NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » ZNAKI

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 4>>>    strony: [1]234

Znaki

pytań kilka, do rasowego wilka
  
sq6gtq
16.11.2018 08:58:34
poziom 2



Grupa: Użytkownik

QTH: Nowa Ruda

Posty: 94 #2607304
Od: 2013-4-7
1. Dlaczego nie można zachować znaku (jak kiedyś, do śmierci) ?

2. Co z kartami Qsl, ze starymi znakami (z przed zmiany na inny własny callsign)?

3. Czy umarł duch dawnego krótkofalarstwa (papierowe karty)?

4. Parada znaków.

-----------------------------------------------------------------------
1. np. Powiedzmy że nie zauważyłem kończącego swoją ważność pozwolenia, mój znak wybiera ktoś inny, a mam 2000 szt. wydrukowanych kart, koszulkę oraz czapeczkę ze znakiem.

2. Czy nie wprowadzamy w błąd ludzi na całym świecie wysyłając im swoje karty a potem zmieniając znaki ?
taki człowiek żyje w przekonaniu że miał potwierdzoną łączność ze stolicą polski, podczas gdy ten znak jest teraz w Panczowinie Dolnej..

3. loTW, eQSL, czy to wystarcza ?

4. Czekam na znak jednak najkrótszy, taki bez infiksa, np. SP6 a może samo SP (pisane bez złośliwości dla ciekawości) czy satysfakcja będzie pełna i zarejestrują taki znak.

p.s Domyślam się że wyleje się fala hejtu, ale tak naprawdę, ciekawi mnie co o tym sądzicie.
i piszcie bez złośliwości.

73'

  
Electra17.12.2018 16:38:24
poziom 5

oczka
  
sp1y
16.11.2018 09:03:13
poziom 2

Grupa: Użytkownik

QTH: Połczyn-Zdrój

Posty: 55 #2607306
Od: 2018-7-30
Jeśli chodzi o... do śmierci to jestem za ☺,
_________________
MARK-V FT1000MP FIELD
  
SO3Z
16.11.2018 09:21:29
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO82 / KO02

Posty: 1897 #2607320
Od: 2009-12-13


Ilość edycji wpisu: 1
cóż pare osób w tym ja wkurzyło się na zastany betonowy układ kolesi, który jeszcze parenaście lat temu funkcjonował.
Inni byli bardziej wyrywni ode mnie i zaczęli dyskusję z UKE powołując się na paragrafy.
I po tym pewnemu panu w UKE podziękowano. Teraz wszystko jest z literą prawa.

I to mi odpowiada - jest to lepsze niż zależność i konieczność przynależności do pewnego grona wzajemnej adoracji. Przyznanie znaku nie jest zależne od "widzi mi się" nadąsanego pracownika - krótkofalowca w UKE. Bo ja wcześniejszą sytuację z którą się zderzyłem tak odbierałem. Jest baza pozwoleń - baza znaków - masz wybór.

ad 1. Nie można - bo takie prawo - trzeba lobbować za jego zmianą.
ad 4. Chcesz żyć w duchu staroświeckiego podejścia i mieć jeden przydzielony odgórnie znak - nikt nie broni. Chcesz go do śmierci - to opłacaj regularnie licencje. Ale jak startujesz w zawodach, polujesz na DXy, chcesz być bardziej poszukiwanym mnożnikiem w zawodach, chcesz mieć dźwięczny znak na fonii czy na cw, łatwiejszy, krótszy (bo inni mają na całym świecie taką możliwość) - również obecnie nikt nie broni. Beton z poprzedniego układu krytykuje to podejście. Bo mają klapki na oczach i nie widzą jak to funkcjonuje w innych krajach.

Może trzeba lobbować za zamianami w prawie - by było łatwiej zablokować znak dla danej osoby aż do śmierci.
Tylko kto będzie za tym chodził po urzędach i ministerstwach ???
_________________
Andrzej SO3Z
SN7L so3z.com sp3yor.net qrz
  
HF1D
16.11.2018 09:25:13
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Szczecin JO73hi

Posty: 2234 #2607321
Od: 2015-1-28


Ilość edycji wpisu: 1
    sq6gtq pisze:

    1. Dlaczego nie można zachować znaku (jak kiedyś, do śmierci) ?

    2. Co z kartami Qsl, ze starymi znakami (z przed zmiany na inny własny callsign)?

    3. Czy umarł duch dawnego krótkofalarstwa (papierowe karty)?

    4. Parada znaków.

    -----------------------------------------------------------------------
    1. np. Powiedzmy że nie zauważyłem kończącego swoją ważność pozwolenia, mój znak wybiera ktoś inny, a mam 2000 szt. wydrukowanych kart, koszulkę oraz czapeczkę ze znakiem.

    2. Czy nie wprowadzamy w błąd ludzi na całym świecie wysyłając im swoje karty a potem zmieniając znaki ?
    taki człowiek żyje w przekonaniu że miał potwierdzoną łączność ze stolicą polski, podczas gdy ten znak jest teraz w Panczowinie Dolnej..

    3. loTW, eQSL, czy to wystarcza ?

    4. Czekam na znak jednak najkrótszy, taki bez infiksa, np. SP6 a może samo SP (pisane bez złośliwości dla ciekawości) czy satysfakcja będzie pełna i zarejestrują taki znak.

    p.s Domyślam się że wyleje się fala hejtu, ale tak naprawdę, ciekawi mnie co o tym sądzicie.
    i piszcie bez złośliwości.

    73'




ad. 1
Odpowiedź jest bardzo prosta.
Bo tak stanowią przepisy prawa, a konkretnie Rozporządzenie Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 10 grudnia 2014 r. w sprawie pozwoleń dla służby radiokomunikacyjnej amatorskiej (Dz. 2014 poz. 1934) oraz KPA.
Jeżeli tracisz znak to jest to tylko i wyłącznie Twoja wina bo nie dbasz o własne sprawy.
Jeżeli ktoś podbierze Ci znak, to tylko świadczy o tej osobie.
Co do koszulki to bardzo często chodze w koszulce ze swoim starym znakiem. Zedrze się to wywalę.

ad. 2
Na karcie masz napisaną lokalizację i to się liczy, a nie to gdzie później dana stacja się znajduje.
Myśląc w ten sposób powinniśmy większość stacji W nazwać oszustami bo najczęściej nadają z innych lokalizacji niż podają w QRZ.com.
Często jest to inny stan.
Jeżeli zmieniasz znak to jest to Twoja sprawa co zrobisz z kartami.

ad. 3
Na QRZ.com zamieścilem info, że nie interesują mnie karty za łaczności na prądzie stałym.
Wystarczy mi LOTW i eQSL.
Za łaczności powyżej 50 MHz karty tylko direct i wysyłam tylko direct.
Pytanie jest bardzo proste. Czemu służą karty? Ja wiem bez karty czy zrobiłem daną łączność czy nie zrobiłem. Inni nie muszą.
Jeżeli jest jakaś łączność, że chciałbym mieć kartę to pewnie inaczej niż direct jej nie dostanę.

ad. 4
Bez komentarza.
Przeczytaj najpierw Rozporządzenie.
_________________
Pozdrawiam
Jurek
HF1D


  
SQ5AM
16.11.2018 09:29:56
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02LG

Posty: 2017 #2607323
Od: 2009-2-3
Ad1. Można, wystarczy odnawiać znak raz na 10 lat.
Ad2. Nie zmieniasz znaku, używasz kart. Jak zmienisz, to drukujesz sobie nowe.
Ad3. Nie, nie umarł. Wysyłam i dostaje sporo papierowych kart, ale niektórzy na głowę upadli żądając 10$ za kartę. Już nie wspomnę, o wyłudzaniu kasy za LOTW.
Ad4. Jak ktoś startuje w contestach, to czasem różnica jednego znaku ma kluczowy wpływ na wynik w zawodach i to nie jest do końca zależne od nas samych.

_________________
Adrian
  
canis_lupus
16.11.2018 09:32:54
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 4370 #2607326
Od: 2013-7-18
    sq6gtq pisze:

    1. Dlaczego nie można zachować znaku (jak kiedyś, do śmierci) ?

    2. Co z kartami Qsl, ze starymi znakami (z przed zmiany na inny własny callsign)?

    3. Czy umarł duch dawnego krótkofalarstwa (papierowe karty)?

    4. Parada znaków.

    -----------------------------------------------------------------------
    1. np. Powiedzmy że nie zauważyłem kończącego swoją ważność pozwolenia, mój znak wybiera ktoś inny, a mam 2000 szt. wydrukowanych kart, koszulkę oraz czapeczkę ze znakiem.

    2. Czy nie wprowadzamy w błąd ludzi na całym świecie wysyłając im swoje karty a potem zmieniając znaki ?
    taki człowiek żyje w przekonaniu że miał potwierdzoną łączność ze stolicą polski, podczas gdy ten znak jest teraz w Panczowinie Dolnej..

    3. loTW, eQSL, czy to wystarcza ?

    4. Czekam na znak jednak najkrótszy, taki bez infiksa, np. SP6 a może samo SP (pisane bez złośliwości dla ciekawości) czy satysfakcja będzie pełna i zarejestrują taki znak.

    p.s Domyślam się że wyleje się fala hejtu, ale tak naprawdę, ciekawi mnie co o tym sądzicie.
    i piszcie bez złośliwości.

    73'



Ad1: Można, wystarczy odpowiednio wcześniej wystąpić o przedłużenie pozwolenia.
Ad2: A co ma być? Nadal potwierdzają łączność w danym czasie z daną stacją.
Ad3: Nie. Ci co karty lubią nadal nimi obracają.
Ad4: Aha...
-----------------------
Ad1: Przegapiłeś - trudno. Trzeba pilnować swoich spraw. Możesz mu próbować odsprzedać koszulką i czapeczkę lub dogadać się co do zwrotu znaku - znam takie przypadki.
Ad2: Nie, bo w danym czasie to była Twoja stacja i w Twojej lokalizacji. Data jest na QSLce.
Ad3: Do czego wystarcza? Są ludzie, który nie lubia papieru i tylko elektronicznie potwierdzają a są tacy, co tylko papierowo, są też tacy co wcale.
Ad4: ?. Przeczytaj rozporządzenie.

_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, anonimowy pirat, do d**y" z Hackerspace Kraków

  
SP5GNI
16.11.2018 09:40:35
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 45 #2607328
Od: 2018-3-8
Andrzej
popieram twoje zdanie. To są czasy wolności i demokracji, i każdy robi co chce, byle w ramach prawa. I nie ma co się obrażać, a nawet krytykować, bo to nie ma sensu.
Chyba żeby zmienić prawo. Sam tego nie zrobisz, ale organizacja przynajmniej może postulować.
Do tego wystarczy być członkiem PZK i nakazać swojemu przedstawicielowi w ZG procedować sprawę.
Osobiście nie mam zamiaru używać innego znaku, tak jak nie zmienię nazwiska.
73
Mirek SP5GNI

  
sq3emx
16.11.2018 09:45:22
poziom 3



Grupa: Użytkownik

QTH: JO91AE

Posty: 155 #2607331
Od: 2011-7-7
Popieram, jedynie słuszną myśl jaką jest znak do końca życia. Oraz cyfry przypisane do okręgu. Po śmierci okres min 10 lat do przejęcia znaku.
_________________
http://www.qrz.com/db/SQ3EMX
http://www.qrz.com/db/DL3EMX
  
SQ5KLN
16.11.2018 09:46:43
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1195 #2607332
Od: 2012-7-10


Ilość edycji wpisu: 2
    sq6gtq pisze:

    1. Dlaczego nie można zachować znaku (jak kiedyś, do śmierci) ?


Bo znak identyfikuje stację (a nie operatora). Możesz jako jedna osoba mieć kilka stacji z różnymi znakami (zwykłe, kategorii 1, na przykład w różnych lokalizacjach) a równie dobrze kilku operatorów może pracować na jednej stacji pod jednym znakiem (na przykład stacja klubowa, rodzinna, okolicznościowa, na potrzeby zawodów itp.). Znak to nie osoba, tylko stacja (tak, wiem, panuje mentalność, że znak to drugie imię krótkofalowca, ale w rzeczywistości tak nie jest, znak to pierwsze imię stacji bardzo szczęśliwy). SQ5KLN to nie "ja", to identyfikator mojej stacji (słysząc ten znak w eterze niekoniecznie ja będę siedział przy radiu, z drugiej strony na przykład ja nie zawsze jestem w eterze jako SQ5KLN, na przykład często odwiedzam kolegę i pracuję na jego stacji pod znakiem jego stacji).

edit: Śmierć "operatora odpowiedzialnego" nie jest śmiercią stacji - może być na przykład stacja rodzinna (pozwolenie "zwykłe" wydane na osobę fizyczną) z której korzysta dziadek, ojciec i wnuk (pod tym samym znakiem, zakładając, że wszyscy mają świadectwa radiooperatora). Śmierć dziadka (na którego było wydane pozwolenie) nie oznacza śmierci stacji, ojciec czy wnuk idą do UKE, biorą znak "na siebie" i stacja działa dalej.

    sq6gtq pisze:

    2. Co z kartami Qsl, ze starymi znakami (z przed zmiany na inny własny callsign)?


Nadal potwierdzają łączności przeprowadzone ze stacją.

    sq6gtq pisze:

    3. Czy umarł duch dawnego krótkofalarstwa (papierowe karty)?


To nie kwestia "duchów" tylko postęp i pragmatyka. Wygodniej jest rozliczać zawody, dyplomy itp. drogą elektroniczną, a wymieniać kart QSL nikt nie zabrania.

    sq6gtq pisze:


    4. Parada znaków.


Czemu parada? Znak to nie tatuaż bardzo szczęśliwy
_________________
Piotr
  
SQ5KLN
16.11.2018 09:49:44
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1195 #2607335
Od: 2012-7-10


Ilość edycji wpisu: 2
    sq3emx pisze:

    Popieram, jedynie słuszną myśl jaką jest znak do końca życia.


Przecież znak określa stację (a nie operatora). Co jeśli chcesz mieć kilka stacji (zwykłych, kategorii 1)? Co jeśli kilka osób chce się "zrzucić" na jedną stację? W Polsce obowiązuje jakiś (zupełnie dla mnie niezrozumiały) mit, że znak to "drugie imię krótkofalowca" - nie, znak to nie PESEL, znak określa stację. Dopóki krótkofalowcy tego nie zrozumieją, będą narzekać na "głupotę" obowiązujących w Polsce regulacji.

edit: Znak to nie "fetysz" czy tatuaż na czole, to formalizm wymagany przez prawo, z którego krótkofalowcy na przestrzeni lat zrobili wielkie halo i zaczęli się z nim utożsamiać - to taka sama bzdura jakbym miał się utożsamiać z numerem rejestracyjnym mojego samochodu bardzo szczęśliwy
_________________
Piotr
  
sq6gtq
16.11.2018 10:05:09
poziom 2



Grupa: Użytkownik

QTH: Nowa Ruda

Posty: 94 #2607342
Od: 2013-4-7
Dziękuję Wszystkim za odpowiedzi, chciałem je poznać, bo są prawdziwe, w ten sposób widzę nie tylko swoje spostrzeżenia.

Regards !

  
Electra17.12.2018 16:38:25
poziom 5

oczka
  
HF1D
16.11.2018 10:05:36
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Szczecin JO73hi

Posty: 2234 #2607343
Od: 2015-1-28
    sq6gtq pisze:



    Trochę dziwne pytania jak na człowieka, którego znak nigdzie nie występuje, zwłaszcza w zestawieniu UKE. Znaczy wygląda na to, że pozwolenia z takim znakiem nie wydano.

    ------------------------------------------------------------------
    pse agn. >,, SQ6GTQ


Ok przepraszam, mój błąd. Odczytałem SQ6QTQ. Jeszcze raz przepraszam za pomyłke.
Zaraz skoryguję wpis. Reszta odpowiedzi pozostaje aktualna.
_________________
Pozdrawiam
Jurek
HF1D


  
SQ5KLN
16.11.2018 10:21:43
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1195 #2607356
Od: 2012-7-10
    sq6gtq pisze:


    4. Czekam na znak jednak najkrótszy, taki bez infiksa, np. SP6 a może samo SP (pisane bez złośliwości dla ciekawości) czy satysfakcja będzie pełna i zarejestrują taki znak.


W Polsce raczej nie (taki znak jest niezgodny w regulacjami ITU i z odpowiednim rozporządzeniem dotyczącym pozwoleń amatorskich) ale... zgodnie z zasadą "król może wszystko" mam na przykład w logu stację okolicznościową EF6 (też niezgodna z regulacjami ITU dotyczącymi stacji amatorskich).
_________________
Piotr
  
sp9nrb
16.11.2018 10:27:06
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 910 #2607357
Od: 2017-7-11
Demokracja nie oznacza bezhołowia. Ponadto pozdrawiam szpanerów. Po za tym, przynależność do jedynej słusznej organizacji już przerabialiśmy.
1. Powinien być okres karencji po zwolnieniu znaku. Co najmniej 5 lat a tak naprawdę 10 lat. Skrócenie karencji powinno być możliwe w szczególnych przypadkach (np. RODZINA).
2. Były pewne zasady niepisane. To dotyczyło znaków klubowych. Ale .............. ja mam prawo a zasady są dla maluczkich. A także okręgów, co w niektórych krajach przestrzegane jest do dziś.
3. W annałach osiągnięć, logach nie ma daty od kiedy kto jaki znak użytkuje. Łatwo wejść w czyjeś buty.
4. Imię nadają na chrzcie państwowym i kościelnym ale wielu używa innego niż ma w dowodzie. To dlaczego nie zmieniać znaku jak jest możliwość i okazja. Jeszcze rozumiem telegrafistów bo są błędy z wielokropkami ale inni?

_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
sp9nrb
16.11.2018 10:45:08
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 910 #2607364
Od: 2017-7-11
    SQ5KLN pisze:

      sq3emx pisze:

      Popieram, jedynie słuszną myśl jaką jest znak do końca życia.


    Przecież znak określa stację (a nie operatora). Co jeśli chcesz mieć kilka stacji (zwykłych, kategorii 1)? Co jeśli kilka osób chce się "zrzucić" na jedną stację? W Polsce obowiązuje jakiś (zupełnie dla mnie niezrozumiały) mit, że znak to "drugie imię krótkofalowca" - nie, znak to nie PESEL, znak określa stację. Dopóki krótkofalowcy tego nie zrozumieją, będą narzekać na "głupotę" obowiązujących w Polsce regulacji.

    edit: Znak to nie "fetysz" czy tatuaż na czole, to formalizm wymagany przez prawo, z którego krótkofalowcy na przestrzeni lat zrobili wielkie halo i zaczęli się z nim utożsamiać - to taka sama bzdura jakbym miał się utożsamiać z numerem rejestracyjnym mojego samochodu bardzo szczęśliwy


Utożsamiać się nie musisz ale jeżeli umożliwisz kierowanie autem osobie bez stosownych uprawnień i bez twojej wiedzy to masz problemy. Właściciel niestety odpowiada. Po za tym zwróć uwagę na konstrukcję znaku, jeżeli udostępniasz stację innej - uprawnionej osobie.
Po za tym w kulturze krótkofalowców przyjęło się że znak to człowiek - nawet w publikacjach najpierw podaje się znak potem imię potem nazwisko. Zresztą w wielu sytuacjach też pseudonim jest bardziej znany np. literackich niż nazwisko. Chociaż nie wiem czy znaku nie powinno się bardziej utożsamiać z prawem jazdy, bo tam jest twoja radiostacja gdzie ty?
_________________
Pisać każdy może, jeden lepiej drugiej gorzej.
  
sp1y
16.11.2018 10:51:44
poziom 2

Grupa: Użytkownik

QTH: Połczyn-Zdrój

Posty: 55 #2607369
Od: 2018-7-30
Przeciez znak jest identyfikatorem stacji. Nie człowieka. O co kaman. A regiony... cóż. Moga nie muszą. W końcu można nadawac z łódki czy auta. W znakach nie ma potrzeby i tak QTH się podaje.
_________________
MARK-V FT1000MP FIELD
  
sp1y
16.11.2018 10:55:06
poziom 2

Grupa: Użytkownik

QTH: Połczyn-Zdrój

Posty: 55 #2607372
Od: 2018-7-30
A jak pójdziesz do kolegi to stacja nadaje ze.... yyy... stacji. Absurd.
_________________
MARK-V FT1000MP FIELD
  
sp1y
16.11.2018 10:57:00
poziom 2

Grupa: Użytkownik

QTH: Połczyn-Zdrój

Posty: 55 #2607374
Od: 2018-7-30
Tylko czemu stacja nie zdawała za mnie egzaminów. Hehehe
_________________
MARK-V FT1000MP FIELD
  
HF1D
16.11.2018 11:01:00
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Szczecin JO73hi

Posty: 2234 #2607375
Od: 2015-1-28
    sp1y pisze:

    Przeciez znak jest identyfikatorem stacji. Nie człowieka. O co kaman. A regiony... cóż. Moga nie muszą. W końcu można nadawac z łódki czy auta. W znakach nie ma potrzeby i tak QTH się podaje.


No cóż. Dyskusja o obowiązującej interpretacji czym jest znak uwidoczniony na pozwoleniu radiowym trwa od dawna, ale to prawda, że nie każdy musi ją śledzić.
Znak wywoławczy oficjalnie identyfikuje stację radiową, a nie jej właściciela. Oczywiście, jak napisał kolega SP9NRB nadal posługujemy się nimi jako identyfikatorami osobowymi, ale nie można pozwać operatora o znaku HF1D czy SP1Y, bo tego znaku mógł używac za zgoda własciciela zupełnie ktoś inny.

Regiony? Czy kolega ma na myśli okręgi?
Jeżeli tak to nigdy nie istniały nawet prawnie. Byłto chyba najbardziej ewidentny przykład prawa powielaczowego stworzonego w dawnych, mrocznych latach w Urzędzie Bezpieczeństwa i stosowany prawem kaduka.
Co ciekawe nawet PZK nigdy w statucie nie usankcjonowało w swojej strukturze istnienia okręgów, tworząc jednocześnie funkcje okręgowych QSL managerów.
Ot takie pozostałości czasów minionych.

SP9NRB
Nie porównywałbym pozwolenia radiowego do prawa jazdy. Jeżeli juz to prawem jazdy jest świadectwo operatorskie.
Pozwolenie radiowe to dowód rejestracyjny jeżeli posługujemy się kategoriami motoryzacyjnymi.
Z moim prawem jazdy nikt moim samochodem nie może się poruszać jeżeli nie posiada swojego.
Ale ze swoim prawem jazdy i moim dowodem rejestracyjnym (jeżeli otrzymał go legalnie ode mnie) ktoś może jeździć moim samochodem.

_________________
Pozdrawiam
Jurek
HF1D


  
sp1y
16.11.2018 11:07:44
poziom 2

Grupa: Użytkownik

QTH: Połczyn-Zdrój

Posty: 55 #2607379
Od: 2018-7-30
Nie ma sie o co spinac. Dzis zgodnie z prawem znak jest identyfikatorem stacji. I identyfikator moze przejsc na inna stacje. Natomiast czlowiek jako wlasciciel stacji nadaje z okreslonym znakiem. Czyli masło maślane bo jedno z drugim ma ścisły związek hehe
_________________
MARK-V FT1000MP FIELD
  
Electra17.12.2018 16:38:25
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 4>>>    strony: [1]234

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » ZNAKI

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta