NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » CO TO ZA REMOTE STACJA SP7VTQ CZY NOWA STACJA BIG GUN W KIELCACH POWSTAŁA ?

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 5 / 5    strony: 1234[5]

Co to za Remote stacja SP7VTQ czy nowa stacja BIG GUN w Kielcach powstała ?

Co to za zdalna stacja ? Remote SP group ?
  
malcolm
27.09.2018 22:23:03
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: Kepler-186f

Posty: 252 #2589133
Od: 2013-10-1
[quote=SP7IDX]
    malcolm pisze:

      SP7IDX pisze:

      z tymi żonami to całkiem nie głupi pomysł wbrew pozorom ale nie koniecznie za flaszkę wesoły
      osobiście jestem za wesoły


    Nie pytam nawet co Twoja zona na to... pan zielony

w zasadzie nawet nie pytałem o zdanie wesoły
ale znając życie i ją to będzie na NIE wesoły
ale może inna będzie na tak wesoły[/quote]

Moja jest na tak ale Twoja bedzie na nie wiec nie bedzie deal'u.
Ja swojej nie oddam za flaszke ani za zadne inne fanty. Jedynie wymiana wchodzi w gre wesoły Jesli chodzi o stacje "BIG GUN" wesoły
_________________

Obrazek
Żółtą nić ściężnicy kaźń

...i kiedy widzisz dno gardło ściska ta toń...

Szybki elektron!!!

  
Electra13.12.2018 07:19:32
poziom 5

oczka
  
Waldi1954
27.09.2018 22:43:59
poziom 3



Grupa: Użytkownik

QTH: loc. KP19PX

Posty: 116 #2589146
Od: 2015-2-16
A nie pisalem, ze zaraz beda sie zonami wymieniac... pan zielony
_________________
Pozdrawiam, Waldi Norway
  
sp6oje
27.09.2018 23:20:56
Grupa: Użytkownik

Posty: 15 #2589153
Od: 2013-12-28


Ilość edycji wpisu: 4
[quote=SQ3SWF]
    Waldi1954 pisze:


      canis_lupus pisze:

      Za to jeśli ktoś wynajmuje stację, która zbudował ktoś to już słabo.


    Slabo, to malo powiedziane. Taki ktos, to pokolorowany krotkofalowiec. Do tego pierdola/cwaniaczek/niedorajda/oszust. To zupelnie jak ktos korzystajacy z domow poblicznych, nie stac go na bycie prawdziwym mezczyzna to idzie i musi zaplacic. Obrzydliwe.


    Spokojnie, spokojnie. Czyli jeśli kumpel ma fajną stacje na 2m na górce i za flaszkę pozwoli mi pojechać tam żeby wystartować w zawodach MMC, to jest OK - ale jeśli dam mu flaszke, a on pozwoli mi się tam połączyć remoterigiem i potitac z dobrego QTH w zawodach - to już nie jest OK, a ja jestem "pierdola/cwaniaczek/niedorajda/oszust"? wesoły


To jest bardzo proste. Jedziesz do kumpla i za jego zgodą pracujesz pod jego znakiem contestowym np SQ9X a wlogach podajesz znak operatora czyli swój.
Wilk - właściciel stacji syty - bo to z jego stacji wygrałeś zawody i owca ( Ty ) cała bo sprawdziłeś się jako zwycięski operator.
To w zawodach.
Nniestety ale we współzawodnictwie UKF to już niestety wg mnie nie przejdzie.
Wilk będzie pilnował swojego poletka a owieczka będąc na jego włościach musiałą niestety zabrać ze sobą swoje zabawki i je tam uruchomić.
To będzie fair play inaczej QPA ...
Pracując u kumpla na jego sprzęcie pracujesz na jego osiągnięcia.

73's
Robert SP6OJE
  
sp6oje
27.09.2018 23:24:09
Grupa: Użytkownik

Posty: 15 #2589154
Od: 2013-12-28
    SQ3SWF pisze:

    A jak zainstalujesz taką stację na szczycie góry, a operował nią będziesz ze schroniska 100m niżej to jeszcze krótkofalarstwo, czy już nie? Albo weźmiesz wielką szpulę kabli i zejdziesz 400m niżej. Albo zamienisz koncentryk i kable do rotorów na protokół TCP/IP i będziesz siedział u podnóża góry, albo u siebie w domu 20 albo i 520 kilometrów dalej. To dalej krótkofalarstwo czy nie? Z tego co wiem, ARRL w zawodach wymaga tego, żeby nadajniki były podłączone do anten za pomocą fiderów, a cały sprzęt mieścił się w kole o określonej średnicy - i super. Jeżeli regulamin zawodów tego nie specyfikuje... To czekam na pierwszą górska remote superstację UKF w SP wesoły

    I tak, to jest krótkofalarstwo. Czy prawdziwe? Tak samo jak FT8, baofengi, fm-link, dx-cluster, hamnet, echolink, DMR i inne rzeczy, które wielu nazwało upadkiem hobby.


Będzie OK jeżeli będziesz korzystał tylko z anteny tej jednej stacji a nie z dwóch lub więcej w różnych lokalizacjach nawet niewiele oddalonych np. za górką ...
  
sp4wrf
29.09.2018 10:18:12


Grupa: Użytkownik

QTH: KO12TR

Posty: 3 #2589645
Od: 2018-9-26

Czyli korzystanie z DX-Cluster jest takim samym "przestępswem" jak praca ze stacji zdalnej/remote -
- tak wynika z logiki przedstawianej przez tych, którzy zamiast iść zgodnie z przepisami i cieszyć się
zdobyczami technologii wszędzie węszą podstęp, nieufność i brak chęci rozwoju.

Tak samo kiedyś było jak powstało SSB - byli przeciwnicy - bo przecież "everybody can talk, but cw is an art", tak samo jak pojawił się DX-Cluster - byli i nadal są przeciwnicy - bo przecież trzeba samemu szukać DX'a a nie na gotowe.

Narzekać można na wszystko - aby tylko w tym szale goryczy nie stracić sensu radości jakie daje hobby,
bo najgorsza jest zazdrość u tych co nie mogą sami zrobić, ale innym też nie chcą pozwolić.
_________________
"Let us hurry to love people, they depart so quickly" - in memory of Isao Shimizu, JA8QA
  
sp9fys
29.09.2018 10:55:35
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: JN99MT

Posty: 1110 #2589650
Od: 2010-11-28
    sp6oje pisze:


    ...


    Nniestety ale we współzawodnictwie UKF to już niestety wg mnie nie przejdzie.
    ...
    73's
    Robert SP6OJE


Zdziwiłbyś się. Przechodzi, przechodzi...
_________________




  
SP9SM
29.09.2018 14:45:27
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: Mikołów (JO90kd)

Posty: 254 #2589704
Od: 2016-7-16
sp4wrf - jeśli taka jest Twoja logika to pewnie w ogóle do Ciebie nie stawał bym do egzaminu. Chwalenie się cudzymi osiągnięciami (tak jest w przypadku korzystania ze stacji Remote, bo to nie Ty ją budowałeś i uruchamiałeś) jest wysoce nie etyczne i szkodliwe dla całego krótkofalarstwa. Tak jak pisałem wcześniej uruchom sobie SKYPE i masz jak na dłoni wszystkie DX. Twój znak przypisany jest do Twojego QTH i jeśli w łącznościach nie podajesz lokalizatora stacji to jesteś zwykłym piratem, odebrać Ci trzeba pozwolenie.
Tyle w temacie.
Pozdrawiam wszystkich zdrowych krótkofalowców.
_________________
Nie polemizuj z głupcami, prędzej czy później sprowadzą Cię do swojego poziomu!
  
SP6NET
29.09.2018 17:12:37
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: JO80GN/JN48WQ

Posty: 378 #2589723
Od: 2009-11-11
    SP9SM pisze:

    sp4wrf - jeśli taka jest Twoja logika to pewnie w ogóle do Ciebie nie stawał bym do egzaminu. Chwalenie się cudzymi osiągnięciami (tak jest w przypadku korzystania ze stacji Remote, bo to nie Ty ją budowałeś i uruchamiałeś) jest wysoce nie etyczne i szkodliwe dla całego krótkofalarstwa. Tak jak pisałem wcześniej uruchom sobie SKYPE i masz jak na dłoni wszystkie DX. Twój znak przypisany jest do Twojego QTH i jeśli w łącznościach nie podajesz lokalizatora stacji to jesteś zwykłym piratem, odebrać Ci trzeba pozwolenie.
    Tyle w temacie.
    Pozdrawiam wszystkich zdrowych krótkofalowców.



I to jest logiczne wytłumaczenie wszystkim tym co się chce rozwoju technicznego w tę stronę naszego hobby.

_________________
Robert Donzdorf DB0RIG- EL node-204765
  
sp6oje
30.09.2018 00:21:22
Grupa: Użytkownik

Posty: 15 #2589896
Od: 2013-12-28
    sp4wrf pisze:


    Czyli korzystanie z DX-Cluster jest takim samym "przestępswem" jak praca ze stacji zdalnej/remote -
    - tak wynika z logiki przedstawianej przez tych, którzy zamiast iść zgodnie z przepisami i cieszyć się
    zdobyczami technologii wszędzie węszą podstęp, nieufność i brak chęci rozwoju. ...


Nie, to nie to samo "przestępstwo". Za pomocą DX-clustra nie zrobisz QSO a za pomocą Remote RIG już tak.

Nawet korzystanie z remote RX wg mnie jest nieetyczne w czasie zawodów - a na UKF szczególnie ..
Chyba że te stacje remote są Twoje przez Ciebie zainstalowane i obsługiwane - to co innego.
Z tym że jak pracuję remote na UKF z własnej stacji to konsekwentnie tylko tylko z jednej z QTH podanego
w logu. Ale to przecież jest tak proste i oczywiste że czasami wydaje mi się że ludzie mnie podpuszczają ot tak dla jaj

bardzo szczęśliwy
  
SQ5KLN
30.09.2018 01:07:16
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1168 #2589910
Od: 2012-7-10


Ilość edycji wpisu: 3
Wg mnie wszystkie obecnie dostępne środki techniczne (w tym praca remote) są OK, pod warunkiem że:
1) Nie łamie się regulaminów zawodów/dyplomów w których się bierze udział.
2) Nie łamie się przepisów prawnych (rozumie się, że znak identyfikuje stację a nie operatora, że CEPT nie obejmuje sytuacji gdy operator jest w Polsce a tylko stacja remote jest poza granicami itp.).
3) Nie oszukuje się swoich korespondentów co do wykorzystywanej technologii.

Pisanie że remote, sieci DMR czy emisje pokroju FT8 są "szkodliwe dla krótkofalarstwa", to moim zdaniem objaw niezrozumienia tego czym jest radiokomunikacja amatorska. Ja rozumiem, że niektórzy są przyzwyczajeni przez lata do jakiegoś sposobu pracy na pasmach (i oczekują, że inni będą się do tego stosować), rozumiem, że są też tacy, którzy za tym rozwojem technologicznym nie nadążają, rozumiem że niektórych na takie rzeczy nie stać, rozumiem też, że dla wielu krótkofalarstwo, to taki "starszy Facebook bez kabli" (radiowa sieć społecznościowa), także rozumiem, że kogoś takie rzeczy (jak to mówią młodzi) "nie kręcą". Ok, rozumiem te argumenty i rozumiem dlaczego część krótkofalowców po takie rzeczy nie sięga, tylko... czy to są powody aby pozostali z takich rzeczy nie korzystali?

Dla mnie łączność amatorska to przede wszystkim wolność i swoboda eksperymentowania z technologiami radiokomunikacyjnymi, a czy łączność jest tylko P2P czy też gdzieś po drodze jest kawałek kablowej infrastruktury, czy jest analogowa czy cyfrowa, czy jest "paszczą" czy klawiaturą, czy sztorcem czy keyerem, czy na sprzęcie własnej produkcji czy fabrycznym, czy na swoim czy na wypożyczonym (i czy za darmo czy za kasę), to dla mnie nie ma absolutnie ŻADNEGO znaczenia. Każdy niech się bawi w krótkofalarstwo jak chce i dopóki jeden na paśmie nie "depcze" drugiego (i nie łamie przepisów prawnych czy regulaminów ustalonych przez organizatorów dyplomów/zawodów), to wszystko jest ok i ja takim eksperymentatorom kibicuję (nawet jeśli mnie czyjś sposób zabawy w radiokomunikację nie pociąga).

edit: A już pisanie, że korzystanie z takich rzeczy jest sprzeczne z etyką, to jakieś kuriozum bardzo szczęśliwy W jakim sensie to jest nieetyczne? Bo ktoś ma możliwość skorzystania z takich zabawek a inny nie? To się nazywa zazdrość (lub egoistyczne "poczucie niesprawiedliwości" tylko dlatego, że samemu się nie ma szans na takie zabawy) i świadczy bardziej o etyce wyrażającego takie poglądy niż o etyce użytkownika jakiejś technologii bardzo szczęśliwy
_________________
Piotr
  
sp3mep
30.09.2018 01:28:27
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Posty: 2198 #2589920
Od: 2009-2-21


Ilość edycji wpisu: 1
[quote=SQ5KLN]
,,,,,,,,,,,,
Dla mnie łączność amatorska to przede wszystkim wolność i swoboda eksperymentowania z technologiami radiokomunikacyjnymi, a czy łączność jest tylko P2P czy też gdzieś po drodze jest kawałek kablowej infrastruktury, czy jest analogowa czy cyfrowa, czy jest "paszczą" czy klawiaturą, czy sztorcem czy keyerem, czy na sprzęcie własnej produkcji czy fabrycznym, czy na swoim czy na wypożyczonym (i czy za darmo czy za kasę), to dla mnie nie ma absolutnie ŻADNEGO znaczenia.
,,,,,,,,,,,,,
[quote]

a jak się nie ma "interneta" i zastosuję dwie "komórki"
to także będzie OK ?
  
Electra13.12.2018 07:19:32
poziom 5

oczka
  
SQ5KLN
30.09.2018 01:59:35
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1168 #2589922
Od: 2012-7-10


Ilość edycji wpisu: 2
    sp3mep pisze:

    a jak się nie ma "interneta" i zastosuję dwie "komórki"
    to także będzie OK ?


Wyraziłeś się tak ogólnie, że nie wiem co dokładnie masz na myśli jako "zastosuję dwie komórki" ale w przypadku większości zastosowań jakie mi przychodzą do głowy - tak, będzie OK. Na przykład jak sobie kupisz trzybandowego (2m/70cm/GSM) Wouxuna KG-V55 i włożysz do niego kartę SIM, to możesz go ustawić w tryb crossband GSM<->2m lub GSM<->70cm, po prostu dzwonisz na niego ze zwykłej komórki i słyszysz co odbiera na UKF/FM, a jak się odezwiesz, to układ VOX w Wouxunie uruchomi nadawanie na UKF i będzie Cię słychać na paśmie amatorskim. Czy to nie fajna sprawa? Zostawiasz takiego Wouxuna w domu, jedziesz w drugi koniec Polski (czy świata) i... nadal masz kontakt ze swoimi "lokalsami" po UKF/FM. Co w tym nie jest OK?
_________________
Piotr
  
sp3mep
30.09.2018 23:31:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Posty: 2198 #2590300
Od: 2009-2-21
    SQ5KLN pisze:

      sp3mep pisze:

      a jak się nie ma "interneta" i zastosuję dwie "komórki"
      to także będzie OK ?


    Wyraziłeś się tak ogólnie, że nie wiem co dokładnie masz na myśli jako "zastosuję dwie komórki" ale w przypadku większości zastosowań jakie mi przychodzą do głowy - tak, będzie OK. Na przykład jak sobie kupisz trzybandowego (2m/70cm/GSM) Wouxuna KG-V55 i włożysz do niego kartę SIM, to możesz go ustawić w tryb crossband GSM<,->,2m lub GSM<,->,70cm, po prostu dzwonisz na niego ze zwykłej komórki i słyszysz co odbiera na UKF/FM, a jak się odezwiesz, to układ VOX w Wouxunie uruchomi nadawanie na UKF i będzie Cię słychać na paśmie amatorskim. Czy to nie fajna sprawa? Zostawiasz takiego Wouxuna w domu, jedziesz w drugi koniec Polski (czy świata) i... nadal masz kontakt ze swoimi "lokalsami" po UKF/FM. Co w tym nie jest OK?


nie nie,
nie tak Piotrek,
idzie o to że ja poza "pozwoleniem" i "komórką"(telefonem)
nie mam nic,
nie mam trx-a,nie mam anteny ,
ale mam komórkę,
więc napierdzielam na "bocianie" poprzez generator do nauki CW do "komórki"
i łączę się (co to za łączenie)z komórką na
stacji remote i zaliczam kolejne podmioty,
czy to jet OK ?
  
SQ5KLN
01.10.2018 00:18:38
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1168 #2590317
Od: 2012-7-10


Ilość edycji wpisu: 1
    sp3mep pisze:


    nie nie,
    nie tak Piotrek,
    idzie o to że ja poza "pozwoleniem" i "komórką"(telefonem)
    nie mam nic,
    nie mam trx-a,nie mam anteny ,
    ale mam komórkę,
    więc napierdzielam na "bocianie" poprzez generator do nauki CW do "komórki"
    i łączę się (co to za łączenie)z komórką na
    stacji remote i zaliczam kolejne podmioty,
    czy to jet OK ?


A czemu miałoby nie być OK? Czym się różni ktoś, kto nie ma swojego sprzętu i chodzi na "motonogach" na przykład do kolegi/klubu aby popracować w eterze od kogoś, kto korzysta z dokładnie z tej samej stacji w sposób zdalny za pomocą komórki czy komputera i internetu? Nieposiadanie własnego sprzętu/stacji nie jest absolutnie żadnym czynnikiem dyskwalifikującym krótkofalowca, można nawet nie mieć swojego pozwolenia/znaku (mieć tylko świadectwo radiooperatora i nic więcej) i bawić się na czyimś znaku (czyjejś stacji) tak samo dobrze jak posiadacze własnych klamotów. Można też tak jak to wspomniał SP8SIW - zamiast "każdy sobie rzepkę skrobie" połączyć siły i finanse, i w kilka osób zbudować sobie wypasioną stację marzeń w jakiejś oddalonej od radiowego szumu lokalizacji (co może może wykraczać poza możliwości finansowe czy techniczne pojedynczej osoby, ale w ilości siła!) i każdy będzie mógł z niej korzystać zdalnie bez wychodzenia z domu. Co w tym nie jest OK?
_________________
Piotr
  
sp3mep
01.10.2018 00:21:12
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Posty: 2198 #2590318
Od: 2009-2-21
a nie no ,
jeśli to jet w porządku to OK,
jednak kurna,
dziwne staje się to krótkofalarstwo,
nie mam nic poza komórką, "bocianem" i pozwoleniem i zaliczam
nowe podmioty ,
widać "koniec" tego hobby jest bliżej jak nam się wydaje,



  
SQ5KLN
01.10.2018 00:34:09
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1168 #2590321
Od: 2012-7-10


Ilość edycji wpisu: 2
    sp3mep pisze:

    a nie no ,
    jeśli to jet w porządku to OK,
    jednak kurna,
    dziwne staje się to krótkofalarstwo,
    nie mam nic poza komórką, "bocianem" i pozwoleniem i zaliczam
    nowe podmioty ,
    widać "koniec" tego hobby jest bliżej jak nam się wydaje,


To nie jest "koniec tego hobby", tylko koniec epoki, w której operator jest przywiązany metrowym kablem do radia bardzo szczęśliwy
Oczywiście jeśli regulamin jakiegoś dyplomu związanego z "zaliczaniem nowych podmiotów" wyklucza pracę remote albo na przykład wyklucza posiadanie anteny odbiorczej oddalonej o 60-70km od nadawczej (ja tak czasem się bawiłem, odbiornik SDRPlay RSP1A u rodziców na wsi, gdzie jest "cicho", a nadawanie z FT-891 w mieście, gdzie są szumy na poziomie S5-S6 bardzo szczęśliwy), to zupełnie inna sprawa i taka łączność nie powinna być zgłaszana do owego programu dyplomowego, ale w ramach zabaw ogólnoradiowych... czemu nie? Jak to mówią: sky is the limit! Jeśli coś można technologicznie (i zgodnie z prawem) zrealizować, to czemu nie spróbować i tego nie robić? Tylko dlatego, że "kiedyś tak się nie robiło"?

edit: Zupełnie nie rozumiem podejścia, że współczesne krótkofalarstwo ma wyglądać tak samo jak 20 czy 50 lat temu, bo inaczej będzie "koniec tego hobby". Uważam wręcz przeciwnie, będzie koniec tego hobby jeśli krótkofalarstwo się nie zmieni i nie będzie szło razem z postępem technologicznym, bo wtedy krótkofalowcy będą przez młodzież postrzegani jako technologiczne dinozaury i nie będą mieli nic atrakcyjnego do zaoferowania kolejnym pokoleniom (serio, możliwość pogadania sobie z kimś z drugiego końca świata to dla młodego nie jest "coś niesamowitego", to normalność, można wręcz powiedzieć, że codzienność, do tego stopnia, że młodzi częściej rozmawiają z ludźmi "z drugiego końca świata" niż ze swoimi rodzicami).

edit2: Mam do czynienia z dosyć specyficznymi grupami młodych ludzi (zainteresowanych IT, elektroniką, robotyką itp.) więc to co napiszę nie będzie "przekrojowe" ale... dla większości młodych ludzi z jakimi się stykam zawodowo, krótkofalarstwo jest atrakcyjne przede wszystkim pod względem nowego obszaru technologicznego który mogą spenetrować i eksplorować (a grupa ludzi z którymi można pogadać bez kabla zwykle główną atrakcją nie jest).
_________________
Piotr
  
sq5ebm
01.10.2018 08:42:42
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02PD

Posty: 1184 #2590360
Od: 2011-7-24


Ilość edycji wpisu: 1
Piotrze, np. mnie sam remote nie irytuje. Bardziej budzi niesmak jako platna usluga. Jeśli jest darmowy,koleżeńsko albo np korzystający wlasna praca budowal stacje,to co innego. Sam kiedys udostepnialem koledze moją stację. Paweł siedział w Singapurze, a nadawał zdalnie z mojego trx. Nadawal spod polskiego znaku. Sam z resztą pomagal mi zrobic interface i inne bajery,bo ja mam 2 lewe lapy do lutownicy. Koledzy dosc obszernie napisali o kwestiach prawnych. Mnie np. zasmuca jak mlody krotkofalowiec, no dzieciak w sumie jeszcze, nawala z remote na QRO. Mam juz siwą brodę,wiec moze juz nie "kumam" nowej mody. Kazdy z nas robil rozne glupoty i roznie sie bawil. Dlatego rozumiem... i nie ciskam sie o takie akcje. Staram sie wyjasniac zeby tak nie robil wesoły
_________________
Maciej "Miles" Muszalski
SQ5EBM / SN5V
Koordynator Mazowieckiej Amatorskiej Sieci Ratunkowej PZK
QRV: Lokalnie najczęściej na 145.500 / 70.260 FM
Przemiennikowo na SR5WC i SR5WB.
YT: http://www.youtube.com/user/sq5ebm
  
sp6oje
01.10.2018 13:27:14
Grupa: Użytkownik

Posty: 15 #2590432
Od: 2013-12-28


Ilość edycji wpisu: 2
    SQ5KLN pisze:


    A czemu miałoby nie być OK? Czym się różni ktoś, kto nie ma swojego sprzętu i chodzi na "motonogach" na przykład do kolegi/klubu aby popracować w eterze od kogoś, kto korzysta z dokładnie z tej samej stacji w sposób zdalny za pomocą komórki czy komputera i internetu? Nieposiadanie własnego sprzętu/stacji nie jest absolutnie żadnym czynnikiem dyskwalifikującym krótkofalowca, można nawet nie mieć swojego pozwolenia/znaku (mieć tylko świadectwo radiooperatora i nic więcej) i bawić się na czyimś znaku (czyjejś stacji) tak samo dobrze jak posiadacze własnych klamotów. Można też tak jak to wspomniał SP8SIW - zamiast "każdy sobie rzepkę skrobie" połączyć siły i finanse, i w kilka osób zbudować sobie wypasioną stację marzeń w jakiejś oddalonej od radiowego szumu lokalizacji (co może może wykraczać poza możliwości finansowe czy techniczne pojedynczej osoby, ale w ilości siła!) i każdy będzie mógł z niej korzystać zdalnie bez wychodzenia z domu. Co w tym nie jest OK?


Wyobraź sobie że dla mnie się różni.
Jeżeli dopuścimy możliwość pracy remote do dotychczasowych współzawodnictw to stracą one sens.
Jaki sens ma zrobienie np VK pod WŁASNYM ZNAKIEM na 160m korzystając ze stacji remote z Azji ?
Owszem zrobisz bo możesz ale w ten sposób zdeprecjonujesz dotychczasowe OSIĄGNIĘCIA poprzedników
którzy musieli włożyć w to wiele trudu.

Podobnie ja robiąc np QSO na 144 MHz z SP4 cieszę się wiedząc że te prawie 500 km na 25W i 3 ele. to jest osiągnięcie
ale jeśli okazuje się że ten SP4 jest faktycznie 10km ode mnie ...płacze

Chodzi o elementarną uczciwość - jeśli pracuję remote to mówię wszystkim GDZIE moja stacja się znajduje tylko tyle i aż tyle
  
SQ5KLN
01.10.2018 14:39:34
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1168 #2590470
Od: 2012-7-10
    sp6oje pisze:


    Wyobraź sobie że dla mnie się różni.
    Jeżeli dopuścimy możliwość pracy remote do dotychczasowych współzawodnictw to stracą one sens.


Pisałem o tym wyżej, że dla mnie to jest ok POD TRZEMA WARUNKAMI (legalność, uczciwość i jawność). Jeśli ktoś łamie zasady (napisane wprost, lub w sposób oczywisty dorozumiane) jakiegoś współzawodnictwa, to postępuje nie fair (łamie warunek uczciwości) ale... to jest kwestia użytkownika technologii a nie samej technologii jako takiej.

    sp6oje pisze:


    Jaki sens ma zrobienie np VK pod WŁASNYM ZNAKIEM na 160m korzystając ze stacji remote z Azji ?


Jak wyżej, z tym że chodzi o legalność (taka praca jaką opisujesz jest nielegalna).

    sp6oje pisze:


    Owszem zrobisz bo możesz ale w ten sposób zdeprecjonujesz dotychczasowe OSIĄGNIĘCIA poprzedników
    którzy musieli włożyć w to wiele trudu.


Tego argumentu nie rozumiem. Jeśli osiągasz coś w sposób legalny i uczciwy, to sam fakt że osiągasz to łatwiej jest moim zdaniem na plus a nie na minus. To jakby powiedzieć, że QRO i anteny Yagi deprecjonują osiągnięcia miłośników QRP z antenami w postaci drutu na krzakach - "to się nie dodaje" bardzo szczęśliwy

    sp6oje pisze:


    Podobnie ja robiąc np QSO na 144 MHz z SP4 cieszę się wiedząc że te prawie 500 km na 25W i 3 ele. to jest osiągnięcie
    ale jeśli okazuje się że ten SP4 jest faktycznie 10km ode mnie ...płacze


I tu jest moim zdaniem pies pogrzebany - przyzwyczaiłeś się do jakiegoś sposobu pracy na pasmach (na przykład poleganie na cyfrze w znaku) i przeżywasz "zawód", że to nie działa. Powiem Ci inaczej, równie dobrze owe SP4 może być 10km od Ciebie w sposób konwencjonalny (nie remote) i co wtedy? To remote jest winne czy stosowanie nieaktualnych założeń?

    sp6oje pisze:


    Chodzi o elementarną uczciwość - jeśli pracuję remote to mówię wszystkim GDZIE moja stacja się znajduje tylko tyle i aż tyle


Przecież o tym też pisałem (podając trzy warunki: legalność, uczciwość i jawność), jawność, czyli udzielenie prawdziwej informacji korespondentowi (gdzie jest rzeczywiście położona stacja na której się pracuje a nie gdzie siedzi operator) to podstawa.
_________________
Piotr
  
SQ5KLN
01.10.2018 14:51:37
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1168 #2590473
Od: 2012-7-10
    sq5ebm pisze:

    Piotrze, np. mnie sam remote nie irytuje. Bardziej budzi niesmak jako platna usluga. Jeśli jest darmowy,koleżeńsko albo np korzystający wlasna praca budowal stacje,to co innego. Sam kiedys udostepnialem koledze moją stację. Paweł siedział w Singapurze, a nadawał zdalnie z mojego trx. Nadawal spod polskiego znaku. Sam z resztą pomagal mi zrobic interface i inne bajery,bo ja mam 2 lewe lapy do lutownicy. Koledzy dosc obszernie napisali o kwestiach prawnych. Mnie np. zasmuca jak mlody krotkofalowiec, no dzieciak w sumie jeszcze, nawala z remote na QRO. Mam juz siwą brodę,wiec moze juz nie "kumam" nowej mody. Kazdy z nas robil rozne glupoty i roznie sie bawil. Dlatego rozumiem... i nie ciskam sie o takie akcje. Staram sie wyjasniac zeby tak nie robil wesoły


Co do odpłatności (i ogólnie komercyjności w krótkofalarstwie), to kwestia jest dyskusyjna. Na przykład rozumiem, że utrzymanie hardware kosztuje i posiadacz takiej stacji nie chce robić za "Caritas" i traktuje odpłatne użyczanie takiej stacji jako "zrzucasz się jako użytkownik stacji na jej utrzymanie", tak samo jak na przykład rozumiem, że część naszych Kolegów produkuje różne urządzenia (modemy, anteny, hotspoty itp.) i chce za nie zapłaty. Bardziej wkurza mnie gdy na przykład na przemienniku lub na pogodynce słyszę reklamy firmy, która udostępniła maszt, internet czy prąd - rozumiem, że bez wsparcia tej czy innej firmy owe urządzenie w ogóle by nie powstało i że firma postawiła jakieś warunki ale jednak uważam, że pasma amatorskie powinny zostać pod tym względem czyste (bez reklam).
Nie widzę też najmniejszego problemu w tym, że "młody" używa QRO (czy to swoje, czy remote) - jeśli to "ogarnia" jak należy, to ja nie widzę najmniejszych przeciwwskazań (sama długość posiadania pozwolenia nie jest moim zdaniem jakimkolwiek wyznacznikiem). Mnie też dało bardzo dużo frajdy "pobawienie się" wypasioną stacją contestową mniej więcej 2-3 miesiące po uzyskaniu pozwolenia i nie widzę w tym nic niestosownego bardzo szczęśliwy
_________________
Piotr
  
Electra13.12.2018 07:19:32
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 5 / 5    strony: 1234[5]

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » CO TO ZA REMOTE STACJA SP7VTQ CZY NOWA STACJA BIG GUN W KIELCACH POWSTAŁA ?

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta