NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » BRAKUJE RADIOSTACJI WAKACYJNYCH Z OBOZÓW, KOLONII ...

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 4 / 6>>>    strony: 123[4]56

Brakuje radiostacji wakacyjnych z obozów, kolonii ...

  
ABG47
19.07.2018 21:18:29
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 28 #2567160
Od: 2018-5-24
    sq5glu pisze:

      sp3slu pisze:

      Pozwolę sobie odgrzać temat.

      W mediach podają, że obozy harcerskie otrzymują po radiotelefonie od Straży, od Wydziałów Zarządzania Kryzysowego itp, zabezpieczają w ten sposób łączność na wypadek klęski, nie daj Boże, jak w 2017r.

      sp3slu


    Co oznacza że użyczane będą radiotelefony UKF, zaprogramowane na dedykowany kanał PSP. Sprzęt, szczególnie w wersji ręcznej, zapewniający niskie szanse na zapewnienie łączności w terenie typowym dla tego typu obozów. W ten sposób ma to szansę pozostać jedynie umiarkowaną pokazówką, bez większego pożytku. Współczuję strażakom że zostali odgórnie postawieni w mało komfortowej sytuacji i oby nie miało miejsce zdarzenie które obnaży mizerię tej koncepcji.


    Oczywiście ten sprzęt nie ma szans posłużyć do pracy radioamatorskiej.


Mamy obecnie sytuację ewakuowania kilku obozów harcerskich na południu Polski pytanie:
-czy ewakuacja nastąpiła w wyniki powiadomienia PSP przez kanał/radiotelefon przyznany do łączności Harcerze - PSP czy w inny sposób to znaczy klasyczny komórka ( w Chojnicach komórki wysiadły).
- Jurku - prowadzę szkolenie krótkofalarskie z młodzieżą w ramach programu "Z myślą o przyszłości" - czy ktokolwiek z naszej góry zainteresował się jak to się robi/realizuje itp. ale po co takimi duperelkami się zajmować -smutne to wszytko :-(
  
Electra15.08.2018 01:04:53
poziom 5

oczka
  
SP7V
19.07.2018 21:21:03
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Pabianice

Posty: 862 #2567162
Od: 2010-5-16
tylko za moment dojedziemy do takiego poziomu że będzie ewakuacja przy mżawce. synoptycy nie są w stanie określić stopnia zagrożenia wiatrów, czy opadów. Co innego w sytuacji powodziowej, choć i tu dzieją się rzeczy bardzo dynamiczne. Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć, żeby w razie W były pewne ruchy w nawyku, a nie w prowizorce.
_________________
pozdrawiam

Tomek
SP7V
ex
SP7VS
  
SP9WAZ
19.07.2018 21:25:32
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: katowice

Posty: 295 #2567166
Od: 2010-11-20
Ja natomiast z podziwem spoglądam na naszych południowych sąsiadów z OK
tam sprawa wygląda inaczej niż u nas.
W przyszłym roku chciałbym mojego harmonicznego wysłać tam na obóż radiowy.
Fantastyczna sprawa.
_________________
Pozdrawiam Andrzej
QRV only cw/ssb/qrp
podróżuje z radiem
MFJ Cub 40/20
Scorpion 80 cw/ssb
i AM 225 kHZ




  
sq5glu
19.07.2018 21:35:00
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02LF

Posty: 318 #2567168
Od: 2010-5-16


Ilość edycji wpisu: 1
    SP7V pisze:

    tylko za moment dojedziemy do takiego poziomu że będzie ewakuacja przy mżawce. synoptycy nie są w stanie określić stopnia zagrożenia wiatrów, czy opadów. Co innego w sytuacji powodziowej, choć i tu dzieją się rzeczy bardzo dynamiczne. Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć, żeby w razie W były pewne ruchy w nawyku, a nie w prowizorce.


Chodzi chyba o sytuację odwrotną, gdy nie następuje ewakuacja i to przez organizatorów zgrupowania, wobec wyraźnego zagrożenia.
Że nie są w stanie określić "stopnia zagrożenia wiatrów"? Wówczas od wielu godzin przez Polskę przechodził front atmosferyczny siejący zniszczenie, było to na bieżąco relacjonowane i były podawane prognozy oraz ostrzeżenia podobnie jak i teraz dzieje się to w mediach, portalach pogodowych czy w aplikacji RSO lub Ostrzegator. Wobec takich ostrzeżeń należy bardziej obserwowac otoczenie i nie bagatelizować sytuacji, szczególnie będąc w miejscu które w takich warunkach może stać się pułapką.
_________________
SQ5GLU, Radek @: SR5WA/SR5WB/local QRG 145.225 /DMR-ID: 2605021 /Echolink #483302
## turn on, tune in, send out ##
  
SP7V
19.07.2018 21:53:14
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Pabianice

Posty: 862 #2567175
Od: 2010-5-16
ostatnie ewakuacje odbyły się zaraz po przekazaniu informacji o zagrożeniu 3 stopnia. drzewo na namiot spadło gdy zagrożenie było 1 stopnia. Podejmij decyzję na podstawie komunikatu dla całego województwa, a takie właśnie komunikaty przychodzą do komend obozów. obozy ZHP są zawsze zgłaszane do wydziałów Oświaty, Sanepidu i innych służb, a że czasem te kwity lądują w szufladzie a potem jest larum, to normalne w naszym kraju. Ile jest organizowanych kolonii i obozów nigdzie nie zgłaszanych. Na prawdę dużo.
_________________
pozdrawiam

Tomek
SP7V
ex
SP7VS
  
SQ5KLN
19.07.2018 22:21:51
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 820 #2567183
Od: 2012-7-10


Ilość edycji wpisu: 3
    sq5glu pisze:

      SQ5KLN pisze:


      Ten sprzęt ma służyć do łączności awaryjnej a nie rutynowej (od rutynowej są komórki) - w większości przypadków jego zasięg jest w zupełności wystarczający.


    Co nie oznacza, że nie powinien być możliwie najskuteczniejszym środkiem łączności w razie zaistnienia faktycznej konieczności jego wykorzystania.
    Handy UKF w lesie, z zasięgiem wystarczającym? Powątpiewam. Weżmy na przykład ów tragiczny obóz w Suszku - do Chojnic, gdzie znajduje się najbliższa komenda powiatowa PSP, to 12km odległości. Myślisz że dysponując tego typu łącznością z lasu dowołali by się do stanowiska kierowania?

    Chodzi o to że pomysł OK, tylko wykonanie niedostateczne.


Zależy od lokalnych warunków i umiejscowienia anteny powiatowej PSP. Jak tam konkretnie w Suszku to wyglądało, to nie wiem, ale akurat mieszkam mniej więcej 15km od powiatówki i lokalne OSP zwykle nie ma problemów z dowołaniem się z ręczniaka (także podczas pożarów lasów). Ale to kwestia ukształtowania terenu (antena powiatowej PSP jest na "górce"). Swoją drogą obozowicze nie muszą się dowoływać do stanowiska kierowania, wystarczy się dowołać do najbliższego wozu strażackiego (nawet jeśli to OSP).

Co do owego tragicznego obozu w Suszku - tam był problem nie z brakiem radia (owszem, był problem z łącznością, ale post factum, jak już żywioł przyszedł). Przecież przed wichurą tam normalnie funkcjonowała sieć telefonii komórkowej (do tego stopnia, że zabrano dzieciakom smartfony aby nie przesiadywały na "fejsie"), a nawet wystarczyło zwykłe konsumenckie radio FM nastawione na lokalną stację, przecież o tym trąbiono we wszystkich mediach, było wiadomo co się dzieje w Niemczech czy na Śląsku, w Suszku mieli co najmniej 6-7 godzin "zapasu" - moim zdaniem albo ostrzeżenia zostały zlekceważone, albo nie było odpowiedniej procedury przepływu informacji o ostrzeżeniach (bo jakichś specjalnych środków technicznych w tym celu nie trzeba, wystarczy to co każdy ma, nawet niekrótkofalowiec - komórka i zwykłe radio FM).

Oczywiście aspekt edukacyjny radia amatorskiego podczas takiego obozu to zupełnie inna sprawa ale nie sądzę aby radio amatorskie (czy jakiekolwiek inne środki łączności) cokolwiek zmieniło jeśli chodzi o wydarzenia w Suszku
_________________
Piotr
  
EI2KK
19.07.2018 22:49:59
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 794 #2567192
Od: 2012-8-7


Ilość edycji wpisu: 1
    SQ5KLN pisze:

    w Suszku mieli co najmniej 6-7 godzin "zapasu"


I to jest chyba kluczowa sprawa.

Obozy/zgrupowania na których ja bywałem, były zawsze 'na odludziu', przynajmniej godzina marszu przez las do szosy i przystanku PKS, potem np. kilkanaście km do Mrągowa. Przedział wiekowy uczestników czasem od Zuchów do klas maturalnych.

Ewakuacja takiego obozu to nie 15 minut, autobusy nie czekają na miejscu, więc kilka/kilkanaście km marszu przez las/pola.
W jakich warunkach? Czy będzie to bezpieczniejsze niż pozostanie na miejscu i wdrożenie sensownych procedur kryzysowych?

Do czego zmierzam?
Ano do tego, że w chwili kiedy działa już tylko amatorska łączność kryzysowa, obóz już powinin być ewakuowany.

Ktoś 'na górze' wymyślił ręczniaki od OSP, OK, i co dalej?
Należy się liczyć z tym, że ewakuacja do domów nie będzie możliwa...
Transport?
Zakwaterowanie?
Opieka lekarska w miejscu zakwaterowania?
Suchy prowiant i mokre picie?
Infolinia dla rodziców?



Wyprowadzamy dzieciaki z obozu i co dakej?
Takie coś bez przećwiczenia może być zagrożeniem samym w sobie.


_________________
DMR TG 2600 (2720126)
--podpis nieczytelny--

UWAGA: Chodzenie po bagnach wciąga!
  
sq5glu
19.07.2018 22:50:41
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02LF

Posty: 318 #2567193
Od: 2010-5-16
    SP7V pisze:

    ostatnie ewakuacje odbyły się zaraz po przekazaniu informacji o zagrożeniu 3 stopnia. drzewo na namiot spadło gdy zagrożenie było 1 stopnia. Podejmij decyzję na podstawie komunikatu dla całego województwa,


Jak jest wichura, to nie są nawet potrzebne żadne ostrzeżenia. Co w namiocie podczas niej robił ktokolwiek? Dawno powinna trwać w takiej sytuacji ewakuacja. To raczej wyglądało na "jakoś to będzie".
_________________
SQ5GLU, Radek @: SR5WA/SR5WB/local QRG 145.225 /DMR-ID: 2605021 /Echolink #483302
## turn on, tune in, send out ##
  
sq5glu
19.07.2018 22:55:20
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02LF

Posty: 318 #2567194
Od: 2010-5-16


Ilość edycji wpisu: 1
    SQ5KLN pisze:


    Zależy od lokalnych warunków i umiejscowienia anteny powiatowej PSP. Jak tam konkretnie w Suszku to wyglądało, to nie wiem, ale akurat mieszkam mniej więcej 15km od powiatówki i lokalne OSP zwykle nie ma problemów z dowołaniem się z ręczniaka (także podczas pożarów lasów). Ale to kwestia ukształtowania terenu (antena powiatowej PSP jest na "górce"). Swoją drogą obozowicze nie muszą się dowoływać do stanowiska kierowania, wystarczy się dowołać do najbliższego wozu strażackiego (nawet jeśli to OSP).


Ja raczej słyszałem o występujących w takich warunkach problemach nawet z dowołaniem się do stanowiska kierowania z wozu przez dowodzącego akcją. A co dopiero z radiotelefonu nasobnego.

Dowołanie się do najbliższego wózu strażackiego? Przecież one nie są rozstawione w terenie ani nie krążą jak taksówka.

    SQ5KLN pisze:


    Co do owego tragicznego obozu w Suszku - tam był problem nie z brakiem radia (owszem, był problem z łącznością, ale post factum, jak już żywioł przyszedł). Przecież przed wichurą tam normalnie funkcjonowała sieć telefonii komórkowej (do tego stopnia, że zabrano dzieciakom smartfony aby nie przesiadywały na "fejsie"), a nawet wystarczyło zwykłe konsumenckie radio FM nastawione na lokalną stację, przecież o tym trąbiono we wszystkich mediach, było wiadomo co się dzieje w Niemczech czy na Śląsku, w Suszku mieli co najmniej 6-7 godzin "zapasu" - moim zdaniem albo ostrzeżenia zostały zlekceważone, albo nie było odpowiedniej procedury przepływu informacji o ostrzeżeniach (bo jakichś specjalnych środków technicznych w tym celu nie trzeba, wystarczy to co każdy ma, nawet niekrótkofalowiec - komórka i zwykłe radio FM).


Zgadzam się.


_________________
SQ5GLU, Radek @: SR5WA/SR5WB/local QRG 145.225 /DMR-ID: 2605021 /Echolink #483302
## turn on, tune in, send out ##
  
SP7V
19.07.2018 23:12:12
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Pabianice

Posty: 862 #2567203
Od: 2010-5-16
Radek, to zostań w domu !!! Wszędzie są zagrożenia !!!
Jak w Łodzi było szkolenie z antyterrorystą z Okęcia, to jak pojechaliśmy do Warszawy pociągiem to na Dworcu Centralnym widzieliśmy same zagrożenia, a reklamówka pozostawiona w rogu powinna spowodować ewakuację !!!

Na Łosiu widziałem już kilka burz i jakoś nikt nie ewakuował imprezy. Z całym naczelnictwem EmComu staliśmy pod namiotem i każdy trzymał swoją rurkę stelaża, żeby nam namiot nie odleciał a deszcz walił jak z cebra.
_________________
pozdrawiam

Tomek
SP7V
ex
SP7VS
  
SQ5KLN
19.07.2018 23:36:54
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 820 #2567207
Od: 2012-7-10
    sq5glu pisze:


    Dowołanie się do najbliższego wózu strażackiego? Przecież one nie są rozstawione w terenie ani nie krążą jak taksówka.


W moich stronach gdy mocniej powieje albo mocniej popada, to na nogi stawiane są OSP a jest ich stosunkowo dużo (każda co większa wioska ma swoje OSP, w promieniu 6-7km jest 7 jednostek OSP z których w takich sytuacjach rusza w teren kilkanaście pojazdów - wszystkie mają na nasłuchu częstotliwość dyspozytora powiatowego). Problem z dowołaniem się do dyspozytora w takich sytuacjach (ulewy/wichury na większym obszarze) polega czasem na tym, że kilka wozów z różnych części powiatu woła go jednocześnie (wzajemnie się nie słysząc a przez to wzajemnie się zakłócając) ale generalnie w moich stronach nie ma z tym większych problemów.
_________________
Piotr
  
Electra15.08.2018 01:04:53
poziom 5

oczka
  
EI2KK
19.07.2018 23:59:58
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 794 #2567212
Od: 2012-8-7
    SQ5KLN pisze:


    W moich stronach gdy mocniej powieje albo mocniej popada, to (...) ale generalnie w moich stronach nie ma z tym większych problemów.


W moich stronach każdy wie co robić, są trzy stopnie alertów dotyczących odrębnie wiatru, wysokości fal, opadów i temperatury.

Przy niektórych drogach są składy słupów od linii elektrycznych, żeby nie wozić.
Ostatnia awaria w moim rejonie po sztormie Hector pozbawiła prądu 35tys odbiorców - u mnie przywrócono zasilanie po ok. 10 godzinach. część wcześniej, część później, ale mniej niz 24h.
.

Generalnie też nie ma większych problemów, chciaż wieje zdrowo od jesieni do wiosny.
Na Islandi też wieje, nawet bardziej, a nie ogłasza się stanu klęski.

Oczywiście były i wypadki śmiertelne - jeden facet postanowił że w sztorm przy red alert pójdzie z piłą spalinową usuwać zwalone drzewo, drugie przywaliło jego, inny naprawiał dach szopy, trzecia ofiara to kobieta która postanowiła przywieźć matkę do siebie w czasie kiedy już ogłoszono zakaz wychodzenia na zewnątrz, dostała konarem czołowo przez przednią szybę.. Czyli wszystkie przypadki z głupoty.

Ludzie żyją i funkcjonują w warunkach trudniejszych niż te sporadyczne załamania pogody w SP.
Ważne jest żeby wiedzieć co w danych warunkach robić.

W EI dla odmiany zamyka się szkoły jeśli spadnie ze dwa cm śniegu, ale to głównie ze względu bezpieczeństwa dojazdu.
_________________
DMR TG 2600 (2720126)
--podpis nieczytelny--

UWAGA: Chodzenie po bagnach wciąga!
  
SQ5KLN
20.07.2018 00:23:40
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 820 #2567218
Od: 2012-7-10
    EI2KK pisze:


    Ludzie żyją i funkcjonują w warunkach trudniejszych niż te sporadyczne załamania pogody w SP.
    Ważne jest żeby wiedzieć co w danych warunkach robić.


I w miarę możliwości przygotować się na ewentualność wystąpienia kryzysowych warunków/sytuacji zawczasu.
_________________
Piotr
  
SP1AP
20.07.2018 01:15:53
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Restricted Area

Posty: 5399 #2567228
Od: 2011-5-3
A ja myślę, że w przypadku tych młodzieżowych obozów niejeden opiekun takiej grupy powinien się jeszcze sporo doszkolić w dziedzinie wyboru miejsca na założenie takiego obozu, bo jak widać, wielu z nich nie ma o tym zielonego pojęcia.
Dlatego dochodzi do takich wypadków przy niespodziewanym załamaniu pogody i tyle!
Zaznaczam, ze jest to moja prywatna opinia. cool
_________________
Zbig CW-fun :D
CW is Great! CW TO JEST TO!
SWL SP1-1171 z 1967/SP1KAA
"W kraju gdzie burak pan pyszni się ponad stan, a ziemniak mu wtóruje"(Sł.Cierniewski).
NIE CIERPIĘ HEJTERÓW Z LICENCJĄ!!!
---------------------------------------------------------------------------------------
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Praktyka to mądrzejsza starsza siostra teorii.
UWAGA! Całkowicie ignoruję wpisy idiotów, więc szkoda zachodu!!!
Nie ma nic gorszego od admina stronniczego!
  
sq5glu
20.07.2018 10:29:56
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02LF

Posty: 318 #2567280
Od: 2010-5-16


Ilość edycji wpisu: 1
    SP7V pisze:

    Radek, to zostań w domu !!! Wszędzie są zagrożenia !!!
    Na Łosiu widziałem już kilka burz i jakoś nikt nie ewakuował imprezy. Z całym naczelnictwem EmComu staliśmy pod namiotem i każdy trzymał swoją rurkę stelaża, żeby nam namiot nie odleciał a deszcz walił jak z cebra.


Nie chodzi o to aby być skrajnie przeczulonym, ani bagatelizować realne zagrożenie, tylko dobrać adektatną miarę do możliwej skali jego wystąpienia i tego komu i jak może ono zaszkodzić. Szczególnie jeśli ma się pod opieką kilkadziesiąt osób za które ponosi się odpowiedzialność. Jeśli są znane informacje, że w danym obszarze znaczne szkody czyni dane zjawisko pogodowe i wiadomo jaką ścieżką się porusza, to należy to po prostu brać pod uwagę, śledzić sytuację i w razie czego lepiej się zawinąć w bezpieczne miejsce, zanim to się stanie niemożliwe, a już tym bardziej, gdy ktoś zostanie poszkodowany i ratownicy będa mieli do niego utrudnione dotarcie.
_________________
SQ5GLU, Radek @: SR5WA/SR5WB/local QRG 145.225 /DMR-ID: 2605021 /Echolink #483302
## turn on, tune in, send out ##
  
sq5glu
20.07.2018 10:45:33
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02LF

Posty: 318 #2567283
Od: 2010-5-16
    SQ5KLN pisze:

      sq5glu pisze:


      Dowołanie się do najbliższego wózu strażackiego? Przecież one nie są rozstawione w terenie ani nie krążą jak taksówka.


    W moich stronach gdy mocniej powieje albo mocniej popada, to na nogi stawiane są OSP a jest ich stosunkowo dużo (każda co większa wioska ma swoje OSP, w promieniu 6-7km jest 7 jednostek OSP z których w takich sytuacjach rusza w teren kilkanaście pojazdów - wszystkie mają na nasłuchu częstotliwość dyspozytora powiatowego). Problem z dowołaniem się do dyspozytora w takich sytuacjach (ulewy/wichury na większym obszarze) polega czasem na tym, że kilka wozów z różnych części powiatu woła go jednocześnie (wzajemnie się nie słysząc a przez to wzajemnie się zakłócając) ale generalnie w moich stronach nie ma z tym większych problemów.


Wracając do przykładowego Suszka - najbliższe OSP to też 12km - mieści się obok PSP. Następna placówka to 15-17km odległości.
Problemem raczej byłoby to, że nikt w wozie bojowym za bardzo nie będzie miał czasu/możliwości na nasłuch dodatkowego kanału, który został zadedykowany dla łączności z harcerzami.

Natomiast moim zdaniem, cała sytuacja raczej pokazuje że na takie sytuacje bardziej przydatnym rozwiązaniem byłoby zastosowanie CB i reaktywacja kanału 9, włącznie z wyposażeniem i nasłuchem w komendach PSP albo policji, szczególnie w rejonach gęsto zalesionych i trudno dostępnych, gdzie często biwakuje się, rozbija obozy oraz występują problemy z łącznością GSM. Tym bardziej zważywszy na popularność w samochodach - wówczas pozwala to na utworzenie mostu radiowego - wywołanie o pomoc czy to na kanale 9 czy 19 ma szanse na przekazanie jej dalej. Może się to przydać przez cały rok i w różnych okolicznościach. Obozy natomiast wyposażyć choćby w ręczne CB z teleskopową anteną, sprzęt prosty w obsłudze i dość skuteczny w warunkach leśnych. I rozpropagować wiedzę nt. tego że CB może pomóc nieść ratunek i jak najlepiej je do tego wykorzystać. CB ze względu na popularność w naszym kraju ma po prostu szansę zostać dobrze wykorzystane jako element systemu "obrony cywilnej".

_________________
SQ5GLU, Radek @: SR5WA/SR5WB/local QRG 145.225 /DMR-ID: 2605021 /Echolink #483302
## turn on, tune in, send out ##
  
ABG47
20.07.2018 11:35:21
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 28 #2567295
Od: 2018-5-24
Byłem w Suszku kilka dni po huraganie robiąc razem z Ewą (SP5HEN) reportaż o strażakach ochotnikach czyli o OSP. Rozmiarem tego co tam się działo niech będzie to, że trasę 3km do obozu ratownicy z torbami medycznymi pokonali nocą w 6 godzin a drogę znali jak swoje pięć palców...to, że nie było więcej ofiar to sprawne zabezpieczenie uczestników obozu przez komendę. Natomiast w CJojnicach jest stacja pogodowa,która co 15 minut podaje informację pogodową no ale PSP nie ma a w obozie nie było sprzętu który odbierał by komunikaty. Co do wykorzystania CB to fakt, że prosty i tani sprzęt może być spokojnie wykorzystany choć znając życie kiedy wyposażaliśmy Policję, PSP i Pogotowie Ratunkowe w CB nad Jeziorakiem to często aby nie szumiało dyżurnemu nad uchem zaciągi squlech do oporu. W stanicach wodnych i WOPR mieliśmy umowę o 5 minutowych nasłuchach w parzyste godziny i zdało to w kilku wypadkach egzamin. Polecam nasz reportaż z Chojnic pt. "Zwykli Niezwykli"-nagrodzony nagrodą specjalną Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w Ogólnopolskim Konkursie "Strażacy Ochotnicy nie tylko gaszą"
https://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1898642%2CZwykli-niezwykli-reportaz-Ewy-Michalowskiej-przy-wspolpracy-Wieslawa-Paszty
  
SP1AP
20.07.2018 11:39:16
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Restricted Area

Posty: 5399 #2567298
Od: 2011-5-3
Kanału 19-go odradzałbym używać do tych celów, bo można się narazić na głupie odzywki osób biorących wołanie o pomoc za wygłup lub żarty podpitego pasażera, czy nawet kierowcy. Dodatkowo leci tam wciąż tyle wulgarnych epitetów, że normalny człowiek rzadko z tego kanału korzysta. zdziwiony
Ale uaktywnienie kanału 9-go jak najbardziej byłoby chyba przydatne. pomysł
_________________
Zbig CW-fun :D
CW is Great! CW TO JEST TO!
SWL SP1-1171 z 1967/SP1KAA
"W kraju gdzie burak pan pyszni się ponad stan, a ziemniak mu wtóruje"(Sł.Cierniewski).
NIE CIERPIĘ HEJTERÓW Z LICENCJĄ!!!
---------------------------------------------------------------------------------------
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Praktyka to mądrzejsza starsza siostra teorii.
UWAGA! Całkowicie ignoruję wpisy idiotów, więc szkoda zachodu!!!
Nie ma nic gorszego od admina stronniczego!
  
sp2nas
20.07.2018 11:53:58
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: JO83SQ Chojnice

Posty: 1094 #2567302
Od: 2011-9-10
Zbig! Głupie zachowania mogą się zdarzyć na każdym kanale. Czy jak się ktoś zatruje w jakiejś restauracji,to od razu zachęca się do nie korzystania ze wszystkich restauracji??? Trzeba zachować dystans i nieco zdrowego rozsądku. Tak, że nie wskazujmy, że 19 kanał - nie, a 2 czy 28 to już - tak.
  
SQ5KLN
20.07.2018 12:04:01
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 820 #2567305
Od: 2012-7-10
    sq5glu pisze:


    Wracając do przykładowego Suszka - najbliższe OSP to też 12km - mieści się obok PSP. Następna placówka to 15-17km odległości.
    Problemem raczej byłoby to, że nikt w wozie bojowym za bardzo nie będzie miał czasu/możliwości na nasłuch dodatkowego kanału, który został zadedykowany dla łączności z harcerzami.


No tak, 15km z ręczniaka i to w "radiowym tłoku" wielu akcji ratowniczych - może nie być łatwo się dowołać.

    sq5glu pisze:


    Natomiast moim zdaniem, cała sytuacja raczej pokazuje że na takie sytuacje bardziej przydatnym rozwiązaniem byłoby zastosowanie CB i reaktywacja kanału 9, włącznie z wyposażeniem i nasłuchem w komendach PSP albo policji, szczególnie w rejonach gęsto zalesionych i trudno dostępnych, gdzie często biwakuje się, rozbija obozy oraz występują problemy z łącznością GSM. Tym bardziej zważywszy na popularność w samochodach - wówczas pozwala to na utworzenie mostu radiowego - wywołanie o pomoc czy to na kanale 9 czy 19 ma szanse na przekazanie jej dalej. Może się to przydać przez cały rok i w różnych okolicznościach. Obozy natomiast wyposażyć choćby w ręczne CB z teleskopową anteną, sprzęt prosty w obsłudze i dość skuteczny w warunkach leśnych. I rozpropagować wiedzę nt. tego że CB może pomóc nieść ratunek i jak najlepiej je do tego wykorzystać. CB ze względu na popularność w naszym kraju ma po prostu szansę zostać dobrze wykorzystane jako element systemu "obrony cywilnej".


W latach 90-tych tego typu sieć powstała - niestety było zbyt wielu dowcipnisiów i służby, z powodu bardzo wielu fałszywych alarmów, przestały na kanale 9 nasłuchiwać, a rozpowszechnienie się telefonów komórkowych tylko dokończyło dzieła.
CB-radio ma duży potencjał (głównie ze względu na cenę, powszechność i dostępność) ale nie wiem czy społeczeństwo już dorosło do tego aby uruchomić w służbach rutynowy, całodobowy nasłuch kanału 9 (co innego stan klęski żywiołowej, wtedy chyba nikt by sobie żartów nie stroił).
_________________
Piotr
  
Electra15.08.2018 01:04:53
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 4 / 6>>>    strony: 123[4]56

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » BRAKUJE RADIOSTACJI WAKACYJNYCH Z OBOZÓW, KOLONII ...

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta