Reklama
#1592382 05.09.2013 22:22:04
Witam i zapraszam do tematu, który traktowany jest jak fantazy. Jest wielu ludzi zajmującymi się tym, nawet międzynarodowe grupy badaczy, więc czemu by nie porozmawiać o tym.
link ---> http://pl.wikipedia.org/wiki/EVP
link ---> http://www.forum.refleksje.pl/viewtopic.php?id=3474
Co o tym sądzicie, a może ktoś z was ma jakieś doświadczenia ?
Potraktujmy ten temat jako ciekawostkę
link ---> http://pl.wikipedia.org/wiki/EVP
link ---> http://www.forum.refleksje.pl/viewtopic.php?id=3474
Co o tym sądzicie, a może ktoś z was ma jakieś doświadczenia ?
Potraktujmy ten temat jako ciekawostkę
wpis edytowany 05.09.2013 22:22:51
#1592384 05.09.2013 22:33:07
kolega oglądał film "Częstotliwość" ?
http://www.filmweb.pl/film/Cz%C4%99stotliwo%C5%9B%C4%87-2000-959
krótki artykuł o tym zjawisku
http://strefatajemnic.onet.pl/duchy/nagrywam-glosy-zmarlych,1,4886786,artykul.html
http://www.filmweb.pl/film/Cz%C4%99stotliwo%C5%9B%C4%87-2000-959
krótki artykuł o tym zjawisku
http://strefatajemnic.onet.pl/duchy/nagrywam-glosy-zmarlych,1,4886786,artykul.html
wpis edytowany 05.09.2013 22:34:31
#1592385 05.09.2013 22:35:13
W ciszy nocnej takie głosy zmarłych mogą się okazać zwykłym odgłosem puszczania gazów przez sąsiada
lub domowników.
Jak jest bardzo cicho - ludzkie ucho doznaje bardzo ciekawych wrażeń od szmerów rzeczywistości
Jeśli chce ktoś mieć kontakt ze zmarłą osobą proponuję zatrudnić się w firmie pogrzebowej lub na cmentarzu.
Znam kilku grabarzy z racji fachu - bardzo pogodni i uśmiechnięci panowie
lub domowników.
Jak jest bardzo cicho - ludzkie ucho doznaje bardzo ciekawych wrażeń od szmerów rzeczywistości
Jeśli chce ktoś mieć kontakt ze zmarłą osobą proponuję zatrudnić się w firmie pogrzebowej lub na cmentarzu.
Znam kilku grabarzy z racji fachu - bardzo pogodni i uśmiechnięci panowie
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home
#1592389 05.09.2013 22:38:56
sq6ade
żeś grubo pojechał
Ale ogólnie kolega sq6gtq temat oryginalny zapodał jak na wieczór trzeba przyznać
żeś grubo pojechał
Ale ogólnie kolega sq6gtq temat oryginalny zapodał jak na wieczór trzeba przyznać
#1592397 05.09.2013 22:51:09
zobaczcie jeszcze to w naszym ojczystym: http://www.youtube.com/watch?v=pWXY8AEa2yk&feature=share&list=TLNcsGS630V0o
#1592425 05.09.2013 23:50:29
O!
Podobno niesamowite dźwięki można usłyszeć, gdy się do ucha przyłoży "słuchawkę" od prysznica, próbował ktoś nagrywać z takiej "słuchawki"???
Dawno dość temu czytałem na jednej z grup dyskusyjnych opis przygody człowieka, któremu telefon komórkowy wpadł do wiejskiej sławojki...
Szkoda, że nie był w tym tel. włączony dyktafon, ciekawe, co by tam się nagrało, jakieś życie wewnętrzne???
No, ale nawet nie wiem, czy w końcu ta "komóra" została odzyskana...
Podobno niesamowite dźwięki można usłyszeć, gdy się do ucha przyłoży "słuchawkę" od prysznica, próbował ktoś nagrywać z takiej "słuchawki"???
Dawno dość temu czytałem na jednej z grup dyskusyjnych opis przygody człowieka, któremu telefon komórkowy wpadł do wiejskiej sławojki...
Szkoda, że nie był w tym tel. włączony dyktafon, ciekawe, co by tam się nagrało, jakieś życie wewnętrzne???
No, ale nawet nie wiem, czy w końcu ta "komóra" została odzyskana...
#1592427 06.09.2013 00:16:41
sq5azk pisze:
O!
Podobno niesamowite dźwięki można usłyszeć, gdy się do ucha przyłoży "słuchawkę" od prysznica, próbował ktoś nagrywać z takiej "słuchawki"???
.
O!
Podobno niesamowite dźwięki można usłyszeć, gdy się do ucha przyłoży "słuchawkę" od prysznica, próbował ktoś nagrywać z takiej "słuchawki"???
.
Szacun , dawno sie tak nie usmialem
Pozdro
73'
Marcin SQ7FBS
Marcin SQ7FBS
#1592472 06.09.2013 08:10:16
sq6ade pisze:
W ciszy nocnej takie głosy zmarłych mogą się okazać zwykłym odgłosem puszczania gazów przez sąsiada
lub domowników.
Jak jest bardzo cicho - ludzkie ucho doznaje bardzo ciekawych wrażeń od szmerów rzeczywistości
Jeśli chce ktoś mieć kontakt ze zmarłą osobą proponuję zatrudnić się w firmie pogrzebowej lub na cmentarzu.
Znam kilku grabarzy z racji fachu - bardzo pogodni i uśmiechnięci panowie
W ciszy nocnej takie głosy zmarłych mogą się okazać zwykłym odgłosem puszczania gazów przez sąsiada
lub domowników.
Jak jest bardzo cicho - ludzkie ucho doznaje bardzo ciekawych wrażeń od szmerów rzeczywistości
Jeśli chce ktoś mieć kontakt ze zmarłą osobą proponuję zatrudnić się w firmie pogrzebowej lub na cmentarzu.
Znam kilku grabarzy z racji fachu - bardzo pogodni i uśmiechnięci panowie
Dobre, dobre. Szkoda, że tu postów nie można punktować. Hehehe....
#1592479 06.09.2013 08:37:41
sq6gtq pisze:
(...)
Co o tym sądzicie, a może ktoś z was ma jakieś doświadczenia ?
(...)
(...)
Co o tym sądzicie, a może ktoś z was ma jakieś doświadczenia ?
(...)
Delirium...
PS. W pierwszej kolejności, tytuł skojarzył mi się z oznaczeniem cen na produktach ze starego DDR'u
EVP - die Einzelhandelsverkaufspreise
wpis edytowany 06.09.2013 09:13:23
#1592500 06.09.2013 09:47:48
Ja słyszę głosy zza światów, jak w dsp BHI włączę najwyższy poziom "odszumiania".
Czego to ludzki mózg nie usłyszy jak bardzo chce usłyszeć...
Czego to ludzki mózg nie usłyszy jak bardzo chce usłyszeć...
73, Tomek (ex SQ9OZH)
http://www.sq9ht.pl/
http://www.sq9ht.pl/
Reklama
#1592523 06.09.2013 10:23:01
Poważnie mówiąc to mnie się nie zdażyło ale kiedyś siedząc na ganku w domu zwłaszcza latem dawało sie czasami słyszeć pociąg ruszajacy spod elewatora zbożowego odległego o dzieseięc kilometrów! Ale tylko w niektóre dni! A pociąg chodził tam co dzień , przywoził zboże i wywoził inne po przesuszeniu. Zawsze o 20 minuut 30 miał odjazd.Wyciagam stąd wniosek że na częstotliwościach akustycznych zachodzą tego samego typu zjawiska propagacyjne co na KF ,średnich i UKF do wyboru do koloru. Tylko tak naprawdę nikt tego nie badał na tak szeroką skalę. Ale... np. dzwonienie w uchu (popularne) to nic innego jak generator akustyczny jakiegoś urzadzenia który zrządzeniem losu dotarł do nas. Teraz to czy słyszymy dany dzwiek w lewym czy prawym uchu zależy od niczego innego jak ciśniena w danym węźle organizmu które nigdy w całym organizmie równe nie jest. zależnie od tego jakie mamy ciśnienie słszymy albo lepiej albo gorzej. Poza tym fascnujaca jest przerwa w pasmie akustycznym odbieranym przez ludzkie ucho. Na częstotliwości ok. 1400Hz ludzkie ucho kompletnie prawie nie słyszy. Ale tylko w teorii. Bo tony te docierają do głowy. Powwstaje pytanie co tam jest lub zdaniem natuury miało być przesyłane? Dane telemetryczne?? -hi. Dlatego biorąc pod uwage zjawiska propagacyjne znane do tej pory śmiem twierdzić że to nieznane tory propagacyjne w atmosferze. Dzięki powstaniu takich kanałów docierają do nas pojedyncze słowa , całe zdania , lub tony selektywne. Na przykład na osiedlu w sklepie chodzi chłodnia. W nocy jej za bardzo nie słychać, pomimo że pracuje cały czas tak samo. W dzień jak to w dzień hałas spory ale też trochę słychać za to o wschodzie słońca lub tuż przed zachodem...Ooooo! wtedy ryczy jak smok, pomimo ze to jeden i ten sam agregat. byłem ,widziałem to wiem. Ucho ldzkie jest pośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy, plus propagacja. 
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
#1592526 06.09.2013 10:34:32
Witam- na takie metafizyczne rozważania to forum może być niewłaściwe.
Polecam lekturę ks.dr Przemysława Sawy -tyle tylko że wtedy
trzeba będzie "strzelić sobie w łeb"

Vy73! Janusz SP8OOB
Polecam lekturę ks.dr Przemysława Sawy -tyle tylko że wtedy
trzeba będzie "strzelić sobie w łeb"
Vy73! Janusz SP8OOB
#1592533 06.09.2013 10:47:56
@sp8oub Kolego! Jak nie znano zasad działania maszyny parowej to też mówiono ze w środku siedzi diabeł.-hi Dlatego TO FORUM jako naukowe ( w zasadzie) jest jak najbardziej do tego celu. Problem trzeba potraktowac naukowo , zmierzyc zbadac, zważyć. I dopiero można wyciagac wnioski. A jeśli sie przy okazji jeszcze cos odkryje... Hoooo to wtedy dopiero bedzie sie działo -hi. Ksiażka k.Sawy - a i owszem tylko reszta powinna naukowo podejść do sprawy. Tylko niech nikt nie mówi ze czegoś się nie da zbadać. Da się , tylko że czasem nakłady i ryzyko jest zbyt duże. 
wpis edytowany 06.09.2013 10:48:29
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!
#1592551 06.09.2013 11:07:55
No niezupełnie.Skoro maszyna parowa istniała to przynajmniej kilka osób wiedziało jak działa i ci co nie wiedzieli mogli się dowiedzieć od nich.Tutaj sprawa jest zupełnie inna.
Jak mawiał poeta: "nie wszystko można zważyć i zmierzyć". Oczywiście należy próbować.
Btw pomyliłeś mój znak a dla badacza WSZYSTKO ma znaczenie
Pozdrawiam -Janusz SP8OOB
Jak mawiał poeta: "nie wszystko można zważyć i zmierzyć". Oczywiście należy próbować.
Btw pomyliłeś mój znak a dla badacza WSZYSTKO ma znaczenie
Pozdrawiam -Janusz SP8OOB
#1593563 07.09.2013 09:49:45
sp3suz pisze:
Poważnie mówiąc to mnie się nie zdażyło ale kiedyś siedząc na ganku w domu zwłaszcza latem dawało sie czasami słyszeć pociąg ruszajacy spod elewatora zbożowego odległego o dzieseięc kilometrów! Ale tylko w niektóre dni! A pociąg chodził tam co dzień , przywoził zboże i wywoził inne po przesuszeniu. Zawsze o 20 minuut 30 miał odjazd.Wyciagam stąd wniosek że na częstotliwościach akustycznych zachodzą tego samego typu zjawiska propagacyjne co na KF ,średnich i UKF do wyboru do koloru. Tylko tak naprawdę nikt tego nie badał na tak szeroką skalę. Ale... np. dzwonienie w uchu (popularne) to nic innego jak generator akustyczny jakiegoś urzadzenia który zrządzeniem losu dotarł do nas. Teraz to czy słyszymy dany dzwiek w lewym czy prawym uchu zależy od niczego innego jak ciśniena w danym węźle organizmu które nigdy w całym organizmie równe nie jest. zależnie od tego jakie mamy ciśnienie słszymy albo lepiej albo gorzej. Poza tym fascnujaca jest przerwa w pasmie akustycznym odbieranym przez ludzkie ucho. Na częstotliwości ok. 1400Hz ludzkie ucho kompletnie prawie nie słyszy. Ale tylko w teorii. Bo tony te docierają do głowy. Powwstaje pytanie co tam jest lub zdaniem natuury miało być przesyłane? Dane telemetryczne?? -hi. Dlatego biorąc pod uwage zjawiska propagacyjne znane do tej pory śmiem twierdzić że to nieznane tory propagacyjne w atmosferze. Dzięki powstaniu takich kanałów docierają do nas pojedyncze słowa , całe zdania , lub tony selektywne. Na przykład na osiedlu w sklepie chodzi chłodnia. W nocy jej za bardzo nie słychać, pomimo że pracuje cały czas tak samo. W dzień jak to w dzień hałas spory ale też trochę słychać za to o wschodzie słońca lub tuż przed zachodem...Ooooo! wtedy ryczy jak smok, pomimo ze to jeden i ten sam agregat. byłem ,widziałem to wiem. Ucho ldzkie jest pośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy, plus propagacja.
Poważnie mówiąc to mnie się nie zdażyło ale kiedyś siedząc na ganku w domu zwłaszcza latem dawało sie czasami słyszeć pociąg ruszajacy spod elewatora zbożowego odległego o dzieseięc kilometrów! Ale tylko w niektóre dni! A pociąg chodził tam co dzień , przywoził zboże i wywoził inne po przesuszeniu. Zawsze o 20 minuut 30 miał odjazd.Wyciagam stąd wniosek że na częstotliwościach akustycznych zachodzą tego samego typu zjawiska propagacyjne co na KF ,średnich i UKF do wyboru do koloru. Tylko tak naprawdę nikt tego nie badał na tak szeroką skalę. Ale... np. dzwonienie w uchu (popularne) to nic innego jak generator akustyczny jakiegoś urzadzenia który zrządzeniem losu dotarł do nas. Teraz to czy słyszymy dany dzwiek w lewym czy prawym uchu zależy od niczego innego jak ciśniena w danym węźle organizmu które nigdy w całym organizmie równe nie jest. zależnie od tego jakie mamy ciśnienie słszymy albo lepiej albo gorzej. Poza tym fascnujaca jest przerwa w pasmie akustycznym odbieranym przez ludzkie ucho. Na częstotliwości ok. 1400Hz ludzkie ucho kompletnie prawie nie słyszy. Ale tylko w teorii. Bo tony te docierają do głowy. Powwstaje pytanie co tam jest lub zdaniem natuury miało być przesyłane? Dane telemetryczne?? -hi. Dlatego biorąc pod uwage zjawiska propagacyjne znane do tej pory śmiem twierdzić że to nieznane tory propagacyjne w atmosferze. Dzięki powstaniu takich kanałów docierają do nas pojedyncze słowa , całe zdania , lub tony selektywne. Na przykład na osiedlu w sklepie chodzi chłodnia. W nocy jej za bardzo nie słychać, pomimo że pracuje cały czas tak samo. W dzień jak to w dzień hałas spory ale też trochę słychać za to o wschodzie słońca lub tuż przed zachodem...Ooooo! wtedy ryczy jak smok, pomimo ze to jeden i ten sam agregat. byłem ,widziałem to wiem. Ucho ldzkie jest pośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy, plus propagacja.
---------------------------------------
Dziękuję, o takie rozważania mi chodziło
#1593720 07.09.2013 11:57:20
Dostałem kiedyś takie nagranie od jakiegoś amatora rzeczy paranormalnych, który twierdził, że długo nagrywał i tam jakiś głos jest. Wziąłem kasetę na warsztat w studio, przepuściłem przez program DSP i okazało się, że owszem głos był. Mówił on: "Na Grenadierów zostawiłem pusty słupek", dalej nieczytelne. Ja Wam mówię - wszystkiemu winni są CBści 
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
#1614553 02.10.2013 20:20:16
Kilka lat temu przeprowadziłem pewne doświadczenie nad szumem elektronicznym, a inspiracja wzięła się właśnie z radioamatorskiego hobby.
Jestem w stanie opisać i nawet po kilku latach bezbłędnie rozpoznać nagrane próbki szumu zapisane w postaci plików audio .wav
Mogę każdą opisać jednym słowem lub zdaniem i rozpoznawać je odtwarzane w kolejności losowej, pomimo że pochodzą one z tego samego generatora i są jedynie kilkusekundowymi próbkami szumu elektronicznego.
Sprawdziłem podatność układu na silne pole w.cz., więc intermodulacje od nadajników AM/SSB, w tym z pasma CB można wykluczyć.
Moje dociekania.
W fizyce kwantowej są takie pojęcia jak superpozycja czy efekt obserwatora.
Wykonane a nie odsłuchane przez nikogo nagranie jest w stanie superpozycji (podobnie jak kot Schrodingera przed otwarciem pudełka).
Jego właściwe brzmienie ustalane jest dopiero w momencie pierwszego odsłuchania przez człowieka (obserwator dokonuje wtedy "pomiaru" i "kolapsu" tzw. funkcji falowej).
I być może w tym momencie z niewielkiej części składowych szumu elektronicznego zostaje modulacja zwana EVP.
Można to usłyszeć w szumie wiatru, wodospadu albo nawet w szumie wentylatora w komputerze.
Jednak dopiero nagranie oraz wielokrotne odtwarzanie nagrania pozwala by ucho coś wyłowiło.
Z samym zjawiskiem elektronika prawdopodobnie nie ma nic wspólnego.
Nie sądzę by to były "duchy" czy "kosmici", ale jeśli coś decyduje o ustalonych wynikach z kwantowych niepewności w tzw. efekcie obserwatora - to jest tu źródłem zjawiska.
Jestem w stanie opisać i nawet po kilku latach bezbłędnie rozpoznać nagrane próbki szumu zapisane w postaci plików audio .wav
Mogę każdą opisać jednym słowem lub zdaniem i rozpoznawać je odtwarzane w kolejności losowej, pomimo że pochodzą one z tego samego generatora i są jedynie kilkusekundowymi próbkami szumu elektronicznego.
Sprawdziłem podatność układu na silne pole w.cz., więc intermodulacje od nadajników AM/SSB, w tym z pasma CB można wykluczyć.
Moje dociekania.
W fizyce kwantowej są takie pojęcia jak superpozycja czy efekt obserwatora.
Wykonane a nie odsłuchane przez nikogo nagranie jest w stanie superpozycji (podobnie jak kot Schrodingera przed otwarciem pudełka).
Jego właściwe brzmienie ustalane jest dopiero w momencie pierwszego odsłuchania przez człowieka (obserwator dokonuje wtedy "pomiaru" i "kolapsu" tzw. funkcji falowej).
I być może w tym momencie z niewielkiej części składowych szumu elektronicznego zostaje modulacja zwana EVP.
Można to usłyszeć w szumie wiatru, wodospadu albo nawet w szumie wentylatora w komputerze.
Jednak dopiero nagranie oraz wielokrotne odtwarzanie nagrania pozwala by ucho coś wyłowiło.
Z samym zjawiskiem elektronika prawdopodobnie nie ma nic wspólnego.
Nie sądzę by to były "duchy" czy "kosmici", ale jeśli coś decyduje o ustalonych wynikach z kwantowych niepewności w tzw. efekcie obserwatora - to jest tu źródłem zjawiska.
wpis edytowany 02.09.2021 20:06:11
Robert SQ5RB
Reklama