NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » PZK - POLSKI ZWIĄZEK KRÓTKOFALOWCÓW » PITU-PITU A PZK

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 13 / 16>>>    strony: 123456789101112[13]141516

PITU-PITU a PZK

  
sq6ade
11.02.2019 21:54:09
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: 70.260MHz FM !

Posty: 12503 #2636785
Od: 2008-3-21

Jest stary , pomarszczony i łysy . Jego stara wiedza dziś tylko psu na budę się nadaje (chyba takiemu z pluszu). "Pisze zawsze na temat i nie wsadza palca w ... " (w co?)

Piękna jesień życia . Tylko pozazdrościć takiej pogody ducha na finiszu wesoły


Trochę teraz rozumię "klub 27". wesoły Przestraszyli się tego podpisu.
_________________
Jesteście gotowi ??? !!!

TAK jest Kapitanie !!! :)

ObrazekObrazekObrazekObrazek

  
Electra18.02.2019 03:19:34
poziom 5

oczka
  
sp9mrn
11.02.2019 21:56:04
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice JO90IG

Posty: 2625 #2636786
Od: 2009-6-22
    SQ5KLN pisze:


    O, i jeszcze kłamcą zostałem bardzo szczęśliwy


Bywa...

_________________
Zjazd Techniczny Burzenin 2019 - 5-8 września 2018
http://zjazdtechniczny.krotkofalowcy.com.pl/
www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow
  
SP8ILF
11.02.2019 22:03:05
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: HR08

Posty: 547 #2636793
Od: 2011-10-23

    sq6ade pisze:

    Jest stary , pomarszczony i łysy . Jego stara wiedza dziś tylko psu na budę się nadaje (chyba takiemu z pluszu). "Pisze zawsze na temat i nie wsadza palca w ... " (w co?)

    Piękna jesień życia . Tylko pozazdrościć takiej pogody ducha na finiszu wesoły


    Trochę teraz rozumię "klub 27". wesoły Przestraszyli się tego podpisu.

Choć raz pokaż że potrafisz napisać konkretnie na temat, udowodnij , nie mniem pozostałym że masz HONOR . Masz zakodowane dwa tematy gorzała i starość jak pijesz żeby nie dożyć starości jesteś na dobrej drodze Pisałem ta płyta trzeszczy zmień Jak nie potrafisz spytaj pomogę Swoim jadem sam się zatrujesz . Golnij nie patrz w lustro i idz spać , jak żona ci pozwolilol
_________________
SP8ILF Marian Roman
Wszyscy młodzi, piękni i mądrzy za lat 50-siąt będziecie starzy , pomarszczeni , łysi i psu na budę Wasza dzisiejsza wiedza . Pamiętajcie !!! I błagam piszcie jeśli macie coś konkretnego do powiedzenia, jeśli nie to włóżcie palec w ... a nie stukajcie w klawiaturę !!! 73 mni dx
  
sq6ade
11.02.2019 22:14:32
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: 70.260MHz FM !

Posty: 12503 #2636799
Od: 2008-3-21

Starych ludzi dzielę na mądrych i ... Tych co powinni palec w ...

Zakąś coś przed bo wiesz po sobie jak brak zakąski działa wesoły
_________________
Jesteście gotowi ??? !!!

TAK jest Kapitanie !!! :)

ObrazekObrazekObrazekObrazek

  
SQ6ILB
11.02.2019 22:20:29
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 236 #2636804
Od: 2011-3-18

    sp9mrn pisze:

    Problem (a właściwie nie problem)...

No to może się określ, bo faktycznie ciężko zrozumieć.

Wiedziałem, że tak będzie. Brak odpowiedzi. Nawet nie dałeś rady odpowiedzieć na jedno pytanie. Ale dałeś radę napisać kilka zdań średnio potrzebnych i średnio w temacie.

Podobno mieliśmy pisać o PZK, ale wolałeś zjechać na mój temat. Czy mogę cie traktować poważnie? Sam sobie odpowiedz.

Ale żebyś nie musiał kopać całego tematu podaje pytania na które nie odpowiedziałeś:
1. Co ważnego ogarnia PZK?
2. Czegoś brakuje by być tym prawdziwym i móc należeć do związku?
3. Czy na wysokość składki nie wpłynęła potrzeba uwzględnienia obsługi QSL i ubezpieczenia?

Trzecie pytanie było skierowanie do kogo innego, ale jak już chwalisz się znajomością pewnych przepisów to sobie pozwoliłem.

Dasz radę?
_________________
GREG
  
sp9mrn
11.02.2019 22:37:52
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice JO90IG

Posty: 2625 #2636814
Od: 2009-6-22
    SQ6ILB pisze:


    Nie bardzo rozumiem ten wywód.
    Przychodzę z własnej nieprzymuszonej (jak to by inni chcieli z przymuszonej) woli, dając coś od siebie i nie żądając nic w zamian. Przynajmniej nie przypominam sobie bym żądał. Jeżeli masz inne wieści to proszę, słucham.

    No cóż. Klub jak klub. Może pozwolisz, że część wiedzy którą posiadam zostawię dla siebie i nie będę paplał. Z powodu nawet tego, że nie jestem upoważniony do reprezentowania klubu jako rzecznik.

    Jak wstąpię do związku, to oczywiście będę mógł żądać, gdyż będę miał do tego już całkowicie pełne prawo.
    Proponuję się skupić na zapisie będę mógł.


Moment moment, nie rozpędzaj się za bardzo ,-) i nie przywiązuj się do własnych doświadczeń. Stałeś się "the" generycznym. Nieczłonkiem modelowym, wzorcowym a to pozbawia cię prawa (żart) do odnoszenia się do własnych doświadczeń. Przychodząc do jakiejś społeczności (jakiejkolwiek) musisz dostosować się do panujących w niej zasad. Jeżeli klub jest klubem PZK to zasada mówi, że wpuszczamy do niego członków PZK ORAZ TYCH, których chcemy. Zatem twoje zdanie "Przychodzę z własnej nieprzymuszonej (jak to by inni chcieli z przymuszonej) woli, dając coś od siebie i nie żądając nic w zamian. " jest niekompletne...
Brakuje tej drugiej części o woli tych ciuli z PZK, którzy do swojego klubu cię wpuszczają. (pamiętaj, uogólniamy).
W tej relacji TY (generyczny) nie masz prawa żądać, więc nic dziwnego, że jako człowiek świadomy nie żądasz. Ale to normalne. Żądać mogą ci, którzy ci coś dają - możliwość przebywania w klubie.



    SQ6ILB pisze:



    Ja nie mam problemów. Przeczytałem tu, że związek z powodu pozyskania pewnych funduszy nie może ich wydać tak jakby mu bardziej pasowało, czyli jak dla mnie = więcej na członków = bo tak bym chciał gdym należał.
    I mówisz, że przepisy są ok? Dobrze, więc proszę to wyłożyć swoim związkowcom, gdyż chyba oni nie pojmują o co kaman, a powinni wiedzieć i być tego świadomi, gdyż to oni są a raczej powinni być zainteresowani tym tematem. Może wtedy nie będzie niepotrzebnych tekstów o "sponsoringu" przez zrzeszonych. Czy ja powinienem o tym pisać jako niezrzeszony? Czy mnie to powinno interesować?
    A jeżeli uważasz, że przepisy są ok i pozyskane pieniądze związek musi przeznaczyć na niezrzeszonych, to tym bardziej wytłumacz to związkowcom. Bo widać, że brakuje im informacji. I to bardzo ważnych informacji.

Nadal nie rozumiem. Serio. Przepisy nie nakładają obowiązku wydawania pieniędzy OPP1% na "niezrzeszonych krótkofalowców" Można je wydać na dzieci, imprezę plenerową, żony i/lub kochanki zrzeszonych krótkofalowców albo nawet na potencjalne kochanki. Można zrobić dużo dobrych rzeczy - albo całkiem legalnie głupich. PZK stara się wydawać te pieniądze na całe krótkofalarskie środowisko - ale ni cholery nie ma takiego obowiązku. Te przepisy oczywiście nakładają pewne ograniczenia - ale to bardzo dobrze, bo to są pieniądze publiczne i lobbowanie za tym, żeby było mi WYGODNIEJ tą kasę wydawać na co chcę byłoby niemoralne i nieprzyzwoite. Bo to kasa społeczna. Ale nie muszę jej wydać na ciebie (generycznego)

    SQ6ILB pisze:


    I jeszcze jedno.

    Faktem jest, że część członków (niestety Ty także = przyjęcie a raczej jego brak do grona PZK Kolegi SQ2KRR) raczycie przywłaszczać sobie rolę do której raczej prawa nie macie. A to kogoś bym przyjął, albo i nie. A to każdy ma należeć i każdy ma płacić, bo jak nie to.... Nic nie da, że posty po czasie znikną lub będą edytowane. Będąc w organizacji czy to PZK czy innej nie widzę możliwości niektórych wypowiedzi, bo to nie Wasza rola.
    Nie wyobrażam sobie by w życiu zawodowym ktoś bez upoważnienia władz decydował kto będzie przyjęty a kto nie. Nieupoważniony nawet nie ma możliwości wypowiedzi, bo nie ma spotkania na takim szczeblu. Dlaczego to funkcjonuje w PZK? To zgodnie z "linią" PZK tak sobie można?



Może ci się to nie podobać. Mnie przez jakiś czas też się nie podobało. Statut mówi, że członka przyjmuje się uchwałą Zarządu Oddziału Terenowego. Ten statut został klepnięty przez sąd rejestrowy co oznacza, że prawnie jet to OK.
Prawnie ZOT może odmówić przyjęcia członka. Ważne jest jednak, by uzasadnił to na piśmie w takji sposób, żeby ta odmowa mogła obronić się albo w wewnętrznej procedurze odwoławczej albo potem w sądzie. Bo jak się nie obroni, to zaboli.
Kiedyś byłem prezesem oddziału i przyjmowałem jak leci. Potem zrezygnowałem z prezesowania ,-) to była dobra decyzja. Dzisiaj oparłbym się na statucie, który nakłada na członka obowiązki. Nie tylko płacenie składek ale również praca na rzecz Związku, środowiska, przestrzeganie HYam spiritu, i takie tam drobiazgi.
I jeżeli ktoś mi wprost mówi (albo pisze na forum) że tych członkowskich obowiązków wypełniać nie będzie, to mam podstawy, żeby go nie przyjąć. Nigdy tego nie zrobiłem, ale dzisiaj jeszcze raz przemyślałbym moje decyzje.



    SQ6ILB pisze:



    Ogłoszenie, że Burzenin oficjalnie obdędzie się.... i PZK jest oficjalnym sponsorem. Przepraszam. Kto to ogłosił? Czy PZK ma jakieś ustalone procedury? Jakiś schemat poważnego reprezentowania na zewnątrz? Ogłoszenie dla wszystkich zrobione jakby gacie powiesił na płocie. Nie, tak się nie reprezentuje związku. Na stronie PZK dalej nie widzę żadnej informacji, więc mogę uważać, że informacja jest nieprawdziwa?



Kto to ogłosił?
Ja.
Ogłosiłem się samozwańczym królem Burzenina.
Ojcem i Matką.
Rozdaję ciasteczka, lody, perkal, paciorki i płytki drukowane.
Gonię dzieci w parku linowym, wyrzucam je gonić lisy i śpiewam zmęczonym grillowaniem wieczorne kołysanki po śląsku. Przynoszę nagrody, rozdaję nagrody a jak ktoś jest niegrzeczny to je odbieram i straszę nocą.
Rządzę bezwzględnie a jak ktoś nie słucha, to idzie spać do pokoju z Kudłatym.
Niepokornych członków PZK wyrzucam osobiście, niepokornych niezrzeszonych nieustępliwie wyrzucają niebezpieczni niezrzeszeni.
Hołoty nie wpuszczamy albo wyrzucamy wspólnie.
Znają mnie właściciele wszystkich firm w Polsce. Wszyscy widzieli obrzydliwego oślizgłego Golluma czołgającego się u ich stóp i żebrającego o nagrody dla uczestników PUKa.
Jestem złym, okrutnym, sadystycznym władcą. Samozwańczym, zapatrzonym w siebie oszustem i satrapą.
Dlatego wszyscy mnie nienawidzą i nikt nie chce do Burzenina przyjeżdżać...

Nie bój się, nie jeździsz przecież na takie imprezy...

    SQ6ILB pisze:


    I powtórzę już coś co tu było nie raz napisane. To PZK musi chcieć wyjść do ludzi, a nie ludzie do PZK.


Nikt nie mówi, że jest inaczej... Ale wiesz Grześ, są granice...

MAc
diabeł
_________________
Zjazd Techniczny Burzenin 2019 - 5-8 września 2018
http://zjazdtechniczny.krotkofalowcy.com.pl/
www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow
  
sq6ade
11.02.2019 22:41:57
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: 70.260MHz FM !

Posty: 12503 #2636817
Od: 2008-3-21

Maciek wesoły
_________________
Jesteście gotowi ??? !!!

TAK jest Kapitanie !!! :)

ObrazekObrazekObrazekObrazek

  
sp9mrn
11.02.2019 22:50:13
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice JO90IG

Posty: 2625 #2636819
Od: 2009-6-22
    SQ6ILB pisze:

      sp9mrn pisze:

      Problem (a właściwie nie problem)...

    No to może się określ, bo faktycznie ciężko zrozumieć.

    Wiedziałem, że tak będzie. Brak odpowiedzi. Nawet nie dałeś rady odpowiedzieć na jedno pytanie. Ale dałeś radę napisać kilka zdań średnio potrzebnych i średnio w temacie.

    Podobno mieliśmy pisać o PZK, ale wolałeś zjechać na mój temat. Czy mogę cie traktować poważnie? Sam sobie odpowiedz.

    Ale żebyś nie musiał kopać całego tematu podaje pytania na które nie odpowiedziałeś:
    1. Co ważnego ogarnia PZK?
    2. Czegoś brakuje by być tym prawdziwym i móc należeć do związku?
    3. Czy na wysokość składki nie wpłynęła potrzeba uwzględnienia obsługi QSL i ubezpieczenia?

    Trzecie pytanie było skierowanie do kogo innego, ale jak już chwalisz się znajomością pewnych przepisów to sobie pozwoliłem.

    Dasz radę?


Nie wiem. Ja nigdy nie twierdziłem, że trzeba być prawdziwym krótkofalowcem, nie pisałem nic o wysokości składki a jedyne co pisałem o ważnych rzeczach to zdanie o konieczności istnienia silnej organizacji.

Ale pomimo tego, że nic mi do tego, to mogę ci napisać o ubezpieczeniu i Biurze.

Tu działa efekt masy socjalnej. Wydzielenie ubezpieczenia (a kto lubi płacić ubezpieczenia) już na starcie spowodowałoby podniesienie wysokości jednostkowej składki ubezpieczeniowej ze względu na niemożność jednoznacznego skorelowania ilości ubezpieczonych z ilością członków. To spowodowałoby kolejne fluktuacje i pewnie wycofalibyśmy się z ubezpieczenia w ogóle. Co by było głupim rozwiązaniem i zaraz po wycofaniu się rozpoczęła by się krzyki o to, że członkowie powinni być ubezpieczeni.
Podobna sytuacja jest z biurem QSL, które ponosi pewne stałe, niezależne od obrotu QSL koszty. Dodając do tego wariant w którym ktoś wpada na pomysł, że mógłby za biuro płacić co drugi rok (żeby zaoszczędzić) - system by się totalnie rozregulował. Trzeba pamiętać o tym, że w okręgowych i oddziałowych biurach QSL pracują SPOŁECZNIE koledzy, którzy niekoniecznie będą chcieli uczestniczyć w takich cyrkach.
Oczywiście, jeżeli członkowie zechcą zmian to mogą je wprowadzić. Ja już wielokrotnie tłumaczyłem jak się przejmuje władzę w OT.
Można by trochę zaoszczędzić likwidując bezpłatną obsługę QSL dla klubów innych stowarzyszeń - i to chyba jest racjonalny pomysł. Zawsze to trochę kasy do zaoszczędzenia.

Ale ty i tak nie zbierasz pocztówek, więc po co ja o tym piszę.

73
MAc
_________________
Zjazd Techniczny Burzenin 2019 - 5-8 września 2018
http://zjazdtechniczny.krotkofalowcy.com.pl/
www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow
  
SQ6ILB
11.02.2019 23:41:18
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 236 #2636832
Od: 2011-3-18



Ilość edycji wpisu: 1
    sp9mrn pisze:


    Moment moment, nie rozpędzaj się za bardzo ,-) i nie przywiązuj się do własnych doświadczeń. Stałeś się "the" generycznym. Nieczłonkiem modelowym, wzorcowym a to pozbawia cię prawa (żart) do odnoszenia się do własnych doświadczeń. Przychodząc do jakiejś społeczności (jakiejkolwiek) musisz dostosować się do panujących w niej zasad. Jeżeli klub jest klubem PZK to zasada mówi, że wpuszczamy do niego członków PZK ORAZ TYCH, których chcemy. Zatem twoje zdanie "Przychodzę z własnej nieprzymuszonej (jak to by inni chcieli z przymuszonej) woli, dając coś od siebie i nie żądając nic w zamian. " jest niekompletne...
    Brakuje tej drugiej części o woli tych ciuli z PZK, którzy do swojego klubu cię wpuszczają. (pamiętaj, uogólniamy).
    W tej relacji TY (generyczny) nie masz prawa żądać, więc nic dziwnego, że jako człowiek świadomy nie żądasz. Ale to normalne. Żądać mogą ci, którzy ci coś dają - możliwość przebywania w klubie.

A dlaczego nie mogę żądać? Znaczy, ja dając coś klubowi to daję nic? Przebywanie w klubie to nie wszystko. Są jeszcze rzeczy które się robi po za klubem dla klubu. A nawet dla PZK, gdyż często jest mowa o organizacji. Jakoś nie przypominam bym kiedykolwiek mówił, że ja jako niezrzeszony to.... by podnieść swoje ego. Robi się wspólnie i tyle. Proste.

Nigdy by mi nie przyszło do głowy by żądać, ale szczerze, nie pojmuję Twojego toku myślenia.

I jednak pozwolisz, wolę nie uogólniać. Mam dużo szacunku do ludzi z którymi się spotykam na wizji i nigdy sobie nie pozwolę by o nich mówić ciule, jak też innym na to nie pozwolę, bo robią dużo dobrego. Tylko proszę nie wpadać z samozachwyt, że to z powodu, że noszą znaczek PZK w klapie marynarki. Są inne rzeczy o których pisać nie będę.

A także powtórzę, piszę tylko za siebie i proszę to tak traktować.

    sp9mrn pisze:


    Nadal nie rozumiem. Serio. Przepisy nie nakładają obowiązku wydawania pieniędzy OPP1% na "niezrzeszonych krótkofalowców"

No to nie masz wyjścia, musisz to jakoś wytłumaczyć innym związkowcom. Niestety nie wiem jak, bo temat ma już 13 stron a niektórzy dalej tego nie pojmują i pokrzykują. Tu, jako niezrzeszony z nominacją na prezesa PZK wymiękam.

Uciekasz od odpowiedzi.
Napisałeś wprost, żebyśmy nie myśleli, że po PZK przyjdzie jakaś inna organizacja i będzie załatwiać ważne sprawy jak to robi PZK. Poszukaj swojego postu ze 3 strony wstecz.

Pytam: jakie to ważne rzeczy ogarnia PZK. Konkrety. Pomogę.

Zaczniemy tak: PZK ogarnia ważne rzeczy którymi są:

1. .... (dalej Twoja kolej)



Co do składek, więc jednak się da. A był głos, że się nie da. Przytoczyć? Myślę, że Tobie raczej nie muszę. Wiesz o co kaman.

Może i by podniosło składkę dla tych którzy chcą opcje full. Może i by podniosło ilość prac, ale jak sam podajesz, prace na rzecz związku przez członków dla ciebie są ważna sprawą. Niech pracują. Są ludzie którzy nie należą do związku i też wykonują prace społecznie dla związku. I nie mają żadnych przywilejów za to. Członek może mieć, w postaci niższej składki, bo widać u niektórych problem finansowy. Prawdę mówiąc nie wnikałem w zakres ubezpieczenia, ale nie wiem czy ze względu, że mam już kilka płaconych, to nie wiem czy się nie dublują. I następne związkowe ubezpieczenie nic i tak by nie zmieniło.

I nie patrz na to, że ja nie zbieram kart. Był głos w temacie, żeby podać nawet najbardziej absurdalne pomysły. Sprawa się rozbija o to, że te pomysły nie wiadomo czy są realne czy absurdalne gdyż raz czytam, że się nie da bo przepisy nie pozwalają, a raz czytam, że przepisy pozwalają, ale system się rozjedzie. System zawsze ma być dla ludzi, a nie ludzie dla systemu.

Z tym Burzeninem to fajna "śpiewka" ale tak poważnie?







_________________
GREG
  
sp3mep
11.02.2019 23:49:47
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Posty: 2268 #2636833
Od: 2009-2-21
    sp9mrn pisze:


    ,,,,,,
    Można by trochę zaoszczędzić likwidując bezpłatną obsługę QSL dla klubów innych stowarzyszeń - i to chyba jest racjonalny pomysł. Zawsze to trochę kasy do zaoszczędzenia.

    ,,,,,,,,

    73
    MAc


oj Maciek,
jeszcze @ILB gotów to "łyknąć"aniołek
  
sp9mrn
12.02.2019 00:27:07
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice JO90IG

Posty: 2625 #2636840
Od: 2009-6-22
    SQ6ILB pisze:


    A dlaczego nie mogę żądać?

Bo to ty wpadasz do mnie. Nie ja latam za tobą, żebyś do mnie przyszedł tylko wchodzisz do mnie do klubu. I dlatego nie możesz żądać. Możesz co najwyżej coś zaoferować. Powiedzieć - "patrzcie jaki jestem super".
Klub [klubowicze (albo ja)] wtedy decydują czy chcą twojego towarzystwa czy nie... I dopiero wtedy zaczyna się taki deal w którym możesz nie narzucając się zacząć coś DAWAĆ. Ale dopiero wtedy. Sam fakty przybycia księcia o niczym nie decyduje

    SQ6ILB pisze:


    Nigdy by mi nie przyszło do głowy by żądać, ale szczerze, nie pojmuję Twojego toku myślenia.

Jak by ci nie przyszłoby do głowy by żądać, to czemu pytasz "dlaczego nie mogę żądać" Gdybyś nie brał takiej możliwości pod uwagę, to nie używałbyś jako argumentu faktu, że "nie żądasz".
    SQ6ILB pisze:


    Przychodzę z własnej nieprzymuszonej (jak to by inni chcieli z przymuszonej) woli, dając coś od siebie i nie żądając nic w zamian. Przynajmniej nie przypominam sobie bym żądał.

Jak ktoś z dumą pisze, że nie dał komuś po pysku, to oznacza, że przynajmniej teoretycznie taką możliwość rozważał ,-0


    SQ6ILB pisze:



      sp9mrn pisze:


      Nadal nie rozumiem. Serio. Przepisy nie nakładają obowiązku wydawania pieniędzy OPP1% na "niezrzeszonych krótkofalowców"

    No to nie masz wyjścia, musisz to jakoś wytłumaczyć innym związkowcom. Niestety nie wiem jak, bo temat ma już 13 stron a niektórzy dalej tego nie pojmują i pokrzykują. Tu, jako niezrzeszony z nominacją na prezesa PZK wymiękam.

Nie bardzo wiem co mam wytłumaczyć i przede wszystkim KOMU... Przeciętnie inteligentny człowiek sam potrafi to pojąć. Na razie jedyne głosy jakie słyszę to głosy niezrzeszonych: "ponieważ PZK jest OPP to musi działać na rzecz wszystkich krótkofalowców. Czyli na moją też..."

    SQ6ILB pisze:


    Uciekasz od odpowiedzi.
    Napisałeś wprost, żebyśmy nie myśleli, że po PZK przyjdzie jakaś inna organizacja i będzie załatwiać ważne sprawy jak to robi PZK. Poszukaj swojego postu ze 3 strony wstecz.


Nie uważałeś. Napisałem W TYM ZDANIU, że PZK jako całkiem spora organizacja nie musi robić nic szczególnego oprócz swego istnienia. Sam fakt istnienia takiej (takich) organizacji oraz umocowania jej w strukturach międzynarodowych utrudnia możliwe wrogie działania administracji państwowej. Jak przestanie istnieć PZK, to nie dość, że powstanie luka (której wbrew temu co twierdzisz nikt nie wypełni) to również osłabione zostaną struktury IARU. I tyle.


    SQ6ILB pisze:


    Co do składek, więc jednak się da. A był głos, że się nie da. Przytoczyć? Myślę, że Tobie raczej nie muszę. Wiesz o co kaman.

    Może i by podniosło składkę dla tych którzy chcą opcje full. Może i by podniosło ilość prac, ale jak sam podajesz, prace na rzecz związku przez członków dla ciebie są ważna sprawą. Niech pracują. Są ludzie którzy nie należą do związku i też wykonują prace społecznie dla związku. I nie mają żadnych przywilejów za to. Członek może mieć, w postaci niższej składki, bo widać u niektórych problem finansowy. Prawdę mówiąc nie wnikałem w zakres ubezpieczenia, ale nie wiem czy ze względu, że mam już kilka płaconych, to nie wiem czy się nie dublują. I następne związkowe ubezpieczenie nic i tak by nie zmieniło.

    I nie patrz na to, że ja nie zbieram kart. Był głos w temacie, żeby podać nawet najbardziej absurdalne pomysły. Sprawa się rozbija o to, że te pomysły nie wiadomo czy są realne czy absurdalne gdyż raz czytam, że się nie da bo przepisy nie pozwalają, a raz czytam, że przepisy pozwalają, ale system się rozjedzie. System zawsze ma być dla ludzi, a nie ludzie dla systemu.

To nie moja wina, że nie wiesz jakie masz ubezpieczenia i za co płacisz. Sorry. Proponuję, żebyś sprawdził bo jak ci antena spadnie to może się okazać, że podlega wyłączeniu z ubezpieczenia (znane, przetestowane). Tak na marginesie to zdaj sobie sprawę, że liczysz cudzą kasę, co jest mało eleganckie. Nie wiem czy wiesz, ale większość członków uważa rozwiązanie z ubezpieczeniem za właściwe i nie oczekują likwidacji ubezpieczenia (paręnaście razy przydało się przy załatwianiu zgody na antenę)
Dodam, że nie pisałem o "absurdalnych tematach" i nie chce mi się o nich gadać.

    SQ6ILB pisze:


    Z tym Burzeninem to fajna "śpiewka" ale tak poważnie?


To tylko mały fragment mrocznej prawdy.
Wcale nie ten najstraszniejszy... Jeszcze nie było nic o konstrukcjach i o wykładach na których niepokornych przywiązuje się do foteli i zmusza do słuchania o wzmacniaczach rail to rail. A po tym nikt już nie jeździ pociągiem...
Tak, jestem dyktatorem, uzurpatorem i sadystą. I dobrze mi z tym...

MAc




mrn





[/quote]
_________________
Zjazd Techniczny Burzenin 2019 - 5-8 września 2018
http://zjazdtechniczny.krotkofalowcy.com.pl/
www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow
  
Electra18.02.2019 03:19:34
poziom 5

oczka
  
SQ6ILB
12.02.2019 00:41:36
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 236 #2636841
Od: 2011-3-18



Ilość edycji wpisu: 1
    sp9mrn pisze:


    Może ci się to nie podobać. Mnie przez jakiś czas też się nie podobało. Statut mówi, że członka przyjmuje się uchwałą Zarządu Oddziału Terenowego. Ten statut został klepnięty przez sąd rejestrowy co oznacza, że prawnie jet to OK.
    Prawnie ZOT może odmówić przyjęcia członka. Ważne jest jednak, by uzasadnił to na piśmie w takji sposób, żeby ta odmowa mogła obronić się albo w wewnętrznej procedurze odwoławczej albo potem w sądzie. Bo jak się nie obroni, to zaboli.
    Kiedyś byłem prezesem oddziału i przyjmowałem jak leci. Potem zrezygnowałem z prezesowania ,-) to była dobra decyzja. Dzisiaj oparłbym się na statucie, który nakłada na członka obowiązki. Nie tylko płacenie składek ale również praca na rzecz Związku, środowiska, przestrzeganie HYam spiritu, i takie tam drobiazgi.
    I jeżeli ktoś mi wprost mówi (albo pisze na forum) że tych członkowskich obowiązków wypełniać nie będzie, to mam podstawy, żeby go nie przyjąć. Nigdy tego nie zrobiłem, ale dzisiaj jeszcze raz przemyślałbym moje decyzje.

Pozwolę sobie na osobny post.
Mi nie chodziło jak się zostaje członkiem, ale dlaczego niektórzy (także i Ty) próbujecie wyręczać odpowiednie władze statutowe? Po co zostały stworzone poziomy zarządzania związkiem, jak każdy może sobie powiedzieć o potencjalnym członku co mu ślina na język przyniesie? Wyobrażasz sobie coś takiego w firmie, gdzie hierarchia jest zachowywana z należytą starannością?

Ale jak chcesz o przyjęciach to dlaczego by nie?

Jak sam napisałeś, prace na rzecz związku się należą. Ok. Co w przypadku, gdy ktoś się uchyla? Wylatuje, czy jeżeli zapłaci składkę to zostanie, bo w sumie to ta składka podtrzymuje życie? Obawiam się, że nieprzyjęcie przez ciebie kogoś do zrzeszenia z powodu niechęci wykonywania prac mogło by być bardzo "śliskie". W sumie nie wiesz czy będzie wykonywał prace na rzecz związku i z góry nie możesz założyć, że nie będzie. Ilość rzeczy za które nie dostanie się człowiek do związku jest krótka i ograniczona. Dopowiedzi, dodatkowe wymagania wymyślone na poczekaniu mogą być słabe, a końcowo psuć wizerunek związku.

Co przy nieprzestrzeganiu statutu i regulaminu? Nie wyleci jeden z drugim, bo znikną dwie składki i cztery ręce do roboty? A może tylko składki znikną? Uważasz, że jeszcze nie czas by niektórym dać po łapkach by przestali klepać w klawiaturę? Czy to nie jest już łamanie statutu i regulaminu?

To tak na szybko o obowiązkach, wg mnie tych najważniejszych.

Zostały jeszcze prawa członka.

Za bardzo drażliwy temat? Ok. Też ruszymy.
_________________
GREG
  
sp9mrn
12.02.2019 01:11:36
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice JO90IG

Posty: 2625 #2636844
Od: 2009-6-22
    SQ6ILB pisze:


    Mi nie chodziło jak się zostaje członkiem, ale dlaczego niektórzy (także i Ty) próbujecie wyręczać odpowiednie władze statutowe? Po co zostały stworzone poziomy zarządzania związkiem, jak każdy może sobie powiedzieć o potencjalnym członku co mu ślina na język przyniesie? Wyobrażasz sobie coś takiego w firmie, gdzie hierarchia jest zachowywana z należytą starannością?

Nikt ci nie mówił, że hierarchia nie jest tym co cenię najbardziej? uuu
Ja nie próbuję wyręczać władz. Ja wyrażam moją opinię. A moja opinia jest istotna dla władz mojego oddziału. Masz jakiś problem z wolnością słowa?
Mam prawo wyrazić opinię to ją wyrażam.
Uparcie i konsekwentnie twierdzę (co z pewnością już czytałeś), że za 140zł można sobie co najwyżej kupić prawo do pracy na rzecz innych. I oczywiście nieograniczone prawo do zdobycia władzy w PZK i układania wszystkiego po swojemu.


    SQ6ILB pisze:


    Jak sam napisałeś, prace na rzecz związku się należą. Ok. Co w przypadku, gdy ktoś się uchyla? Wylatuje, czy jeżeli zapłaci składkę to zostanie, bo w sumie to ta składka podtrzymuje życie? Obawiam się, że nieprzyjęcie przez ciebie kogoś do zrzeszenia z powodu niechęci wykonywania prac mogło by być bardzo "śliskie". W sumie nie wiesz czy będzie wykonywał prace na rzecz związku i z góry nie możesz założyć, że nie będzie. Ilość rzeczy za które nie dostanie się człowiek do związku jest krótka i ograniczona. Dopowiedzi, dodatkowe wymagania wymyślone na poczekaniu mogą być słabe, a końcowo psuć wizerunek związku.

    Co przy nieprzestrzeganiu statutu i regulaminu? Nie wyleci jeden z drugim, bo znikną dwie składki i cztery ręce do roboty? A może tylko składki znikną? Uważasz, że jeszcze nie czas by niektórym dać po łapkach by przestali klepać w klawiaturę? Czy to nie jest już łamanie statutu i regulaminu?


Nie wyleci, bo takich gości się toleruje. Bo nie wypada wylać kolegi, Bo trudno napisać skuteczne uzasadnienie, Bo może się poprawi... Ta składka naprawdę nie ma znaczenia.
Nie wyleci również, bo metodą na niewylanie jest wystąpienie z PZK - bo przecież nie-członka wylać się nie da.
Nie wyleci, bo wywalanie gnojków się nie przyjęło ,-)

Prawa członków? a proszę. Jakieś ci nie pasują?
_________________
Zjazd Techniczny Burzenin 2019 - 5-8 września 2018
http://zjazdtechniczny.krotkofalowcy.com.pl/
www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow
  
SQ6ILB
12.02.2019 01:39:24
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 236 #2636851
Od: 2011-3-18



Ilość edycji wpisu: 2
Chciałeś pisać o związku, więc nie płacz o liczeniu kasy, bo to jest częścią życia tego związku.

Albo inaczej. Powiedz na jakie tematy możemy dyskutować? Tylko zmienianie zasad gry w trakcie jej trwania jest w porzo?


    sp9mrn pisze:

      SQ6ILB pisze:


      A dlaczego nie mogę żądać?

    Bo to ty wpadasz do mnie. Nie ja latam za tobą, żebyś do mnie przyszedł tylko wchodzisz do mnie do klubu. I dlatego nie możesz żądać. Możesz co najwyżej coś zaoferować. Powiedzieć - "patrzcie jaki jestem super".
    Klub (klubowicze (albo ja)) wtedy decydują czy chcą twojego towarzystwa czy nie... I dopiero wtedy zaczyna się taki deal w którym możesz nie narzucając się zacząć coś DAWAĆ. Ale dopiero wtedy. Sam fakty przybycia księcia o niczym nie decyduje

Jak bardzo się mylisz w pewnych sprawach. Ale jak już wspomniałem nie jestem upoważniony.

    sp9mrn pisze:


      SQ6ILB pisze:


      Nigdy by mi nie przyszło do głowy by żądać, ale szczerze, nie pojmuję Twojego toku myślenia.

    Jak by ci nie przyszłoby do głowy by żądać, to czemu pytasz "dlaczego nie mogę żądać" Gdybyś nie brał takiej możliwości pod uwagę, to nie używałbyś jako argumentu faktu, że "nie żądasz".

Jak czytam argument "nie możesz" oczekuję wyjaśnienia. Niestety, taki ze mnie typ niepokorny, że tłumaczenie "nie bo nie" do mnie nie przemawia i "musisz" (tak niezobowiązująco) się bardziej postarać nad uzasadnieniem.

    sp9mrn pisze:


      SQ6ILB pisze:


      Przychodzę z własnej nieprzymuszonej (jak to by inni chcieli z przymuszonej) woli, dając coś od siebie i nie żądając nic w zamian. Przynajmniej nie przypominam sobie bym żądał.

    Jak ktoś z dumą pisze, że nie dał komuś po pysku, to oznacza, że przynajmniej teoretycznie taką możliwość rozważał ,-0

Teoretycznie chciałbym postawić nogę swoją na Księżycu. Ale wiemy, że nie dane będzie to zrealizować. Sorki, Twój argument uważam za słaby.

    sp9mrn pisze:


    Nadal nie rozumiem. Serio. Przepisy nie nakładają obowiązku wydawania pieniędzy OPP1% na "niezrzeszonych krótkofalowców"

    SQ6ILB pisze:


    No to nie masz wyjścia, musisz to jakoś wytłumaczyć innym związkowcom. Niestety nie wiem jak, bo temat ma już 13 stron a niektórzy dalej tego nie pojmują i pokrzykują. Tu, jako niezrzeszony z nominacją na prezesa PZK wymiękam.

    sp9mrn pisze:


    Nie bardzo wiem co mam wytłumaczyć i przede wszystkim KOMU... Przeciętnie inteligentny człowiek sam potrafi to pojąć. Na razie jedyne głosy jakie słyszę to głosy niezrzeszonych: "ponieważ PZK jest OPP to musi działać na rzecz wszystkich krótkofalowców. Czyli na moją też..."

Gdzieś przeczytałeś mój głos żądający działania PZK na mnie? Przytocz, pokaż, uzasadnij. Nie jestem wszyscy i nie reprezentuję kogokolwiek oprócz siebie. Pretensje do tych których głosy słyszysz.

Nie chcę być niegrzeczny, ale wygląda, że przeciętnie inteligentnych jest trochę w związku i tych poniżej kreski też nie brakuje.

    sp9mrn pisze:


      SQ6ILB pisze:


      Uciekasz od odpowiedzi.
      Napisałeś wprost, żebyśmy nie myśleli, że po PZK przyjdzie jakaś inna organizacja i będzie załatwiać ważne sprawy jak to robi PZK. Poszukaj swojego postu ze 3 strony wstecz.


    Nie uważałeś. Napisałem W TYM ZDANIU, że PZK jako całkiem spora organizacja nie musi robić nic szczególnego oprócz swego istnienia. Sam fakt istnienia takiej (takich) organizacji oraz umocowania jej w strukturach międzynarodowych utrudnia możliwe wrogie działania administracji państwowej. Jak przestanie istnieć PZK, to nie dość, że powstanie luka (której wbrew temu co twierdzisz nikt nie wypełni) to również osłabione zostaną struktury IARU. I tyle.

Uważałem dość dokładnie, by powiedzieć, że jak znasz tak przyszłość po PZK to szacun. Wszak nie wiesz co jutro zastaniesz na tym świecie, a wyrokujesz na przyszłość bliżej nieokreśloną. Już padły tu słowa, że natura próżni nie lubi, a Ty jednak w to nie wierzysz. Masz prawo.

    sp9mrn pisze:


      SQ6ILB pisze:


      Co do składek, więc jednak się da. A był głos, że się nie da. Przytoczyć? Myślę, że Tobie raczej nie muszę. Wiesz o co kaman.

      Może i by podniosło składkę dla tych którzy chcą opcje full. Może i by podniosło ilość prac, ale jak sam podajesz, prace na rzecz związku przez członków dla ciebie są ważna sprawą. Niech pracują. Są ludzie którzy nie należą do związku i też wykonują prace społecznie dla związku. I nie mają żadnych przywilejów za to. Członek może mieć, w postaci niższej składki, bo widać u niektórych problem finansowy. Prawdę mówiąc nie wnikałem w zakres ubezpieczenia, ale nie wiem czy ze względu, że mam już kilka płaconych, to nie wiem czy się nie dublują. I następne związkowe ubezpieczenie nic i tak by nie zmieniło.

      I nie patrz na to, że ja nie zbieram kart. Był głos w temacie, żeby podać nawet najbardziej absurdalne pomysły. Sprawa się rozbija o to, że te pomysły nie wiadomo czy są realne czy absurdalne gdyż raz czytam, że się nie da bo przepisy nie pozwalają, a raz czytam, że przepisy pozwalają, ale system się rozjedzie. System zawsze ma być dla ludzi, a nie ludzie dla systemu.

    To nie moja wina, że nie wiesz jakie masz ubezpieczenia i za co płacisz. Sorry. Proponuję, żebyś sprawdził bo jak ci antena spadnie to może się okazać, że podlega wyłączeniu z ubezpieczenia (znane, przetestowane). Tak na marginesie to zdaj sobie sprawę, że liczysz cudzą kasę, co jest mało eleganckie. Nie wiem czy wiesz, ale większość członków uważa rozwiązanie z ubezpieczeniem za właściwe i nie oczekują likwidacji ubezpieczenia (paręnaście razy przydało się przy załatwianiu zgody na antenę)
    Dodam, że nie pisałem o "absurdalnych tematach" i nie chce mi się o nich gadać.


Po pierwsze to liczę swoją kasę którą teoretycznie miałbym wpłacić jako składkę. I czy faktycznie potrzebuję to co mi oferuje związek za tą opłatę. I niestety dwie opcje są mi całkowicie niepotrzebne. Ja rozumiem, że argument o liczeniu nieswojej kasy jest atrakcyjny dla czytających, podniesie Twoje notowania, ale ja najpierw zastanawiam się nad zakupem czy to potrzebuję. Sorry, ale najpierw kupić, a później zastanawiać się czy mi to potrzebne to nie moja bajka.

Po drugie. Ja wiem jakie mam ubezpieczenia. Nie wiem co oferuje PZK bo nie mam potrzeby się dowiadywania. Chyba jasno to napisałem, wiec po co przekręcasz sens wypowiedzi? Tym sobie pewności nie dodasz.

Anten obecnie nie posiadam które musiałbym ubezpieczać. Te co mam może i zagrażają ale gołębiom chyba. Nie wiem tylko czy gołębie posiadają zdolność prawną.

Chciałeś o PZK więc nie płacz, że o kasie też jest. Kasa jest ważna jak nie najważniejsza dla PZK. Bez niej nie istnieje. Wystarczy zabrać wypłaty "funkcyjnym" i zobaczyć co się stanie. Zostaną czy odejdą? Jak myślisz? Chciałeś rozmawiać o PZK, to sobie pozwoliłem. W innych tematach Wasza kasa mi lotto.

    sp9mrn pisze:


      SQ6ILB pisze:


      Z tym Burzeninem to fajna "śpiewka" ale tak poważnie?


    To tylko mały fragment mrocznej prawdy.
    Wcale nie ten najstraszniejszy... Jeszcze nie było nic o konstrukcjach i o wykładach na których niepokornych przywiązuje się do foteli i zmusza do słuchania o wzmacniaczach rail to rail. A po tym nikt już nie jeździ pociągiem...
    Tak, jestem dyktatorem, uzurpatorem i sadystą. I dobrze mi z tym...

Łałć, faktycznie, nieśmieszne.

No nic. Znowu stara płyta wraca. Brak argumentu i chęci odpowiedzi na pytanie, drzemy łacha. Tylko pewny jesteś z kogo?

Został jeszcze jeden temat jakże ważny. Twoja rezygnacja z prezesowania. Oczywiście, nie ma to dla ciebie większego znaczenia jak to odbieram, ale jakbym przeczytał, że cie odwołali, że za bardzo "węszyłeś", że chciałeś a "oni" pod tobą dołki kopali. A tak? Rezygnacja? Tak po prostu? No nie, tak się nie robi. Nie, nie. Nie tłumacz mi dlaczego. To Twoja decyzja. Wystarczy mi, że piszesz (jak to określiłeś moje pisanie) z dumą o tym fakcie.

Ale i tak jestem pełen podziwu, że poświęciłeś kilka chwil dla niezrzeszonego.
_________________
GREG
  
sp9mrn
12.02.2019 02:07:06
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice JO90IG

Posty: 2625 #2636855
Od: 2009-6-22
Zaczyna być nudno.
Rozpoczynanie dyskusji po to, żeby napisać "wiem, ale nie powiem" (nie jestem upoważniony) jest bez sensu. Podobnie jak (w takiej sytuacji) bez sensu jest rozważanie twojego szczególnego przypadku. Masz sobie jakiś klub do którego chodzisz i tyle. niec to nie wnosi do rozważań na temat relacji członkowie-niezrzeszeni. Szkoda czasu
Podobnie z rozważaniami o OPP. Jeżeli ty mogłeś żądać ode mnie odpowiedzi na problemy poruszane przez kogoś innego - ale identyfikowalnego z członkami PZK to wydawało mi się, że również mi wolno podobnie postąpić. Nie wolno? Ależ proszę.

Jeżeli chodzi o nielubienie próżni to gratuluję analizy rzeczywistości i wnioskowania w oparciu o przysłowia. Nie wiem czy zauważyłeś, ale ja nie opisałem przyszłości PZK tylko możliwy stan bez PZK. To istotna różnica.



Pozwól, że jednak pozostanę przy opinii, że liczysz nie swoją kasę. Nie jesteś pierwszy ani nie ostatni... ,-)
Jeżeli chcesz wprowadzać swoje rady na temat wydawania kasy, to sorry, musiałbyś dokonać tej okropnej czynności zapisania się...

Rozważań o prezesowaniu nie bardzo umiem umieścić w kontekście rozmowy... sorry. To miało coś oznaczać?

Jeżeli chcesz prowadzić dalszą dyskusję to zacznij od postawienia jasnych tez, takich z których nie będziesz się potem wycofywał - i wtedy możemy gadać dalej. Na razie nie bardzo jest sens...
_________________
Zjazd Techniczny Burzenin 2019 - 5-8 września 2018
http://zjazdtechniczny.krotkofalowcy.com.pl/
www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow
  
SQ6ILB
12.02.2019 09:37:54
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 236 #2636901
Od: 2011-3-18

Zaczyna być nudno, bo czym dalej w las tym więcej drzew i coraz trudniej Tobie przejść przez ten las.
Rozumiem, ok. Trzeba za wczasu się wycofać.
Z uporem maniaka powtarzasz, że nie da się pisać z pozycji jednostki, bo trzeba brać pod uwagę całość społeczności. No to krótko i w temacie: w takiej społeczności być nie chcę. Takiej ogólnokrajowej. W której dekalog sobie a ludzie sobie.
Ja, w przeciwieństwie do ciebie nie potrzebuję kupować sobie możliwości pomocy innym za 140 zł na rok. Tani chwyt reklamowy, coś pod publikę, w stylu:

PATRZCIE, JESTEŚMY LEPSI OD ODWSIAKA!

POMOC INNYM U NAS KOSZTUJE TYLKO!!! 140 zł

Nie przyjmujesz do wiadomości, że są inne formy pomocy i nie czuję się ani gorszy ani lepszy bo składkę zapłaciłem, albo i nie. Czego nie da się powiedzieć o niektórych Twoich kolegach związkowych. Niby składka znaczenia nie ma, więc po co ten płytki argument? Jak już jednak takiego użyłeś, więc coś na rzeczy jest.

Tanie chwyty reklamowe o liczeniu nieswojej kasy kiespko ci wyszły. Jakbyś wykazał się fakturami, siedziałbym nad nimi i je analizował. Tak, wtedy możesz tak mówić. Ale argument jest dobry. Dla masy. Dla tych którzy nie wiele myśląc idą za głosem jak barany na rzeź.

Odbijam piłeczkę. Już policzyłeś, że za jeszcze moją niewpłaconą składkę mogę sobie kupić to czy tamto.
Dziękiję, nie kupuję, jest mi to zbędne.

Dalej tani chwyt o liczeniu kasy. Chcesz naprawiać? Ale bez liczenia kasy. Znowu jak mantra powtarzane w kółko, zapisz się, wystartuj w wyborach, naprawiaj, ale kasy nie licz. Kasa, kasa, kasa. Jednak jest coś na rzeczy. Jednak ta składka coś ważna strasznie jest. A jeżeli jest prawdą jak tu podał jenen z Twoich kolegów związkowych, że z 1% podatku PZK jako OPP ma obowiązek się spowiadać i podobno nie tylko swoim członkom, to niestety czy ci się to podoba czy nie tą kasę mogę liczyć. Jeżeli nie ja bezpośrednio to są odpowiednie instytucje które w moim imieniu to robić mogą, więc de facto robię to ja. Nie podoba się? Wystartuj w wyborach, zmień prawo.

Wiem, ale nie powiem. Czy ja od ciebie żądam sprawozdania finansowego PZK? Znowu napiszesz, że liczę nieswoją kasę? Pozwolisz, że moje prywatne sprawozdania pozostaną w kręgu osób zainteresowanych. Chyba, że chcesz liczyć moją kasę. Moją prywatną, a nie PKZ. Ale chyba nie zniżysz się do takiego poziomu, prawda? Tylko mi przysługuje liczenie Twojej kasy. Podobno Twojej, bo akurat ta składkowa nie jest ważna wg ciebie, więc liczę publiczną.

Nie o mie mieliśmy rozmawiać, ale o PZK, więc Twoim tokiem myślenia pytam: kiedy przedstawisz pełną dokumentację związku? Tylko nie pisz mi, że wiem ale nie mogę. Nie pisz mi, że nie masz takiej wiedzy, bo jako były prezes OT wiedzę odpowiednią mieć powinieneś, a i powinieneś umieć się postarać od wyższych struktur odpowiednich informacji.

Nie rozumiesz wpisu z prezesowania. Być może pojawił się za wcześnie, albo za późno. Ty już tam jesteś, w PZK. Jak da się zauważyć nie wszystko ci pasuje, sam piszesz, że zmiany są możliwe. I co? I z pełnym bananem na twarzy oświadczasz, że rezygnacja z prezesowania to dobry krok. Może i tak, ale liczysz, że wstąpię i będę sprzątał to co sam powinieneś? Nie, nie kupuję tego. Ach, rozumiem, że po sobie posprzątałeś, rączki umyłeś i jesteś cacy. Ok, Ty i jeszcze kto jest cacy? Bo niestety wszyscy cacy nie są. Więc ja także jak Ty, z bananem na twarzy informuję, że nie wchodzę do związku.

Ale rozumiem. Nie da się kumpla wywalić. Nawet jak ciągnie w przepaść innych. Może się zmieni. Tak. Nawet największemu barbarzyńcy należy się prawo do obrony.

Tak, robi się nudno. Nudno, bo jakiś typek za 140 złociszy na rok magluje teoretycznie swojego przełożonego. A przecież członek nie jest o maglowania, nie jest od myślenia. Ma płacić, ma robić i nie pytać. Raz na rok zrobi mu się igrzyska i będzie cacy. Tani chwyt reklamowy z czasów rzymskich. Niestety, społeczeństwo, choć nie wszyscy od tamtego czasu trochę bardzie myśli. Przynajmniej ja.

Zdałem egzamin na członka PZK? Nie? Też mi miło.

Pozdrawiam znudzonego.


_________________
GREG
  
SQ6ILB
12.02.2019 10:33:48
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 236 #2636910
Od: 2011-3-18

Jeszcze dopiszę, bo i statystyki są publicznie dostępne. Taka pierwsza z brzegu. Może i nie do końca rzetelna (2016 rok), ale na poczet szybkich rozważań wystarczy.
http://ostol.pl/artykuly/ilu-jest-krotkofalowcow-na-swiecie
Całkiem nieźle. 16000 tyś. licencji w Polsce. Jakieś 3800 w związku. Szału nie na, dupy nie rwie.
W pobocznych tematach o licencjach na wyspach, padła chyba liczba 50% z wszystkich licencji jest przynależnych do organizacji. Nie wiem jak z nasłuchowcami, ale nie chce mi się kopać netu.
U nas połowa z tych 50%.

Sorry SP9MRN. To nie jest dobry wynik.

Miałem poruszyć jeszcze temat praw członka, ale jak już nudno jest, to nie zawracam gitarrry.


_________________
GREG
  
sp3mep
12.02.2019 10:43:12
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Posty: 2268 #2636912
Od: 2009-2-21
    SQ6ILB pisze:


    ,,,,,,,
    Całkiem nieźle. 16000 tyś. licencji w Polsce. Jakieś 3800 w związku. Szału nie na, dupy nie rwie.
    ,,,,,,


mógłbyś te 12k licencji zagospodarować w jakiś nowy związek ?
jeśli będzie silniejszy od PZK to oleję PZK i "przyjdę" do Ciebie,

P.S,
tak na marginesie wygląda że jesteś strasznie sfrustrowany,zgorzkniały,
taki po prostu maruda, i chyba zawsze jesteś niezadowolony,

  
SQ5KLN
12.02.2019 10:59:45
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 73 #2636917
Od: 2012-7-10


Wpis jest z 2016 roku ale dane są sprzed 20-stu lat (co jakiś czas ktoś znajduje tę statystykę i ją odgrzewa zamieszczając na stronach ale dane pochodzą z zestawienia IARU "na koniec millenium").
Aktualne dane znajdziesz na przykład tu https://amator.uke.gov.pl/individuals czyli na chwilę obecną jest około 13,6 tys. wydanych pozwoleń indywidualnych. Ale... to są tylko wydane pozwolenia a nie osoby aktywnie uprawiające krótkofalarstwo. Kiedyś robiłem estymację na podstawie danych z różnych pskreporterów, reversebeaconów i innych tego typu automatów oraz publicznie dostępnej listy członków PZK (przy założeniu, że jeśli ktoś jest w PZK, to jest aktywnym krótkofalowcem) i wyszło mi, że w Polsce prawie 60% wydanych pozwoleń to "martwe znaki" (osoby, które mają pozwolenia, ale nie są aktywne krótkofalarsko). Tak więc liczba aktywnych krótkofalowców w Polsce to około 5-6 tysięcy osób, z czego około 2/3 należy do PZK - moim zdaniem wynik wcale nie taki zły, bardziej już martwiłbym się niekorzystną tendencją. która nie tylko że spada, ale druga pochodna jest ujemna, czyli spada coraz szybciej (oczywiście hipotetycznie martwiłbym się gdybym należał do PZK, bo jako nieczłonek nie mam do tego prawa bardzo szczęśliwy).
  
SQ6ILB
12.02.2019 11:25:52
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 236 #2636934
Od: 2011-3-18

    sp3mep pisze:


    tak na marginesie wygląda że jesteś strasznie sfrustrowany,zgorzkniały,
    taki po prostu maruda, i chyba zawsze jesteś niezadowolony,


Jeżeli przyniesie Tobie choć trochę radości to dopiszę, że jestem dodatkowo:
- niekrótkofalowiec
- taki z ulicy
- człowieczek
- dzieciaczki
- niekolega
- nieprawdziwy
- debil
- jemioła
- huba
- meduza

Wybieraj, przebieraj, nie krępuj się. Na prawdę będę się cieszył, że poprawiłem Tobie jak i innym humor z to przepiękne przedpołudnie.

Miłego dnia.

Ps.

TYLKO DO SP3MEP
    SQ6ILB pisze:

      sp3mep pisze:

      już nic nie chciałem pisać ale trudno,
      @ILB,

      poza tym napisz mi proszę czy jesteś może pod opieką jakiejś fundacji
      lub czegoś tam,
      mam w zwyczaju co miesiąc wpłacać "parę groszy" na "biedne dzieci"
      w tym miesiącu wpłaciłem niewiele wiec wskaż odpowiednią organizacje,
      taką która będzie w stanie Tobie pomóc,


    Wpłać składkę do PZK za ...HEDa. Nie będzie miał problemu z wyborem.

    Proszę, zrób to dla mnie.


Wypełniłeś deklarację?
_________________
GREG
  
Electra18.02.2019 03:19:34
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 13 / 16>>>    strony: 123456789101112[13]141516

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » PZK - POLSKI ZWIĄZEK KRÓTKOFALOWCÓW » PITU-PITU A PZK

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta