NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » TELEGRAFIA - CW » NIESAMOWITA HISTORIA

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 2    strony: 1[2]

Niesamowita historia

  
SP5XMI
17.06.2017 17:45:44
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2994 #2435805
Od: 2012-12-16
Obejrzyj karty klubowe i niektórych nadawców indywidualnych z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych z ZSRR. Porównaj. Dotarłem do kilku amerykańskich odtajnionych dokumentów na ten temat.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
Electra23.06.2018 04:31:54
poziom 5

oczka
  
SP95094KA
17.06.2017 19:16:48
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2130 #2435824
Od: 2012-12-19

Jedynym charakterystycznym elementem, oprócz bardzo kiepskiego papieru, kartonu, jest:

PSE, TNX wia PO Box 88 Moscow

Karty z 1969 roku

W tej chwili się nie dokopię do innych z USSR




_________________
Stasiek

Nie ma powodu, aby dobrze opowiedziana historia przypominała rzeczywistość. [To] rzeczywistość ze wszystkich sił stara się przypominać dobrze opowiedzianą historię.

Izaak Babel
  
SP4XYD
17.06.2017 19:52:15
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: KO12

Posty: 386 #2435838
Od: 2011-2-6


Ilość edycji wpisu: 2
    SP5XMI pisze:

    Jestem gotów uwierzyć w podobne relacje, które rzeczywiście mogły mieć miejsce, chociaż na pewno nie wyglądały dokładnie tak, jak opowiada to autor.
    Rzecz w tym, że przez kilka dekad operatorami profesjonalnych i specjalnych radiostacji byli ludzie, którzy musieli przejść długie szkolenie. W tym czasie, nawet w latach siedemdziesiątych, podstawową emisją była telegrafia – co już wymagało dość długiego szkolenia. Każdy, kto się nauczył telegrafii, ten wie ile czasu musiał poświęcić na to, by poprawnie nadawać i odbierać w tempie profesjonalnej komunikacji (powiedzmy te 25WPM). Urządzenia profesjonalne pod względem obsługi były bardzo podobne do amatorskich. Oto przykład – nadajnik główny BC610 używany powszechnie przez armię USA podczas II Wojny wywodzi się wprost z konstrukcji amatorskiej (Hallicrafters HT-4).
    Podobnie odbiornik Hallicrafters SkyRider SX28. Kto nie wierzy, odsyłam do YT, tam są materiały poświęcone obu urządzeniom, włącznie z filmem reklamowym Hallicrafters z tej epoki.
    Oto Skyrider SX28

    Obsługa tych urządzeń wcale nie była taka prosta, wymagała wiedzy na temat anten, strojenia nadajnika, obsługi odbiornika, wyboru częstotliwości roboczej i prowadzenia łączności. Weźmy choćby strojenie stopnia mocy. Do dziś używamy wzmacniaczy lampowych i stroimy pi filtr w ten sam sposób, jak robił to radiooperator w profesjonalnym nadajniku. Odsyłam do instrukcji strojenia nadajników głównych BC610, a nawet polskiego nadajnika głównego MEWA. Tego nie zrobi poprawnie osoba nieprzeszkolona, bez doświadczenia.
    Nic dziwnego, że większość z profesjonalnych radiooperatorów/radiooficerów była również radioamatorami krótkofalowcami. To trzeba lubić, by mieć naprawdę dobre osiągnięcia. A zatem bardzo prawdopodobne było wysłanie dobrego radiooperatora (czytaj: w cywilu radioamatora) na taką placówkę, gdzie jego umiejętności były niezbędne do nawiązania łączności. Co robił taki radioamator, gdy nie zajmował się służbową łącznością? Słuchał pasm amatorskich i czytał QST...
    Epilog do tego opowiadania dopisała historia. Potwierdzenie podobnych faktów znajdujemy w źródłach historycznych dotyczących operacji stay behind (między innymi Gladio) podczas zimnej wojny. Początkowo zachodnie organizacje szkolone do walki partyzanckiej korzystały z różnych radiostacji, zbudowanych jednak według starych założeń, nadając niemal wyłącznie telegrafią lub fonią AM. Niezwykle popularną radiostacją, która początkowo działała tylko w siłach specjalnych, a później znalazła szerokie zastosowanie, była amerykańska RS-1 (później oznaczana AN/GRC 109). W Europie zastąpiła ona urządzenia serii ZO-47 wyprodukowane przez Philipsa.
    Obrazek
    Miałem okazję nadawać z AN/GRC 109. Obsługa wcale nie jest taka prosta, jak się na pozór wydaje. Nie sądzę, by najgłośniejsi dyskutanci na tym forum poradzili sobie z tą radiostacją, by maksymalnie wyzyskać jej możliwości. Być może niektórzy nie potrafiliby w ogóle z niej skorzystać, bo nie znają telegrafii.

    W latach siedemdziesiątych Rosjanie opracowali długą listę radioamatorów z krajów zachodnich, których to ludzi należało wyeliminować natychmiast po inwazji na tamte kraje. Zaraz po przejściu czołgów przez Fulda Gap, oddziały specjalne miały otrzymać rozkaz zabicia ludzi, którzy stanowili potencjalną (lub rzeczywistą) kadrę łączności dla oddziałów partyzanckich na przejętych terenach. Ktoś, kto potrafi kojarzyć fakty zapewne w tym miejscu zastanowi się dlaczego radzieckie biuro QSL przyjmowało tylko karty via „jaśczik” w Moskwie?

    Oczywiście wojskowi NATO od dawna wiedzieli o tym problemie i dlatego w latach osiemdziesiątych powstała specjalna radiostacja FS-5000 HARPOON wyposażona w cyfrową emisję, moduł kryptograficzny oraz automatyczną skrzynkę antenową.
    Obrazek
    Cała praca radiostacji była sterowana mikrokomputerem. Nie było tu już miejsca na nadawanie i odbiór telegrafii. Operator nie musiał już być krótkofalowcem, wystarczy, by przeszedł typowo militarne szkolenie i skorzystał z instrukcji obsługi.
    Teraz widać dlaczego podobne zdarzenia mogły mieć miejsce, wszystkie zjawiska znajdują swoje odzwierciedlenie w faktach historycznych...


Tytułowa historia super.Mam wrażenie, że gdzieś czytałem o podobnej(lub opowiadał to mój dziadek, porucznik - spadochroniarz w armii Berlinga (!)-wcześniej, w 1939 uciekinier z obozu internowania żołnierzy WP w Brześciu.-jest ona CAŁKIEM PRAWDOPODBNA.Na wojnie RÓŻNIE BYWAŁO-to nie był film,itd.Pomyślcie, jak zachowałiście by się samii...
Do kol SP5XMI - tu podobna radiostacja w użyciu przeż żołnierzy SPECNAZ-u GRU:
https://www.youtube.com/watch?v=I6eQQJ23RbE
Jeden z lepszych filmów- maszciki (fiberglass ?) jak nasze, antana dipol zasilania linią symetryczną, normalnie instruktaż do pracy QRP /p wesoły
Pytanie do "znawców" ?? jaki to model R.....?? aniołek
_________________
Jarek http://www.sp4xyd.republika.pl
  
SQ9MZ
17.06.2017 20:03:42
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: Rybnik

Posty: 1435 #2435844
Od: 2008-10-21
    SP5XMI pisze:

    Obejrzyj karty klubowe i niektórych nadawców indywidualnych z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych z ZSRR. Porównaj.

Nadal nie rozumiem co sensacyjnego mam tam odkryć.
_________________
Henryk SQ9MZ




________________________________________________________
«(...) pamiętam swe własne grzechy i głupotę i wiem, że ludzkie serca rzadko są tak złe jak ludzkie czyny, a bardzo rzadko tak złe jak ludzkie słowa.» J.R.R. Tolkien, list z 1 listopada 1963


  
SP5XMI
17.06.2017 23:18:35
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2994 #2435880
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 2
    SP4XYD pisze:


    Do kol SP5XMI - tu podobna radiostacja w użyciu przeż żołnierzy SPECNAZ-u GRU:
    https://www.youtube.com/watch?v=I6eQQJ23RbE
    Jeden z lepszych filmów- maszciki (fiberglass ?) jak nasze, antana dipol zasilania linią symetryczną, normalnie instruktaż do pracy QRP /p wesoły
    Pytanie do "znawców" ?? jaki to model R.....?? aniołek

To jest Striż-4, R394KM, tu jest opis tej radiostacji w wersji szpiegowskiej, a tutaj wersja militarna opracowana pod kątem Specnazu. Chłopaki dziwnie nadają, bo nie korzystają z enkodera i nie wysyłają wiadomości w postaci burstu, ale normalnymi cyframi CW z klawiszy - dziwne. Może to na ćwiczeniach? W każdym razie sygnały z takich radiostacji (z burst enkoderem) czasami da się odebrać nawet dziś (!) w okolicach 5-6MHz, chociaż w Polsce sygnał słaby jest.

Obrazek

a tu opis manipulatorów tego urządzenia

Następca wygląda tak:

Z dawnych radzieckich miałem okazję nadawać tylko z R-353 (PROTON).
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SP4XYD
17.06.2017 23:51:28
poziom 4

Grupa: Użytkownik

QTH: KO12

Posty: 386 #2435886
Od: 2011-2-6


Ilość edycji wpisu: 1
TNX za info Marcin wesoły tak, to były ćwiczenia w połowie lat'90, z udziałem zaproszonych żołnierzy US Special Forces nawet-jest cały, długi ciekawy film na YT.Chyba był też podobny model z rodziny Clansman, z klawiaturą do szyfrogramów ? - gdzieś widziałem w sieci.

_________________
Jarek http://www.sp4xyd.republika.pl
  
SP95094KA
18.06.2017 12:23:43
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2130 #2435961
Od: 2012-12-19

Witam

Zapodam dwa króciutkie opowiadania, nie do końca tożsame z sensacyjnym tytułem i opowieścią z pierwszego postu tego tematu

Mogło to być w pierwszej połowie lat 90-tych

Z okolic mojego QTH (na oko w promieniu około 50 km) Były prowadzone dosyć często QSO z misjonarzem, który był gdzieś w Afryce
QSO były na pogardzanym, wyszydzanym i wypominanym jako pirackie pasmo - pasmie 11 metrów
Dosyć sporo luda miało QSO z tym misjonarzem
To że ci nieszczęśnicy miejscowi - będą się smażyć w piekle - to wiadomo i już mają paszporty z wizami do piekła, załatwione przez zdegustowanych "cymbałbandami" HI
Mnie intryguje, czy temu misjonarzowi się to piekło upiecze HI

Inny znany przypadek (działanie w porozumieniu i ciągłe działanie, ciężar gatunkowy dosyć znaczny)

Jacyś piloci - też bodaj w tej dzikiej Afryce ( ale pamięć mnie zawodzi i do końca nie pamiętam czy w Afryce )
A więc ci piloci, może nawet na Dromaderach, latali po tamtejszym niebie i robili prace agrotechniczne, rozsiewali nawozy, czy rozpylali coś
Prawdopodobne w czasie dolotów nad teren gdzie wykonywali te prace agrotechniczne i w czasie powrotów do bazy - prowadzili QSO tu z ludźmi z okolic mojego QTH
Oczywiście na 11 metrach
Ci może do piekła nie pójdą za działalność na "bandziochach" jak to pieszczotliwie nazywa jeden gostek "notabene pirat"
Może tylko nieszczęśnikom zabiorą patenty na latanie "latającymi siewnikami"

Dzisiaj takie comesa by były ukrócone przez "trójki ludowe"
Wysłane by były dywizjony dronów, do rozpylania ścinek folii alu - aby "cymbałowcom" zakłócenia robić - tym samym uniemożliwić "pirackie" QSO HI

Dodam jeszcze trzecią opowiastkę - jak już przy klawiaturze jestem

Mój znajomy Edek, w czasie okupacji, jak był młodym chłopcem, podglądał z ukrycia pracę telegrafisty z Wehrmachtu
Jak się ten okupant zorientował, że jest notorycznie śledzony przez małolata, złapał go i przeprowadził swoje własne śledztwo Kiedy się zorientował że małolat biegle zna niemiecki język i jest pasjonatem radia, łączności, najpierw chciał swoje władze powiadomić i młodzika oddać w ręce służb Postanowił jednak dać młodzikowi diodę w.cz aby ten zrobił sobie odbiorniczek Posiadanie wtedy na okupowanych terenach czegokolwiek do odbioru fal radiowych było surowo karane - z wywózką do lagru włącznie
Jak jeszcze Edek żył - ilekroć to wspominał, zawsze miał dylemat: czy ten radiotelegrafista dał Edkowi tą diodę na podpuchę, czy "z dobrego serca"
I podpucha i dobre serce mogło być zabójcze tak dla Edka jak i jego rodziców


Pozdro
_________________
Stasiek

Nie ma powodu, aby dobrze opowiedziana historia przypominała rzeczywistość. [To] rzeczywistość ze wszystkich sił stara się przypominać dobrze opowiedzianą historię.

Izaak Babel
  
Waldi1954
18.06.2017 13:05:50
poziom 2

Grupa: Użytkownik

QTH: loc. KP19PX

Posty: 81 #2435973
Od: 2015-2-16
    SP95094KA pisze:

    Witam

    Zapodam dwa króciutkie opowiadania, nie do końca tożsame z sensacyjnym tytułem i opowieścią z pierwszego postu tego tematu

    Mogło to być w pierwszej połowie lat 90-tych

    Z okolic mojego QTH (na oko w promieniu około 50 km) Były prowadzone dosyć często QSO z misjonarzem, który był gdzieś w Afryce
    QSO były na pogardzanym, wyszydzanym i wypominanym jako pirackie pasmo - pasmie 11 metrów
    Dosyć sporo luda miało QSO z tym misjonarzem
    To że ci nieszczęśnicy miejscowi - będą się smażyć w piekle - to wiadomo i już mają paszporty z wizami do piekła, załatwione przez zdegustowanych "cymbałbandami" HI
    Mnie intryguje, czy temu misjonarzowi się to piekło upiecze HI

    Inny znany przypadek (działanie w porozumieniu i ciągłe działanie, ciężar gatunkowy dosyć znaczny)

    Jacyś piloci - też bodaj w tej dzikiej Afryce ( ale pamięć mnie zawodzi i do końca nie pamiętam czy w Afryce )
    A więc ci piloci, może nawet na Dromaderach, latali po tamtejszym niebie i robili prace agrotechniczne, rozsiewali nawozy, czy rozpylali coś
    Prawdopodobne w czasie dolotów nad teren gdzie wykonywali te prace agrotechniczne i w czasie powrotów do bazy - prowadzili QSO tu z ludźmi z okolic mojego QTH
    Oczywiście na 11 metrach
    Ci może do piekła nie pójdą za działalność na "bandziochach" jak to pieszczotliwie nazywa jeden gostek "notabene pirat"
    Może tylko nieszczęśnikom zabiorą patenty na latanie "latającymi siewnikami"

    Dzisiaj takie comesa by były ukrócone przez "trójki ludowe"
    Wysłane by były dywizjony dronów, do rozpylania ścinek folii alu - aby "cymbałowcom" zakłócenia robić - tym samym uniemożliwić "pirackie" QSO HI

    Dodam jeszcze trzecią opowiastkę - jak już przy klawiaturze jestem

    Mój znajomy Edek, w czasie okupacji, jak był młodym chłopcem, podglądał z ukrycia pracę telegrafisty z Wehrmachtu
    Jak się ten okupant zorientował, że jest notorycznie śledzony przez małolata, złapał go i przeprowadził swoje własne śledztwo Kiedy się zorientował że małolat biegle zna niemiecki język i jest pasjonatem radia, łączności, najpierw chciał swoje władze powiadomić i młodzika oddać w ręce służb Postanowił jednak dać młodzikowi diodę w.cz aby ten zrobił sobie odbiorniczek Posiadanie wtedy na okupowanych terenach czegokolwiek do odbioru fal radiowych było surowo karane - z wywózką do lagru włącznie
    Jak jeszcze Edek żył - ilekroć to wspominał, zawsze miał dylemat: czy ten radiotelegrafista dał Edkowi tą diodę na podpuchę, czy "z dobrego serca"
    I podpucha i dobre serce mogło być zabójcze tak dla Edka jak i jego rodziców


    Pozdro


Chlopie czy Ty cos bierzesz? Pytam powaznie. Bo delikatnie mowiac troche Cie ponosi.
Co to za pierdy?! Daj se na wstrzymanie. Moze napisz jaka ksiazke czy inny pamietnik a nie zasmiecaj tematu wspominkami z 11m na forum gdzie tego pasma sie nie propaguje.
_________________

Norway
  
SP95094KA
18.06.2017 13:39:24
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2130 #2435992
Od: 2012-12-19

    Waldi1954 pisze:

      SP95094KA pisze:

      Witam

      Zapodam dwa króciutkie opowiadania, nie do końca tożsame z sensacyjnym tytułem i opowieścią z pierwszego postu tego tematu

      Mogło to być w pierwszej połowie lat 90-tych

      Z okolic mojego QTH (na oko w promieniu około 50 km) Były prowadzone dosyć często QSO z misjonarzem, który był gdzieś w Afryce
      QSO były na pogardzanym, wyszydzanym i wypominanym jako pirackie pasmo - pasmie 11 metrów
      Dosyć sporo luda miało QSO z tym misjonarzem
      To że ci nieszczęśnicy miejscowi - będą się smażyć w piekle - to wiadomo i już mają paszporty z wizami do piekła, załatwione przez zdegustowanych "cymbałbandami" HI
      Mnie intryguje, czy temu misjonarzowi się to piekło upiecze HI

      Inny znany przypadek (działanie w porozumieniu i ciągłe działanie, ciężar gatunkowy dosyć znaczny)

      Jacyś piloci - też bodaj w tej dzikiej Afryce ( ale pamięć mnie zawodzi i do końca nie pamiętam czy w Afryce )
      A więc ci piloci, może nawet na Dromaderach, latali po tamtejszym niebie i robili prace agrotechniczne, rozsiewali nawozy, czy rozpylali coś
      Prawdopodobne w czasie dolotów nad teren gdzie wykonywali te prace agrotechniczne i w czasie powrotów do bazy - prowadzili QSO tu z ludźmi z okolic mojego QTH
      Oczywiście na 11 metrach
      Ci może do piekła nie pójdą za działalność na "bandziochach" jak to pieszczotliwie nazywa jeden gostek "notabene pirat"
      Może tylko nieszczęśnikom zabiorą patenty na latanie "latającymi siewnikami"

      Dzisiaj takie comesa by były ukrócone przez "trójki ludowe"
      Wysłane by były dywizjony dronów, do rozpylania ścinek folii alu - aby "cymbałowcom" zakłócenia robić - tym samym uniemożliwić "pirackie" QSO HI

      Dodam jeszcze trzecią opowiastkę - jak już przy klawiaturze jestem

      Mój znajomy Edek, w czasie okupacji, jak był młodym chłopcem, podglądał z ukrycia pracę telegrafisty z Wehrmachtu
      Jak się ten okupant zorientował, że jest notorycznie śledzony przez małolata, złapał go i przeprowadził swoje własne śledztwo Kiedy się zorientował że małolat biegle zna niemiecki język i jest pasjonatem radia, łączności, najpierw chciał swoje władze powiadomić i młodzika oddać w ręce służb Postanowił jednak dać młodzikowi diodę w.cz aby ten zrobił sobie odbiorniczek Posiadanie wtedy na okupowanych terenach czegokolwiek do odbioru fal radiowych było surowo karane - z wywózką do lagru włącznie
      Jak jeszcze Edek żył - ilekroć to wspominał, zawsze miał dylemat: czy ten radiotelegrafista dał Edkowi tą diodę na podpuchę, czy "z dobrego serca"
      I podpucha i dobre serce mogło być zabójcze tak dla Edka jak i jego rodziców


      Pozdro


    Chlopie czy Ty cos bierzesz? Pytam powaznie. Bo delikatnie mowiac troche Cie ponosi.
    Co to za pierdy?! Daj se na wstrzymanie. Moze napisz jaka ksiazke czy inny pamietnik a nie zasmiecaj tematu wspominkami z 11m na forum gdzie tego pasma sie nie propaguje.






Po pierwsze mylisz się

cyt.
CB Radio, PMR i okolice
radiowcy wszystkich pasm, łaczcie się - radia, anteny, łaczności - wszystko związane z CB i PMR
koniec cyt.

Po drugie temat jest tylko powiązany z krótkofalarstwem Przeczytaj pierwszy post tego tematu

Po trzecie
A kiedy ty bierzesz ?

Teraz ?

Czy wtedy



cyt.
SP95094KA pisze:

Ja mam twarz - i nie muszę się jej wstydzić





Staszek. Oryginalna postac nasluchujaca pasma amatorskie.

Pozdrawiam Stanislaw! Trzymaj sie nawet jak Cie zbanuja za wklejanie pw oczko


EI2KK----Staszek przynajmniej pokazal facjate, czuj sie zobowiazany... pan zielony
koniec cyt.

A po czwarte

Czy ja ci wchodzę w szkodę ?
I kto was szkoli z tymi odzywkami rodem z gimbazy

cyt.

co ty bierzesz

koniec cyt.

Bys się zdziwił, czy i ile ja biorę

Pół garści prochów - trzy razy na dobę Dzięki temu jeszcze nie plażuję w piachu
_________________
Stasiek

Nie ma powodu, aby dobrze opowiedziana historia przypominała rzeczywistość. [To] rzeczywistość ze wszystkich sił stara się przypominać dobrze opowiedzianą historię.

Izaak Babel
  
SP5XMI
18.06.2017 16:09:41
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2994 #2436036
Od: 2012-12-16


Ilość edycji wpisu: 1
    SP95094KA pisze:

    Jedynym charakterystycznym elementem, oprócz bardzo kiepskiego papieru, kartonu, jest:

    PSE, TNX wia PO Box 88 Moscow

    Karty z 1969 roku



Otóż to, tam rzadko były prywatne adresy z ZSRR, karty musiały przechodzić przez ten "pacztowyj jaśczik". A zatem informatorzy ZSRR otrzymali adresy domowe nadawców zagranicznych w tym tych z RFN, Danii, Francji, Belgii i Holandii. Bo tam ludzie podawali normalny adres do siebie do domu.

    SP4XYD pisze:

    TNX za info Marcin wesoły tak, to były ćwiczenia w połowie lat'90, z udziałem zaproszonych żołnierzy US Special Forces nawet-jest cały, długi ciekawy film na YT.Chyba był też podobny model z rodziny Clansman, z klawiaturą do szyfrogramów ? - gdzieś widziałem w sieci.


To jest prawdopodobnie PRC319 z procesorem EMU . Takie radio było nawet na Allegro swego czasu. Ma ciekawie zrobioną wzbudnicę fazową. Na Allegro trafił się też kompletny (i sprawny!) moduł EMU razem z jedną z takich radiostacji. Obecnie są to bardzo rzadkie urządzenia, o wiele rzadsze od popularnych i bardzo dobrych PRC320.
Obrazek
Sam moduł EMU wygląda tak:
Obrazek

Radiostacje z serii Clansman (PRC319, PRC320 i podobne) wyszły z użycia całkiem niedawno. Jeszcze trzy lata temu były używane przy szkoleniu kadetów razem z kodami szyfrowania i uwierzytelnienia BATCO, ostatecznie PRC320 wycofano z użycia we wrześniu 2015r. Następcą popularnych analogowych lub hybrydowych Clansmanów były radiostacje BOWMAN z cyfrowym hoppingiem. Początkowo były z tym problemy, stąd brytyjscy wojskowi ukuli rozwinięcie tej nazwy: "Better Out With Map And Nokia".
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
SQ9MZ
19.06.2017 15:41:55
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: Rybnik

Posty: 1435 #2436389
Od: 2008-10-21
    SP5XMI pisze:

    Otóż to, tam rzadko były prywatne adresy z ZSRR, karty musiały przechodzić przez ten "pacztowyj jaśczik". A zatem informatorzy ZSRR otrzymali adresy domowe nadawców zagranicznych

Powtórzę, że to żadna sensacja, bo wszyscy (także z tych Francji, Danii i skądkolwiek jeszcze) doskonale wiedzieli, że skrytka pocztowa 88 w Moskwie to adres CB QSL. Krajowe biura QSL, np. z Polski, wysyłały swoje pakunki także na tę skrytkę pocztową. Bo gdzie indziej? Stacje radzieckie gdy podawały QTH to wyłącznie najbliższą dużą miejscowość.
O paranoi sowieckiej większość wiedziała. Powinniśmy to dobrze rozumieć, bo owa paranoja i u nas się udzielała. No, obecnie prywatna paranoja wpływa na nasze życie także z niemałym poziomem kretynizmu.
_________________
Henryk SQ9MZ




________________________________________________________
«(...) pamiętam swe własne grzechy i głupotę i wiem, że ludzkie serca rzadko są tak złe jak ludzkie czyny, a bardzo rzadko tak złe jak ludzkie słowa.» J.R.R. Tolkien, list z 1 listopada 1963


  
Electra23.06.2018 04:31:54
poziom 5

oczka
  
SP95094KA
19.06.2017 17:05:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO90

Posty: 2130 #2436412
Od: 2012-12-19



Ilość edycji wpisu: 1
Witam

Nie wszystko, nie dla wszystkich jest takie oczywiste. Ja sam, zainspirowany przez kolegę Marcina SP5XMI złapałem się na tym, że z upływem czasu pewne rzeczy człowiek zapomina, lub pamięta przekłamane

Wysyłałem karty via Biuro, ale i direct Po to między innymi potrzebny mi był Callbook Był bardzo zniszczony, ale i tak kosztował mnie zapłatę w "prawdziwej walucie" Jak nastały komputery, kupiłem piracką wersję "z koniem" na płycie CD, na jednej z giełd krótkofalarskich I też nie była ta płyta tania

Przeglądałem stare karty QSL i się złapałem na tym, że te via biuro co trafiały do mnie z "demoludów" nie wszystkie miały adresy nadawców, klubowe w zasadzie były z PO Box Ewentualnie dodatkowo stempel z danymi operatora tej klubowej stacji

Dla mnie najwartościowsze były wysłane direct i pozyskane direct w kopercie ze znaczkiem
Wartość miała sama koperta, znaczek, no i karta QSL Pozostały z tego mizerne resztki, bo to pół wieku temu było, choć ostatnie QSL karty direct wysyłałem jeszcze pod koniec lat 70-tych

Jedna z najbardziej dla mnie wartościowych, to karta od SWLa z trzema nasłuchami stacji 3Z6PAE której operatorem byłem akurat ja
Karta przyszła direct w kopercie na mój adres domowy Wysłana z miejscowości Siekierczyna, poczta Bruśnik, powiat Tarnów Wysłał ją kol. Tadeusza SP9-xxxx
I tu bym musiał małe opowiadanie zaserwować, związane z tą kartą, z tym nasłuchowcem i dlaczego taki głęboki sentyment pozostał do tego wydarzenia i korespondencji mojej z tym kolegom SWLem
Ale znowu wielu by szczękościsku dostało, bo ? Bo pewnie forum nie jest do pisania sentymentalnych opowiadań krótkofalarskich
Już i tak zapewne przekroczyłem zakaz pisania jakichkolwiek opowiadań - no nie uchodzi (sic)



_________________
Stasiek

Nie ma powodu, aby dobrze opowiedziana historia przypominała rzeczywistość. [To] rzeczywistość ze wszystkich sił stara się przypominać dobrze opowiedzianą historię.

Izaak Babel
  
SP5XMI
19.06.2017 18:41:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa

Posty: 2994 #2436452
Od: 2012-12-16
    SQ9MZ pisze:

    Powtórzę, że to żadna sensacja, bo wszyscy (także z tych Francji, Danii i skądkolwiek jeszcze) doskonale wiedzieli, że skrytka pocztowa 88 w Moskwie to adres CB QSL. Krajowe biura QSL, np. z Polski, wysyłały swoje pakunki także na tę skrytkę pocztową. Bo gdzie indziej? Stacje radzieckie gdy podawały QTH to wyłącznie najbliższą dużą miejscowość.
    O paranoi sowieckiej większość wiedziała. Powinniśmy to dobrze rozumieć, bo owa paranoja i u nas się udzielała. No, obecnie prywatna paranoja wpływa na nasze życie także z niemałym poziomem kretynizmu.


Sam porównałeś z demoludami - pamiętaj, że ta paranoja czemuś służyła. Właśnie temu, by uzyskać listę nadawców zagranicznych a minimalizować przy tym podawanie informacji o lokalizacji własnych krótkofalowców. Oto argument na poparcie stwierdzenia - zauważ, że Amerykanie mieli MARS przez wiele lat. Krótkofalowcy z USA, którzy uczestniczyli w akcji MARS podawali swój adres na kartach i było to zupełnie normalne. Callbook - to samo. To było w dobrym tonie. Z kolei Rosjanie w epoce ZSRR traktowali krótkofalarstwo nie jako coś pomocniczego (tak myśleli Amerykanie), ale wprost jako współzawodnictwo wręcz militarne - radiosport. Dlaczego kółko krótkofalarskie było obowiązkowym elementem szkolenia w różnych jednostkach wojskowych (mnóstwo wspomnień, sporo da się przeczytać, jeśli znasz język rosyjski). Dokumentów jest mnóstwo, tylko trzeba chcieć je czytać.
_________________
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
  
sp9mdy
13.07.2017 19:13:43
poziom 2

Grupa: Użytkownik

QTH: Maków k/Raciborza

Posty: 65 #2444062
Od: 2012-2-25
Inne ciekawostki telegraficzne:
https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/hakowanie-sieci-bezprzewodowych-w-1903-roku/
https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/jak-amerykanski-radioamator-wykryl-niemieckie-transmisje-szpiegowskie/


_________________
73 Hubert
  
SQ9MZ
13.07.2017 22:06:33
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: Rybnik

Posty: 1435 #2444104
Od: 2008-10-21


Ilość edycji wpisu: 2
    SP5XMI pisze:

    Sam porównałeś z demoludami

W żadnym miejscu tej dyskusji nie użyłem słowa demoludy.
    SP5XMI pisze:


    - pamiętaj, że ta paranoja czemuś służyła. Właśnie temu, by uzyskać listę nadawców zagranicznych (ciach)
    Callbook - to samo. To było w dobrym tonie.

Gonisz w piętkę, zaprzeczasz sam sobie; cóż to za nieziemskich wysiłków musieli dokonywać sowieccy paranoicy skoro .. ło kurczę .. Amerykanie pchali im w ręce (i każdemu kto sobie kupił) tysiące adresów w callbookach. No szok.
    SP5XMI pisze:

    Z kolei Rosjanie w epoce ZSRR traktowali krótkofalarstwo nie jako coś pomocniczego (tak myśleli Amerykanie),

Jakim cudem wpadłeś na masakrycznie naiwny pomysł, że tak myśleli Amerykanie?

Dobra, nie ciągnę marzycielskiego wątku. Tak, znam język rosyjski w stopniu podstawowym.

_________________
Henryk SQ9MZ




________________________________________________________
«(...) pamiętam swe własne grzechy i głupotę i wiem, że ludzkie serca rzadko są tak złe jak ludzkie czyny, a bardzo rzadko tak złe jak ludzkie słowa.» J.R.R. Tolkien, list z 1 listopada 1963


  
sq8luv
13.07.2017 22:54:51
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Kawka/ Lublin KO11fj

Posty: 1708 #2444117
Od: 2011-3-13


Ilość edycji wpisu: 1
    sp9mdy pisze:

    Inne ciekawostki telegraficzne:
    https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/hakowanie-sieci-bezprzewodowych-w-1903-roku/
    https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/jak-amerykanski-radioamator-wykryl-niemieckie-transmisje-szpiegowskie/



Ciekawe, dzięki za wrzucenie!
_________________
Krzysztof


  
sp2bmx
31.08.2017 21:08:51
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 70 #2460431
Od: 2015-7-1
To było całkiem niedawno.

Przedruk z "CQ Amatorskie Radio" nr 10/2000
To wydanie wiadomości bieżących rozpoczynamy niestety od bardzo smutnej informacji.
6. września w Zachodnim Timorze w mieście Attamumba doszło do brutalnego zamachu na pracowników UN.

Podczas ataku na biuro UNHCR śmierć poniosło trzech pracowników biura.
Spośród trzech ofiar zamachu, dwie osoby to krótkofalowcy
Pero 9A4SP, ZA/9A4SP, T98P,4W6SP i Carlos KD4SYB.
W swoim ostatnim liście e-mail pisanym i wysłanym tuż przed tragicznymi chwilami, Carlos napisał
Atakujący są w drodze i jestem przekonany, że za wszelką cenę będą chcieli zniszczyć
nasze biuro. (...)
Czekamy na zbliżające się niebezpieczeństwo, siedzimy tutaj jak niewinne owce, nieuzbrojeni czekając na uderzenie.
Cieszę się, na trzy tygodnie wyjeżdżam z tej wyspy.
Mam nadzieję, że wyjadę jutro.

Pero miał 29 lat, Carlos 33 lata.

Ich ciała zostały następnie wywleczone na ulice i podpalone.
Krótkofalowcy na całym świecie ten akt przemocy napełnia szczególnym smutkiem -
jedną z ofiar ataku był Pero 9A4SP.
Pracownikiem UNHGR został w 1992 roku. Był radiooperatorem.
Był jednym z pierwszych krótkofalowców pracujących Timoru Wschodniego(...)

Ten akt przemocy powodowanej fanatyczna nienawiscią dotyka każdego z nas.
Zginęło dwóch krótkofalowców - jednych z nas.

Niech odpoczywają w pokoju.

Pozdrawiam/Jan/SP2BMX
  
Electra23.06.2018 04:31:54
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 2    strony: 1[2]

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » TELEGRAFIA - CW » NIESAMOWITA HISTORIA

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta