NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ŚMIETNIK [KOSZ] » NASZE POCIECHY NA FALACH ETERU

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 6 / 7>>>    strony: 12345[6]7

Nasze pociechy na falach eteru

  
SP6IX
09.10.2012 10:40:02
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 6310 #1025968
Od: 2008-3-18
SP3HBF nic błędniejszego Ryszardzie można dać wszystko na tacy a i tak będą malkontenci i tak jak tu napisał nasz kolega

>> Grzegorzu, w dzisiejszych czasach tych których to nie interesuje i traktorem nie zaciągniesz. Jednostki aktywne mają za to cały tydzień wypełniony językami czy innymi zajęciami dodatkowymi i czasem na cud może zakrawać kiedy spotkania w klubie odbywają się w ich czasie wolnym...

<<<<

to smutna sprawa ale życie się toczy dale a nan starszym już brak sił a młodsi odemnie niechcą lub nie mogą się tym zajmować . Dziś po przejściach zdrowotnych nie stać mnie na taki wyczyn jak bym chciał.
_________________
http://sp6ix.pl.tl poczta sp6ix@interia.pl

W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.

Nie znoszę nieuków i arogantów.
  
Electra19.03.2019 20:36:50
poziom 5

oczka
  
sp3slu
09.10.2012 12:25:43
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 603 #1026026
Od: 2010-9-14


Ilość edycji Admina: 1
Witajcie,
z mego punktu widzenia (choć nie będzie to odkrycie) :
Kieruję Klubem SP3KWA http://www.sp3kwa.net od roku 1991 kiedy byłem w klasie maturalnej L.O., to już 21 lat. Wiemy na pewno, że można mieć zainteresowaną młodzież w klubie, ale trzeba tego chcieć i ostro pracować nad tym. Stwierdzam, że od czasu upowszechnienia Internetu i multimediów oferta samego siedzenia w kanciapie klubowej i nawiązywania łączności na pasmach nie wystarcza aby pozyskać i zatrzymać młodzież dla krótkofalarstwa.
Natomiast wciąż dobrze skutkuje tak popularna dziś TURYSTYKA KRÓTKOFALARSKA, organizowanie wypadów w teren z radiostacją, ogniskiem i kiełbaską, w naszym przypadku również piosenką, zabawą w terenie. Te akcje zostawiają dobre ślady w pamięci młodych i oni sami pytają - kiedy następny wyjazd ? Tu mowa o 1 dniowych a nawet pół dniowych akcjach, a jak jest stosowny czas i pogoda (wakacje), to imprezy dłuższe, biwaki.
Na krótkim wyjeździe w teren my stosujemy zasadę : "radiostacja chodzi cały czas". Ktoś dyżuruje, nawiązuje łączności, zachęca. Młodzi się garną, hi. Czasem trzeba pomóc. Po kilku razach w sieci zostają jakieś rybki... To działa. A regularne szkolenie, egzamin, licencja itd.... później.
Podobnie (bardzo skutecznie) działają zabawy (prace) montażowe w rodzaju budowy radia detektorowego na kawałku deski, zarzucanie drucianej anteny na drzewo i wbijanie uziemienia, a w końcu cichy odbiór w słuchawce.
Takie rzeczy doskonale popularyzuje grupa inicjatyna RADIOREAKTYWACJA, inne ruchy krótkofalarskie, obozy PZK itp. Na każdym podwórku klubowym i lokalnym da się to zrobić.

Z mojego punktu widzenia jako osoby w prezydium ZG PZK od spraw młodzieży i szkolenia:
jestem wierny opisanym tu formom działania i staram się je wdrażać oraz popularyzować.

Co do legalności pracy na radiostacji pod znakami prywatnymi - nie ma o czym dyskutować, tylko właściciel znaku, żaden szwagier.... Nie można. Jeśli ktoś to robi, udostępnia nadawanie pod znakiem prywatnym innej osobie, łamie zasady i ham spirit na własne ryzyko. A mamy uczyć młodych.

Podważanie tego przez "Nowego" to jakieś żarty czy prowokacje, hi ?

Pod znakami klubowymi - może nadawać całe stadko osób szkolących się, oczywiście pod nadzorem operatora odpowiedzialnego, tak jest przynajmniej w teorii a praktyka zależy już od nas.
  
sp3slu
09.10.2012 12:33:39
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 603 #1026028
Od: 2010-9-14
Włąściwy link do sp3kwa http://www.sp3kwa.net
  
sp9ikf
09.10.2012 22:00:56
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: JO90GC, Rybnik

Posty: 1073 #1026489
Od: 2010-3-17
Witam,
zapytam przewrotnie.
czy Koledzy krótkofalowcy niezaleznie od stazu i dorobku na pasmach lub warsztatach widza potrzebe lub dopuszczaja opcje aby wzorem niektorych krajów umozliwic indywidualnemu amatorowi udostepnianie radia pod jego nadzorem osobie bez licencji - jak to opisałem w swoim poprzednim mailu. jesli tak to napisze lub moze ktos inny do Prezydium aby uwzględnic ten pomysł w pracach nad projektem rozporzadzenia. jeśli Waszym zdaniem pomysł jest nietrafiony czyli głupi to zamykam z mojej strony dywagacje nt temat.

odnośnie młodzieży i jej braku. osobiscie wyznaje zasade ze każdy amator powinien w zyciu wyszkolic czyli doprowadzić do uzyskania licencji i startu w eterze conajmniej jednego kolege/koleżanke. bardziej ambitni jak chcą i moga wyszkola więcej. Jak u Was Szanowi Koledzy to wygląda. nie chodzi mi o licytowanie sie i listy znaków, nie w tym rzecz. raczej interesuje mnie czy jest wsród nas/Was świadomośc że trzeba nam "produkowac" korespondentów bo za czas jakiś nie bedzie do kogo odezwać sie via radio!!!!

Ostatnia sprawa. Ile czasu, Waszym zdaniem, trzeba poświęcic aby wyszkolic samodzielnego
amatora krótkofalowca.
Odpowiem jako pierwszy na bazie własnych doświadczeń - minimum 2 lata!!

I to by było na tyle.

pozdro.
jacek sp9ikf

  
sp6nic
09.10.2012 22:44:11
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Okolice Milicza

Posty: 1894 #1026517
Od: 2009-6-23



UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
Czy dwa lata? To akurat trudno określić. Zależy od całej masy czynników. Jeśli chcemy wyszkolić speca od cw i startu wyczynowego w zawodach dwa lata to trochę za mało. Co do młodzieży w naszym hobby to zawsze był z nią problem. I nie tylko u nas ale na całym świecie. Po prostu nie jest to zbyt łatwe hobby dla dzieciaków no i aktualnie przegrywamy konkurencję z internetem, grami, całą masą innych zabaw,sportów, gdzie adrenalina znacznie mocniej skacze. Co nie znaczy że nie należy propagować, zachęcać, informować itp. Również mam jakieś doświadczenie w tej dziedzinie, wyniesione głównie z harcerstwa . Całkowicie zgadzam się z SP3SLU. Dziś trzeba zachęcać w inny sposób i najlepsza jest właśnie turystyka krótkofalarska. Wypady na zamki, parki narodowe, góry. Oczywiście z radiostacją . Wieszanie anten w terenie, ogniska, gitara. Tak staramy się postępować w SP6ZDA. Dochodzą jeszcze obozy harcerskie w naszym przypadku. Wtedy te szkolenia są bardziej intensywne ale również połączone z wyprawami. Zazwyczaj trzy dniowa wędrówka plus nadawanie ze wszystkich w miarę atrakcyjnych miejsc w pobliżu obozu. I taki sposób zachęty do krótkofalarstwa zdaje egzamin. Odpowiadając Jackowi SP9IKF to nie uważam coy było konieczne korygowanie przepisów w tym temacie. Mam na myśli dopuszczenie pod nadzorem do pracy na radiostacji indywidualnej innych osób. Od tego są kluby. Zawsze też można sobie wypożyczyć do domu znak klubowy. W naszym klubie np. często użyczamy znaku klubowego koleżankom i kolegom przygotowującym się do egzaminu. Pracują od siebie z domu i nabierają doświadczenia.Użyczamy też na inne okazje. Np. Jeśli jakiś amator z SP6 robi akcję dla młodzieży w jakiejś "pipidówie" na Dolnym Śląsku, a sam nie należy do żadnego klubu . Klubów u nas jest cała masa. Fakt że nie aktywne, w większości na papierze ale znaki można wykorzystać, jak jest taka potrzeba i jeśli ktoś naprawdę chce wyszkolić, jakiegoś "małolata"aniołek Nie ma potrzeby zmiany przepisów w tym temacie.
73 Marek sp6nic
_________________
73 Marek sp6nic
  
sp3slu
10.10.2012 08:39:55
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 603 #1026579
Od: 2010-9-14
Tak, ja zapamiętałem na całe życie, jak pod koniec lat 80-tych Julian SP3PL wypowiedział przy mnie słowa: "Każdy krótkofalowiec powinien w życiu wyszkolić przynajmniej jednego a lepiej kilku nowych nadawców i pomóc im uruchomić się na pasmach". Sam byłem wtedy ledwo co wyszkolony. Julian SP3PL autor cytowanej wypowiedzi jest ojcem chrzestnym co najmniej kilkudziesięciu znaków amatorskich w tym dobrych operatorów telegrafistów i dalej działa. Tego życzę innym i sobie samemu!
  
SQ2MMV
10.10.2012 08:42:10
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: Nowa Wieś Lęborska

Posty: 353 #1026582
Od: 2010-8-13


Ilość edycji wpisu: 1
Witam...
Podtrzymując temat chciałem napisać swoją opinię na temat nadawania dzieci na pasmach amatorskich. Osobiście miałem sytuacje w której moja luba została poinformowana telefonicznie o tym, że już do niej wyjeżdżam z miejsca oddalonego od niej o 100km. Z racji, iż ona posiada licencje i pozwolenie podałem jej częstotliwość na której będę ja wołał jak będę bliżej. Zostawiła włączone radio, z tego co się później dowiedziałem przy biurku czuwać zaczęła moja kilkuletnia córeczka, a mama poszła do pomieszczenia obok (kuchnia). Na moje wywołanie odpowiedziała właśnie córeczka - podejrzewam że było to spowodowane usłyszeniem głosu ojca. Po kilku sekundach od naciśnięcia PTT przez moją córeczkę w tle było słuchać już moją lubą która weszła do pokoju. Potem oddała jej mikrofon i prowadziliśmy normalna łączność. Częstotliwość jest częstotliwością na której "siedzą" koledzy z mojej okolicy w różnym wieku. Po tej rozmowie zostałem pochwalony, iż moja córeczka wykazuje zainteresowanie radiem. Żaden z krótkofalowców nie czuł się urażony. Uważam, iż przepisy powinny zostać zmienione tak abyśmy mogli udostępniać naszym PODOPIECZNYM radio (oczywiście pod naszym nadzorem) w celu przeprowadzenie łączności.
Napisze jeszcze szczerze, iż lepszym rozwiązaniem rozszerzania rodziny krótkofalowców jest pokazywanie tej dziedziny w domu od najmłodszych lat i wpajanie kultury i reguł panujących na falach eteru. Czasami, jak przyjdzie do mnie "nawiedzony klient" (dorosły) który niby interesuje się radiami, CB i krótkofalarstwem, a wiedzą ogólną jest na poziome podstawówki lub gimnazjum to ja wole go odciągnąć lub przynajmniej spowolnić wejście w nasze szeregi puki nie zdobędzie minimum wiedzy. Nie mamy u siebie możliwości stworzenia klubu może gdyby takowy istniał można by było odsyłać nowe "zarodki" naszej dziedziny. Każdy te minimum przyswaja w swoim tempie - a praca w domu od najmłodszych lat będzie najlepszą nauką...
_________________
SQ2MMV - Maciej
145,550 MHz

Trzech synów matka miała, dwóch słynęło z mądrości, a trzeci co był głupi poszedł do Łączności... TITATA TITITATA TITATATITITATA a trzeci co był głupi poszedł do Łączności.

Zarabianie na wypełnianiu ankiet:
http://rejestracja.opinie.pl/zapros.htm?u=76286090
  
SP2LIG
10.10.2012 09:10:33
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 12075 #1026591
Od: 2009-3-16
    SP1AP pisze:


    Dlatego stanowczo uważam, że pod względem technicznym egzaminy powinny być właśnie ułatwiane, ale za to większy nacisk powinien być kładziony na pozostałe przedmioty jak; operatorstwo, przepisy dotyczące łączności, BHP i kultura pracy na pasmach
.

Jak jest wszystkim wiadomo krótkofalarstwo to jest przede wszystkim kontakt ze światem i do w/w dodałbym wymóg podstwowej umiejętności przeprowadzenia QSO w j angielskim.Piszę o tym w kontekście nie odstawania naszych operatorów od reszty światowych nadawców.
___________
Greg SP2LIG
  
SP2LIG
10.10.2012 10:31:05
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 12075 #1026645
Od: 2009-3-16


Ilość edycji wpisu: 1
    SP1AP pisze:




    PS: A krótkofalarstwo, to niekoniecznie kontakt ze światem, ale na pewno kontakt z innymi! pomysł

    PS 2: Nadmieniam, że większość nadawców ze świata zna i sprawnie pracuje na CW, ale czy wszyscy muszą znać CW? poruszonyzaniemówiłaniołek


Już sobie wyobrażam osobisty kontakt np Amerykanina i Polaka np w kawiarni lub w pubie przy browarku na CW bo inacze ani me ani be oczywiście.Publika miałaby ubaw po pachy.
___________
Greg SP2LIG
  
SP2LIG
10.10.2012 12:34:27
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 12075 #1026704
Od: 2009-3-16
    MI6OAC pisze:



    No nie byl bym taki pewien.. ale skoro juz temat zostal poruszony, to powiedzcie mi czemu w czasach gdy CW bylo obowiazkowe na egzaminach, w rzeczywistosci tak malo kolegow z Polski na cw pracowalo? Zdali i nagle zapomnieli? Czy moze (cytat z C.K. Dezerterzy) 'oni to znaja, ale nie umieja'? oczko


Sprawa jest aż nadto jasna.Zdawałem egzamin na kat A w czasach kiedy telegrafia była obowiązkowa.Nauczyłem się jej egzamin zdałem pomyślnie ale ani razu nie pracowałem tą emisją.CW nigdy mnie nie pasjonowała ani nie pociągała,trzeba było jej się nauczyć to się nauczyłem.Być może więcej kolegów ma lub miało podobną potrzebę.Na dzień dzisiejszy już nic nie pamiętam.Cytat z w/w filmu nie ma zastosowania.
___________
Greg SP2LIG
  
sp6nic
10.10.2012 13:48:27
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Okolice Milicza

Posty: 1894 #1026761
Od: 2009-6-23



UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
PS 2: Nadmieniam, że większość nadawców ze świata zna i sprawnie pracuje na CW, ale czy wszyscy muszą znać CW? poruszonyzaniemówiłaniołek

Ale żeś Zbig dowalił!!! Skąd ty takie informacje czerpiesz??? Wystarczy przejść się do pierwszego, lepszego klubu i popytać ile osób zna CW i jej używa! U mnie w klubie 4 takie są, na ponad 20 ludzi. I jestem przekonany że jest to całkiem niezły stosunek!wesoły Owszem na pasmach jest cała masa stacji pracujących CW ale z pewnością zdecydowana większość HAM-s nie zna tej emisji. I dobrze, wcale nie musi. Wyżywają się w cyfrówkach, SSB, mikrofalach itd. Pewno w twoim przedziale wiekowym procent znających telegrafię jest większy. Ale jak ty zaczynałeś swoją przygodę z krótkofalarstwem były zupełnie inne uwarunkowania. Wtedy może i większość ją znała. Teraz jest na odwrotnie. Właśnie zamierzam zarazić telegrafią, morsem, harcerzy z naszej , klubowej drużyny.Planuję zlecić im budowę telegrafu drutowego, dokładnie to dwóch. Takiego z elektromagnesen i rysikiem, taśmą papierową i kluczem!wesoły Jak byłem " biały i śliski" , tak gdzieś na początku lat 80-tych, zakupiłem coś takiego w składnicy. Fajna zabawa była! Może ktoś znajdzie w necie ciekawy opis? Będę wdzięczny!
73 Marek sp6nic
_________________
73 Marek sp6nic
  
Electra19.03.2019 20:36:50
poziom 5

oczka
  
sp5it
10.10.2012 13:54:36
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02OI

Posty: 4339 #1026763
Od: 2009-12-28


Ilość edycji wpisu: 1
    sp6nic pisze:

    Takiego z elektromagnesen i rysikiem, taśmą papierową i kluczem!wesoły Jak byłem " biały i śliski" , tak gdzieś na początku lat 80-tych, zakupiłem coś takiego w składnicy. Fajna zabawa była! Może ktoś znajdzie w necie ciekawy opis? Będę wdzięczny!
ZTCP mam to opisane w ksiazce A Slodowego. Lubie majsterkowac: telegraf samopiszacy.
M
_________________
You can't have too many antennas...
  
usuniety20130717
10.10.2012 14:37:35
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa. KO02MF

Posty: 982 #1026785
Od: 2012-1-24



UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
    sp6nic pisze:

    Właśnie zamierzam zarazić telegrafią, morsem, harcerzy z naszej , klubowej drużyny.Planuję zlecić im budowę telegrafu drutowego, dokładnie to dwóch. Takiego z elektromagnesen i rysikiem, taśmą papierową i kluczem!wesoły Jak byłem " biały i śliski" , tak gdzieś na początku lat 80-tych, zakupiłem coś takiego w składnicy. Fajna zabawa była! Może ktoś znajdzie w necie ciekawy opis? Będę wdzięczny!
    73 Marek sp6nic

Marku, jak wcześniej określiłeś, to jedynie tylko zabawka nie przydatna w nauce telegrafii, gdyż w odbiorze słuchowym liczy się jedynie melodyka znaku a nie liczenie kropek i kresek.
Można to porównać do odbioru na CW w przypadku dobrego telegrafisty, gdy raptem natrafi na korespondenta nadającego z szybkością 5-6 grup, będzie liczył kropki i kreski jak nic! bo tu melodia żadna aniołek i szybciutko zakończy ową łączność. aniołek
  
sq5sts
10.10.2012 14:39:59
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 336 #1026790
Od: 2011-6-12
biały i śliski??
_________________

http://www.reaktywacja.org.pl/
  
sp6nic
10.10.2012 15:22:01
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Okolice Milicza

Posty: 1894 #1026806
Od: 2009-6-23



UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
    SP5XHQ pisze:

      sp6nic pisze:

      Właśnie zamierzam zarazić telegrafią, morsem, harcerzy z naszej , klubowej drużyny.Planuję zlecić im budowę telegrafu drutowego, dokładnie to dwóch. Takiego z elektromagnesen i rysikiem, taśmą papierową i kluczem!wesoły Jak byłem " biały i śliski" , tak gdzieś na początku lat 80-tych, zakupiłem coś takiego w składnicy. Fajna zabawa była! Może ktoś znajdzie w necie ciekawy opis? Będę wdzięczny!
      73 Marek sp6nic

    Marku, jak wcześniej określiłeś, to jedynie tylko zabawka nie przydatna w nauce telegrafii, gdyż w odbiorze słuchowym liczy się jedynie melodyka znaku a nie liczenie kropek i kresek.
    Można to porównać do odbioru na CW w przypadku dobrego telegrafisty, gdy raptem natrafi na korespondenta nadającego z szybkością 5-6 grup, będzie liczył kropki i kreski jak nic! bo tu melodia żadna aniołek i szybciutko zakończy ową łączność. aniołek


Ja ich nie zamierzam uczyć telegrafii. Przynajmniej nie na razie. Celem raczej jest zarażenie łącznością jako taką, zainteresowanie ich tym, generalnie zabawa połączona z technika. To są młode dzieciaki. Najpierw telegraf, potem telefon w końcu przyjdzie czas i na radio oraz anteny!wesoły Mnie taki telegraf zaraził! Bakcyla złapałem. Więc może i oni? Chodzi też o to żeby sami zrobili. Wtedy to "smakuje" najlepiej!wesoły
Ad. SP1AP
Zbig tak było, ale to nie te czasy.Teraz jest tak jak napisałem, zupełnie na odwrót. Zdecydowana mniejszość zna telegrafię.
73 Marek sp6nic
_________________
73 Marek sp6nic
  
usuniety20130717
10.10.2012 16:27:45
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa. KO02MF

Posty: 982 #1026887
Od: 2012-1-24



UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
    SP1AP pisze:



    To by oznaczało, że jesteśmy na wymarciu??? pan zielonyporuszony

Raczej tak! pan zielony Kiedyś aby uzyskać kat.A należało odb. i nad. minimum 12 grup, jeśli nie to pozostawała w naszym dawnym żargonie "ośla łączka" w kat.B A co jest wymagane teraz? poruszony
  
nowy
10.10.2012 20:07:03
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Posty: 1068 #1027076
Od: 2011-6-20
    SP1AP pisze:

    No kolego, nie rozpędzaj się tak, bo 12grup/min to jest w wojsku norma na III-kę radiotelegrafisty, a na świadectwo uzdolnienia było wymagane tylko połowa tej prędkości, czyli 6 grup/min!!! pomysłwykrzyknikpomysł

A konkretnie 7
  
sp6nic
10.10.2012 20:08:52
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Okolice Milicza

Posty: 1894 #1027077
Od: 2009-6-23



UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
Nie zawsze.W w latach 81-85 obowiązywało 7 grup, akurat wtedy zdawałem to pamiętam.Dla "nielatów" jakim wtedy byłem, po zdaniu egzaminu przysługiwało pasmo 80 i 40m plus 2m i 10W mocy. Natomiast na początku XXI w. tak w okolicach 2002r. było 10 grup. Pózniej zmniejszyli do 5 a potem zlikwidowali całkowicie . Ja jakoś nie zauważam żeby CW zamierało. Wręcz przeciwnie. Po zniesieniu wymogu wielu zaczęło się uczyć z własnej, nieprzymuszonej woli! Stacji na telegrafii jest cała masa i przybywa. Tak samo jak ogólnie krótkofalowców. Filtry nawet coraz węższe trzeba stosować aniołek
73 Marek sp6nic
_________________
73 Marek sp6nic
  
nowy
10.10.2012 20:31:04
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Posty: 1068 #1027100
Od: 2011-6-20
Miałem na myśli 15 lat wcześniej
  
usuniety20130717
10.10.2012 20:58:36
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa. KO02MF

Posty: 982 #1027127
Od: 2012-1-24



UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY


Ilość edycji wpisu: 1
    nowy pisze:

    Miałem na myśli 15 lat wcześniej

Piotrze nie bardzo wiem skąd się wzięły owe rozbieżności, dotyczące wymogów egzaminacyjnych,było 12 grup, bynajmniej w W-wie. Za czasu egzaminatora z CW, Antoniego SP5ZA (Silent Key) osobiście miałem I klasę z W.P I nie musiałem zdawać, o ile pamiętam to, Jarek SP5BET nie obniżył zakładanych wymogów. Przejmując schedę Antoniego. To tyle z nie odległej historii.
PS. Piotrze Mam to coś dla Ciebie. aniołek
  
Electra19.03.2019 20:36:50
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 6 / 7>>>    strony: 12345[6]7

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ŚMIETNIK [KOSZ] » NASZE POCIECHY NA FALACH ETERU

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta